Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lut 23, 2024 1:51 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
 Uzależnienie i biologia a grzech 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt lip 17, 2018 7:27 pm
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Uzależnienie i biologia a grzech
Witam. Mam 17 lat i od ok roku walczę z moim uzależnieniem od masturbacji i pornografi. KK uważa obydwie te rzeczy za grzech i dlatego popadlem przez to w depresję bo zauważyłem jaki jestem slaby i beznadziejny w tej walce. Jednak mam taki problem.
Otóż wyspowiadalem się, odmówiłem pokutę i postanowiłem poprawę. I tak wytrzymałem 16 dni (co jest niesamowitym sukcesem biorąc pod uwagę że kiedyś nie potrafiłem wytrzymać 2 dni). Niestety świat mocno się zmienił i tolerancja dla różnych obrazów np.w telewizji czy teledyskach się zwiększyła, co dla osoby która walczy z nałogiem jest okropne. Podniecilem się ale nic z tego nie było. Do czasu bo każdy mężczyzna wie że potem strasznie zaczynają boleć jądra, i miałem cały czas szybkie bicie serca ze względu na nie rozładowane napięcie, a ja mam wadę serca i zaczynało się robić nie fajnie. Zonanizowalem się. Wszytkie bóle i inne biologiczne aspekty odeszły a ja się załamałem.

I tu moje pytanie czy jeśli zrobiłem nie dla przyjemności jako takiej tylko ze względów okropnego bólu jąder i innych czynników to jest to też taki zwykły grzech ciężki. Wiecie nikt mnie nie zmuszał ale ja sam wewnętrznie tego nie chciałem ale uzależnienie+biologia wzięły górę.

Mam nadzieję że jakoś to wytłumaczylem
Z góry dziękuję za wszystkie mądre odpowiedzi każda będzie miała dla mnie duże znaczenie.
Wszystkiego dobrego


Wt lip 17, 2018 7:45 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt mar 13, 2018 8:36 pm
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uzależnienie i biologia a grzech
Hmmm.... tez miałem/mam ten problem. Mam 21 lat i od 6 lat nie robię samogwałtu. Nie sadze aby samogwałt miał wpływ na serce. Nie słuchaj lekarzy na internecie, którzy mówią ze onanizm jest normalny, dla nich tak samo normalny jest homoseksualizm. Wałcz o czystość, jest wiele stron katolickich i nie katolickich na ten temat. Warto tego nie robić serio, a upadli zawierzaj PanU Bogu, Chodź do Komuni


Śr lip 18, 2018 11:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 4586
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uzależnienie i biologia a grzech
Marek Kamil 22 napisał(a):
Witam. Mam 17 lat i od ok roku walczę z moim uzależnieniem od masturbacji i pornografi. KK uważa obydwie te rzeczy za grzech i dlatego popadlem przez to w depresję bo zauważyłem jaki jestem slaby i beznadziejny w tej walce. Jednak mam taki problem.
Otóż wyspowiadalem się, odmówiłem pokutę i postanowiłem poprawę. I tak wytrzymałem 16 dni (co jest niesamowitym sukcesem biorąc pod uwagę że kiedyś nie potrafiłem wytrzymać 2 dni). Niestety świat mocno się zmienił i tolerancja dla różnych obrazów np.w telewizji czy teledyskach się zwiększyła, co dla osoby która walczy z nałogiem jest okropne. Podniecilem się ale nic z tego nie było. Do czasu bo każdy mężczyzna wie że potem strasznie zaczynają boleć jądra, i miałem cały czas szybkie bicie serca ze względu na nie rozładowane napięcie, a ja mam wadę serca i zaczynało się robić nie fajnie. Zonanizowalem się. Wszytkie bóle i inne biologiczne aspekty odeszły a ja się załamałem.

I tu moje pytanie czy jeśli zrobiłem nie dla przyjemności jako takiej tylko ze względów okropnego bólu jąder i innych czynników to jest to też taki zwykły grzech ciężki. Wiecie nikt mnie nie zmuszał ale ja sam wewnętrznie tego nie chciałem ale uzależnienie+biologia wzięły górę.

Mam nadzieję że jakoś to wytłumaczylem
Z góry dziękuję za wszystkie mądre odpowiedzi każda będzie miała dla mnie duże znaczenie.
Wszystkiego dobrego

Widocznie postanowie ie poprawy jest zbyt slabe skoro to zrobiles i szukasz usprawiedliwień.
Zeby wyjsc z nalogu masturbacji i pornografii trzeba walczyc az do krwii a od wszelkiej golizny odwracac wzrok nie ogldac teledyskow i filmow z nieprzyzwoitymi scenami


Pt lip 27, 2018 9:23 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 444
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uzależnienie i biologia a grzech
Kamil231 napisał(a):
Nie słuchaj lekarzy na internecie, którzy mówią ze onanizm jest normalny, dla nich tak samo normalny jest homoseksualizm.

Jeśli uznamy, że normą jest margines a nie ogół to można się z tym zgodzić.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Pt lip 27, 2018 9:45 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt wrz 11, 2020 8:24 pm
Posty: 15
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uzależnienie i biologia a grzech
Marek Kamil 22 napisał(a):
I tu moje pytanie czy jeśli zrobiłem nie dla przyjemności jako takiej tylko ze względów okropnego bólu jąder i innych czynników to jest to też taki zwykły grzech ciężki. Wiecie nikt mnie nie zmuszał ale ja sam wewnętrznie tego nie chciałem ale uzależnienie+biologia wzięły górę.


Witaj Marku/Kamilu. Piszę w odpowiedzi na twoje pytanie, ale będzie to dotyczyć wielu chłopaków w podobnej sytuacji. To co powyżej opisujesz - z dużym prawdopodobieństwem nie było grzechem ciężkim.

Wystarczy odwołać się w tym przypadku do zapisu katechizmu, gdzie podane jest że masturbacja jest poważnym nieuporządkowaniem, ale w kolejnym zdaniu mamy opisany szereg różnych okoliczności, które zmniejszają lub redukują do minimum osobistą winę. Ma to miejsce szczególnie, gdy mówimy o nastolatkach czy osobach niedojrzałych emocjonalnie, fizycznie, psychicznie, lecz nie tylko.

To odczuwane napięcie seksualne, które jak pisałeś, jest nie do wytrzymania po 16 dniach, wynika ze zwykłej biologii działania organizmu mężczyzny - nasienie jak również płyn prostaty, są produkowane cały czas i cały proces jest regulowany przez różne mechanizmy neurohormonalne - nie mamy wpływu na uruchamianie / zatrzymanie tego procesu, dzieje się niezależnie od woli. Odczuwane narastające napięcie nie musi być w ogóle związane z uzależnieniem, gdyż normą jest że u mężczyzn dzieje się tak co kilka dni - w różnym stopniu nasilenia i wynika to z samej fizjologii.

Doświadczanie takich stanów napięcia seksualnego jest biologicznie normalne - ale przedłużanie ich w nieskończoność, może być u niektórych osób nie do wytrzymania i skutkować bólem jąder, bólami podbrzusza, bólami pęcherzyków nasiennych, nasieniowodów, czy także problemami ze snem, rozdrażnieniem, pobudzeniem, zdenerwowaniem, niepokojem - jest to związanie z wydzielaniem się określonych substancji hormonalnych i reakcją na nie. Ostatecznie organizm musi ten nadmiar (zwłaszcza chodzi o płyn zgromadzony w prostacie) uwolnić. Gdyby wszystko to działało książkowo, to twój organizm sam mógłby sobie poradzić przez polucje w nocy. Mogą one występować co kilka dni, co tydzień, co dwa, albo raz na miesiąc - różnie u różnych osób.

Gdy jednak tak się nie dzieje, a sytuacja przeradza się w nieznośne napięcie, czy nawet ból jąder, co skłania i fizycznie i psychiczne do masturbacji, to nie można mówić że zachodzi pełna dobrowolność, niezbędna dla ciężkiego grzechu. Najczęściej więc, u osób które nie mają pełnej dojrzałości lub które przeżywają różne stany napięć emocjonalnych, lęków, albo działają pod wpływem chęci uwolnienia się od napięcia/bólu, taka masturbacja nie będzie miała ciężaru poważnego grzechu.

Brak wiedzy na temat mechanizmów działania psychofizjologii u mężczyzny, brak świadomości etapów rozwoju młodych osób, czy ignorowanie sposobów w jakie reaguje nasza sfera seksualności na emocje, napięcia w sferze psychicznej - może skutkować fatalnymi diagnozami, które zamiast pomóc w rozwiązaniu problemu (np. towarzysząc w spokojnym dojrzewaniu takiego młodego człowieka, otwierając go na możliwości rozwoju, pomagając mu rozumieć to co się dzieje w nim samym w przestrzeni fizycznej i psychicznej), będą obarczać w sferze duchowej ciężką odpowiedzialnością, budować lękowe przekonanie o najgorszym grzechu, lub wmawiać brak chęci nawrócenia, grozić brakiem ważności spowiedzi, bez właściwego rozumienia czym jest w istocie np. postanowienie poprawy przy nawykach kompulsywnych.

Jak wspomniałem, napięcie seksualne występujące co kilka dni świadczy o normie seksuologicznej i biologicznej u młodych mężczyzn i nie jest objawem uzależnienia. Mogą występować oczywiście stany pewnego "przyzwyczajenia się" do masturbacji, albo również masturbacja może być sposobem radzenia sobie z innymi przeżywanymi trudnościami w sferze psychiki, które będą się manifestować w somatycznie. Wymaga to wówczas dalszej analizy i pracy psychologicznej, a jeśli nie są to rzeczy rozwojowe, to również terapeutycznej. Jednakże, nie wolno dawać prostej diagnozy "grzech ciężki, za mało się starasz" osobie która zauważa u siebie problem masturbacji. W skrajnych przypadkach, próba "naprawy" normy biologicznej, albo napięć psychicznych metodą "religijną" może się skończyć wyparciem potrzeb seksualnych, zadeptaniem sfery seksualności - co później doprowadza do spektakularnego wybuchu tej sfery (puszczenia wszystkich hamulców i rozwiązłości) lub jeszcze większych problemów psychosomatycznych.

Markowi/Kamilowi, jak i innym młodym ludziom mającym podobne trudności, proponuję łagodne podejście do swojego problemu, metodę wychodzenia z przyzwyczajeń stopniowo, aby "walczenie" z masturbacją nie kręciło się w nieskutecznym modelu postanowień "już nigdy tak nie zrobię", lepiej aby postanowienie było możliwe do osiągnięcia, np. "w tym tygodniu tak nie zrobię", lub nawet "dzisiaj tak nie zrobię". Traktować mały cel jako sukces, a kiedy mały cel udaje się osiągać, próbować trochę większego. Bowiem przesadnie wygórowane, nierealistyczne oczekiwanie względem siebie, powoduje duży zawód, załamanie i poczucie straty. Tymczasem tak jak rozpędzony samochód nie jest w stanie się zatrzymać w jednej sekundzie w miejscu, tak samo trzeba spokojnego hamowania i podejścia do takiego problemu u siebie na przestrzeni czasu - z 2 dni kiedy nie można wytrzymać, zrobią się 4, potem 7, po jakimś czasie 10, potem znów 7, i tak próbować, aby na jakimś etapie prób "czekania" i odkładania masturbacji na później, nastąpiła samoistna polucja, dająca uwolnienie od napięcia. Trzeba poznać swój rytm działania organizmu, polubić go, cieszyć się tym że cała seksualność jest mądrze stworzona przez Pana Boga. Nie załamywać się, kiedy się nie udaje, nie traktować tego jak porażki, tylko podejść tak jak do wszystkich zadań które się uczymy - trzeba wiele razy się przewrócić, aby nauczyć się jeździć na rowerze, podobnie w temacie czystości - trzeba wiele razy próbować, mając świadomość własnych możliwości i ograniczeń.


So sie 05, 2023 1:32 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL