Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
| Autor |
Wiadomość |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7720
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
A mi jeszcze przychodzi myśl że może ktoś będzie chciał pozostawać w ciemności piekła zamiast iść do Nieba z powodu wstydu Na przykład gdy ukazany zostanie film, że coś mówiliśmy a tak naprawdę myśleliśmy co innego, albo mieliśmy jakieś myśli czy coś robiliśmy w ukryciu. A tu nagle o tym dowiedzą się rodzice, promotor ze studiów, szef z pracy, a co najważniejsze będziemy wiedzieć że niekończenie czysty Bóg to wie. I będziemy chcieli zapaść się pod ziemię ze wstydu. Dobrym rozwiązaniem może być trenowanie jawności np. przez częstą szczerą spowiedź. To również problem pychy, gdy ktoś ma o sobie bardzo wysokie fałszywe mniemanie, a potem skonfrontuje się z Prawdą. Może pojawić się nienawiść do Boga tylko z tego powodu, że jest źródłem nieprzyjemnej prawdy o kimś.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| N lip 19, 2026 6:28 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17515
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Pycha to nic innego jak iluzoryczne patrzenie na rzeczywiśtość. To korzeń wszelkiego zła .Ukrywa się także pod maską pokory, ugrzecznienia. Należy więc ją odkrywać w sobie a nie innych. Mieć świadomość, że pycha to jak łuski cebuli. Ucieczka od siebie może się skończyć dla człowieka tym, że maska będzie jego rdzeniem osobowości. Św. Faustyna widziała to jako tłum ludzi tańczących w kierunku piekła. Drugi obraz to ludzie potykający się o kamienie, upadający, ale mozolnie maszerujący wyboistą ścieżką. To wybór człowieka i żyjemy po coś lub nie zajmujemy się tym. Jezus nie straszył ludzi, ale o niebezpieczeństwie piekła ostrzegał. Nasze myśli powinny być ukierunkowane raczej na Boga i związane z nadzieją zbawienia a nie strachem. Ten strach wynika z obrazu Boga surowego i raczej oskarżyciela. To rola diabła i jego imię.
|
| N lip 19, 2026 6:41 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7720
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
merss napisał(a): Nasze myśli powinny być ukierunkowane raczej na Boga i związane z nadzieją zbawienia a nie strachem. Od strachu gorsza jest rozpacz, gdy szatan próbuje wmówić że nie ma szans na Niebo.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| N lip 19, 2026 7:21 pm |
|
 |
|
PeterW
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 3:15 pm Posty: 7190
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Dociekliwa napisał(a): Tylko dlaczego dopiero w chwili śmierci człowiek dostaje łaskę, aby „stanąć w Prawdzie, bez domniemywań, wyobrażeń o sobie, bez kłamstw” czyli wtedy kiedy już jest za późno, żeby w pełni zrozumieć swoje postępowanie i popatrzeć na siebie z dystansu, oczami Boga.
"Mają Prawo i Proroków" A także i Ewangelię i całe nauczanie Kościoła... Te "stanięcie w Prawdzie" to też nie moje autorskie, tylko św. Pawła z 2 listu do Koryntian czyli także Biblii. Wszystko zostało napisane i jest cały czas omawiane. Czyli znowu "kto ma uszy niech słucha"Cytuj: "Ktoś może być otyły, bo taką ma konstrukcję organizmu. Może jadać same zdrowe, nisko kaloryczne rzeczy, może być aktywny fizycznie i nic to nie da, nie schudnie (w jakiś znaczny sposób)" Czyli ktoś może całe życie starać się być dobry, ale nic to nie daje, bo ciągle upada i grzeszy. I nagle przychodzi śmierć, zastaje go w grzechu ciężkim, bez spowiedzi. Czy w takim przypadku jego wcześniejsze starania nie mają znaczenia i trafia do piekła?
A skąd ten pomysł? Zwłaszcza że nie ma człowieka bezgrzesznego i oprócz Jezusa i Maryi nigdy takiego nie było. Z jednej strony masz kilka przestróg zawartych w przypowieściach Jezusowych by być czujnym - choćby o pannach mądrych i głupich, po drugie ważne jest Twoje całe nastawienie do swojego życia, o miłości do Boga i bliźnich - na ile się starałaś. Cytuj: Z kolei ktoś inny lubi grzeszyć, ale z drugiej strony bardzo chce znaleźć się po śmierci w Niebie, na pewno nie chce cierpieć w piekle, więc zakłada, że na pewno wybierze Boga w chwili śmierci. Hm... No właśnie nie do końca.. Gdzieś słyszałem taką anegdotkę: Pewien (późniejszy) święty napominał przyjaciela by pojednał się z Bogiem. Ten jego przyjaciel taki utracjusz, bon'vivant tylko się śmiał, że wie o tym że jak w chwili śmierci wezwie Jezusa to będzie ocalony. Pech chciał że pewnego dnia na przejażdżce konnej (to były czasy gdy nie znano samochodów) koń się spłoszył i zrzucił jeźdźca z mostu do rzeki. Jego ostatnie słowa były "niech to diabli.." (pewnie krzyknął coś bardziej wulgarnego, ale tę anegdotkę opowiadał pewien ksiądz, więc.. no właśnie)
_________________ "Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55
|
| N lip 19, 2026 7:55 pm |
|
 |
|
TS7
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Śr sty 27, 2021 11:49 pm Posty: 1395
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Andy, +++ Tomasz z Akwinu ZAGADNIENIE 20 O ROZPACZY Prawdziwy sąd rozumu o Bogu musi uznać, że od Niego idzie dla ludzi zbawienie i odpuszczenie grzechów; czytamy to u Ezechiela: „Nie chcę śmierci grzesznika, ale by się nawrócił i żył”. Przeciwnie, fałszywe jest zdanie, że Bóg odmawia odpuszczenia pokutującemu grzesznikowi, lub że nie nawraca do siebie grzeszników łaską usprawiedliwiającą. Przeto, jak przejaw nadziei jest dobry i chwalebny, bo opiera się na prawdziwym sądzie o Bogu, tak odwrotnie przejaw rozpaczy jest wadliwy i grzeszny, bo opiera się na fałszywym sądzie o Nim. Człowiek może znać ogólną prawdziwą zasadę wiary, głoszącą, że w Kościele można dostąpić odpuszczenia grzechów, może wszelako zepsuć się w nim sąd szczegółowy i będzie mniemał, że on, w takim stanie sumienia, nie może spodziewać się przebaczenia. przedmiotem nadziei jest dobro trudne, możliwe do osiągnięcia albo własnymi siłami, albo przy pomocy cudzej. W podwójny przeto sposób może ktoś stracić nadzieję zdobycia szczęścia wiecznego. 1) nie uważa go ani za dobro, ani za dobro trudne; (człowiek nie ma smaku w Dobrach Duchowych, a więc ani nie uważa ich za jakieś dobro, ani za jakieś wielkie (trudne) dobro) 2) uważa, że nie jest to możliwe do osiągnięcia ani własnymi siłami, ani przy cudzej pomocy.https://zwola-old.karmelicibosi.pl/p/z/ ... mma_15.pdf+++ Czyli podaje dwie opcje gdy ktoś wpada w rozpacz. Czyli ogólnie albo: 1) ktoś nie ceni Dóbr Duchowych, albo 2) uważa, że jest niemożliwe aby Bóg pomógł mu je uzyskać.
|
| N lip 19, 2026 7:59 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7720
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Miałem coś takiego przez chwilę, gdy obejrzałem film na YT "list z piekła" , był o kobiecie która trafiła do piekła, nie była jakimś potworem, tylko powoli oddalała się od Boga; nie miałem jakiegoś punktu zaczepienia by pomyśleć, że jestem w czymś lepszym od niej, tyle tylko że ta kobieta z filmu YT zaniedbała modlitwę, a ja gdy 28 czerwca merss napisała : Cytuj: żeby się paliło, waliło to moja praca duchowa (modlitwa) to żelazny czas nie opuściłem (na razie!) dziennej dawki Różańca, choć wiele razy nie trzymałem się terminu godzinowego.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| N lip 19, 2026 8:12 pm |
|
 |
|
TS7
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Śr sty 27, 2021 11:49 pm Posty: 1395
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Dobrze, że pilnujesz Różańca.
W tej opinii to nie jest tak, że ktoś idący do Piekła to miałby być ktoś "neutralny".
+++ Tomasz z Akwinu
ZAGADNIENIE 98 WOLA I MYŚL POTĘPIONYCH
„Pociechą dla złych jest, że mają wielu współtowarzyszów mąk".
Potępionych w najwyższym stopniu pożera zazdrość. Boleją więc nad szczęśliwością zbawionych i pragną ich potępienia
Jak w niebie szczęśliwi będą pałać najgorętszą miłością, tak w piekle potępieni będą pałać najzacieklejszą nienawiścią. Toteż gdy święci radować się będą na widok wszystkich dobrych, tak przeciwnie, źli będą boleć na ich widok, a patrząc na ich szczęśliwość doznawać będą największych mąk. Izajasz tak to opisuje: „Niech ujrzą ku swemu zawstydzeniu zazdrosną dbałość Twoją o lud, ogień zaś zgotowany dla Twych wrogów niech ich pożre". I dlatego chcieliby, żeby wszyscy zbawieni zostali potępieni.
Na 1. Tak wielka zazdrość pożerać będzie potępionych, że nawet — skoro sami znajdują się w największym nieszczęściu — zazdrościć będą krewnym chwały. Przecież i na tym świecie to się zdarza, gdy wzmoże się zazdrość. Wszelako mniej będą zazdrościć krewnym niż innym. I większą byłaby ich udręka, gdyby wszyscy krewni zostali potępieni, a inni zbawieni, niż gdyby niektórzy tylko z ich bliskich zostali zbawieni. I tym się tłumaczy prośba bogacza o uchronienie braci przed potępieniem. Wiedział bowiem, że niektórzy z nich będą od niego uchronieni. Wolałby jednak, żeby jego bracia wraz ze wszystkimi innymi zostali potępieni.
Według Filozofa, miłość nie oparta na szlachetnych zasadach jest krucha i łatwo się kończy, zwłaszcza miłość między złymi ludźmi. Stąd też potępieni nie dochowają przyjaźni z tymi, których nieuporządkowanie kochali. Ich wola jednak pozostanie przewrotna w tym, że nadal będą lubować się w przyczynie grzesznego uczucia miłości.
Wprawdzie udręka poszczególnych zwiększy się na skutek mnogości potępionych, to jednak ich nienawiść i zazdrość tak dalece się spotęgują, iż raczej woleliby z wieloma doznawać większych mąk niż mniejszych samemu.
Co do potępionych, to oni poznając Boga po skutku sprawiedliwości, jakim jest kara, mają Go w nienawiści, podobnie jak i kary, które ponoszą. +++
|
| N lip 19, 2026 8:32 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7720
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Mi nie pasuje dlaczego bogacz chciał ustrzec krewnych przed piekłem, chyba że był w ciężkim czyśćcu(?)
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| N lip 19, 2026 9:14 pm |
|
 |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Dociekliwa napisał(a): Czy po śmierci piekło może być faktycznie wyborem samego człowieka czy też jest karą wymierzoną przez Boga za zło uczynione na ziemi, czyli to Bóg de facto wybiera dla człowieka piekło?
Za tym, że jest to kara wymierzona przez Boga przemawia jedna z głównych prawd wiary „Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza a za zło karze”.
Tym niemniej wiele razy słyszałam od księży, że to człowiek po śmierci sam wybiera piekło, a jeśli je wybiera to znaczy, że tego piekła chce. Nie rozumiem, jak można chcieć piekła i związanego z nim cierpienia.
To tak jakby powiedzieć komuś, kto jest otyły: Jesteś grubasem, bo tego chcesz. Jeśli mówią że dzieje się to po śmierci to mówią nieprawdę.
|
| Pn lip 20, 2026 7:47 am |
|
 |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
PeterW napisał(a): W chwili śmierci stajesz w prawdzie (albo Prawdzie). Bez domniemywań, wyobrażeń o sobie, bez kłamstw. Czysta żywa prawda. Sąd bez prokuratorów i obrońców, bo nie muszą być.
Sąd szczegółowy, zgodnie z nauczaniem Kościoła nie jest w chwili śmierci tylko po śmierci. Katechizm KK 1021 Śmierć kończy życie człowieka jako czas otwarty na przyjęcie lub odrzucenie łaski Bożej ukazanej w Chrystusie563. Nowy Testament mówi o sądzie przede wszystkim w perspektywie ostatecznego spotkania z Chrystusem w Jego drugim przyjściu, ale także wielokrotnie potwierdza, że zaraz po śmierci każdego nastąpi zapłata stosownie do jego czynów i wiary. Przypowieść o ubogim Łazarzu564 i słowa Chrystusa wypowiedziane na krzyżu do dobrego łotra565, a także inne teksty Nowego Testamentu566 mówią o ostatecznym przeznaczeniu duszy567, które może być odmienne dla różnych ludzi. 1022 Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną zapłatę na sądzie szczegółowym, który polega na odniesieniu jego życia do Chrystusa i albo dokonuje się przez oczyszczenie568, albo otwiera bezpośrednio wejście do szczęścia nieba569, albo stanowi bezpośrednio potępienie na wieki570Pod wieczór naszego życia będziemy sądzeni z miłości571. I oczywiście do końca życia jest szansa dla człowieka na nawrócenie i zbawienie. Nawet w chwili śmierci. Ale pogląd że człowiek po śmierci dokonuje jakiegoś wyboru i wybiera niebo albo piekło nie jest zgodny z nauczaniem Kościoła. W chwili śmierci nie ma sądu. Po śmierci nie ma możliwości wyboru.
|
| Pn lip 20, 2026 8:02 am |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19252 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Mówimy o chwili śmierci. Katechizm mówi o czymś całkiem innym: że w chwili śmierci nasz los jest przesądzony.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Pn lip 20, 2026 8:39 am |
|
 |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Barney napisał(a): Mówimy o chwili śmierci. Katechizm mówi o czymś całkiem innym: że w chwili śmierci nasz los jest przesądzony. Wyboru można dokonać wyłącznie za życia a nie na sądzie szczegółowym ponieważ ten sąd nie jest w chwili śmierci ale po śmierci.
|
| Pn lip 20, 2026 9:38 am |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19252 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Nie jesteśmy w stanie zdefiniować tego momentu. Z znów: zapewne odwołasz się do zapisu "Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną zapłatę na sądzie szczegółowym" - tyle, że ów zapis nie miał definiować momentu sądu, lecz to, że zaraz po śmierci otrzymujemy zapłatę (chodziło o kontrowersje z poglądami protestanckimi, jakobyśmy po śmierci trwali w stanie nieświadomości aż do Sądu Ostatecznego). Śmierć nie należy ani do życia doczesnego kiedy "zasługujemy" (cudzysłów konieczny - nikt nie jest w stanie sobie zasłużyć) na zbawienie, ani do życia wiecznego, kiedy odbieramy "zapłatę". Podobnie sąd szczegółowy - nie jest ani elementem życia doczesnego, ani wiecznego. Życie wieczne rozpoczyna się po nim. O czym zresztą mówi właśnie ten kanon
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Pn lip 20, 2026 9:45 am |
|
 |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
Barney napisał(a): Nie jesteśmy w stanie zdefiniować tego momentu. Z znów: zapewne odwołasz się do zapisu "Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną zapłatę na sądzie szczegółowym" - tyle, że ów zapis nie miał definiować momentu sądu, lecz to, że zaraz po śmierci otrzymujemy zapłatę (chodziło o kontrowersje z poglądami protestanckimi, jakobyśmy po śmierci trwali w stanie nieświadomości aż do Sądu Ostatecznego). Śmierć nie należy ani do życia doczesnego kiedy "zasługujemy" (cudzysłów konieczny - nikt nie jest w stanie sobie zasłużyć) na zbawienie, ani do życia wiecznego, kiedy odbieramy "zapłatę". Podobnie sąd szczegółowy - nie jest ani elementem życia doczesnego, ani wiecznego. Życie wieczne rozpoczyna się po nim. O czym zresztą mówi właśnie ten kanon Twoje prywatne dywagacje nie zmienią tego ze sąd szczegółowy jest po smierci a po śmierci człowiek nie ma możliwości wyboru.
|
| Pn lip 20, 2026 9:51 am |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19252 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?
No cóż, rozumiem, że masz w... nosie jakąkolwiek argumentację, ponieważ przyjmujesz swoje stanowisko za wykładnię wiary a argumenty przeciwne będziesz kwalifikował jako "prywatne dywagacje". Jeśli tak, dalsza dyskusja nie ma sensu.
Dla Twojej informacji: to, co przedstawiłem powyżej o sądzie-wyborze, otrzymało imprimatur (co, oczywiście, nie przesądza, czy jest prawdziwe, ale przesądza o tym, że nie jest sprzeczne z nauką Kościoła). To tyle do Ciebie.
====================================== Innym, którzy są faktycznie zainteresowani, polecam "prywatne dywagacje" świętych i teologów:
Joseph Ratzinger
"Powracamy raz jeszcze do tego, o czym mówiliśmy już rozważając teologię śmierci. Powiedzieliśmy wtedy, że prawdziwą granicę między śmiercią a życiem wyznacza nie śmierć biologiczna, ale granica ta przebiega między współbyciem z Tym, który jest życiem, a izolacją zamykającą się przed Nim Nie potrzebujemy dodawać, że dla każdego, kto bez własnej winy nie spotkał się ze słowem Chrystusa, współbycie z Nim może polegać po prostu na „przygotowanej gotowości" (Hei-degger), na szczerej otwartości szukającego spojrzenia. Tak więc człowiek staje się ostatecznie sam swoim sądem. Chrystus nie zamyka przed nikim zbawienia, to tylko człowiek sam może się od niego odgrodzić. (…)los człowieka rozstrzyga się w chwili śmierci (…)/J. Ratzinger, Eschatologia - śmierć i życie wieczne/
"(...)poprzez śmierć człowiek wkracza w rzeczywistość niczym nie przesłonioną, wkracza w prawdę. Zajmuje teraz takie miejsce, jakie mu się rzeczywiście należy. Skończyła się maskarada, fikcje i pozory. Człowiek jest już tylko tym, kim jest w rzeczywistości. Sąd polega na zrzuceniu wszystkich masek, ktore dokonuje się w śmierci. Sąd jest samą prawdą, objawieniem się prawdy. Ale ta prawda nie jest jakimś obojętnym neutrum.(...) Przepaść, którą nazywamy piekłem, wybiera sobie sam człowiek. Rzecz polega w istocie na tym, że człowiek chce być całkowicie samodzielny. Piekło to chcieć być tylko sobą, wynik zamknięcia się człowieka w sobie. I na odwrót-do istoty tego, co nazywamy niebem należy, że można je tylko otrzymać, tak jak piekło można tylko dać sobie. Niebo, wypełnienie miłości, jest zawsze darem. Piekło jest osamotnieniem tego, który nie chce niczego przyjąć, odrzuca swój status żebraka i chce polegać na sobie (...)[/color]/J.Ratzinger „Śmierć i życie wieczne”/
św. Jan Chryzostom „Dlaczego wszyscy nie będziemy zbawieni? Dlatego, że nie wszyscy będą tego chcieli. Łaska, która jest darmowa, zbawia tylko pragnących dostąpić zbawienia, a tych, którzy tego nie chcą, nie zbawia” /Homilia na temat Listu do Rzymian/
św.Siostra Faustyna „Dusza będzie potępiona tylko ta, która chce”/Faustyna, Dzienniczek nr 1452/
"(...)już w samym skonaniu Bóg miłosierny daje duszy ten moment jasny wewnętrzny, że jeżeli dusza chce, ma możność wrócić do Boga./Faustyna, Dzienniczek nr 1698/
Orygenes „Każda dusza samodzielnie wybiera dla siebie – albo dobro, albo zło” (Orygenes,De principiis, I, 5, 3).
Św. Katarzyna z Genui (ok. 1500 r.) twierdzi, że Bóg otwiera bramy nieba każdemu, a potępieni rzucają się sami w otchłanie piekielne, ponieważ nienawiść do Boga jaką żywią, sprawia, że stan niebieskiej szczęśliwości byłby dla nich torturą gorszą od piekła: "Gdy natomiast dusza nie mogła znajdować się w miejscu przeznaczonym przez sprawiedliwy wyrok Boga, wtedy piekło jej cierpień byłoby jeszcze większe; znalazłaby się, bowiem gdzie indziej, niż chciał tego Bóg, którego sądy nacechowane są miłosierdziem i łagodzą karę słusznie zasłużoną. Oto dlatego dusza nie znajdując miejsca sobie odpowiedniejszego, ani mniejszej kary, rozpaczliwie rzuca się do piekła wyznaczonego przez Boga, jako miejsca sobie najwłaściwszego."/Traktat o Czyśćcu/
Bardzo dobrze sformułował to węgierski teolog, L Boroz: „Smierć otwiera przed człowiekiem możliwość pierwszego aktu w całej pełni osobowego, dlatego stanowi bytowo szczególną sytuację, gdy chodzi o świadomość człowieka. Jego wolność, spotkanie z Bogiem i decyzję rozstrzygającą o losie wiecznym” [/color](L.Boros, Mysterium mortis 9).
Komentarz ks. Dola: [Boros]"Przewiduje, że każda decyzja człowieka podejmowana w czasie całego życia jest swego rodzaju przygotowaniem do tej decyzji ostatecznej. Więc z jednej strony można sobie wyobrazić, że ktoś po bardzo grzesznym życiu postawi na Boga i wtedy Bóg na pewno go nie odrzuci. Jak tzw. dobry łotra na krzyżu. Ale jeśli ktoś naprawdę stał całe życie do Boga tyłem, stale opowiadał się przeciwko niemu, to będzie mu trudno wybrać Go na wieczność. Jest poważna obawa, że nawet w chwili śmierci wybierze siebie, a nie Boga. Święty Augustyn tak właśnie opisuje grzech: kochać siebie aż do całkowitego odrzucenia Boga. Natomiast Bóg nigdy człowieka nie potępi. Czasem upomina, wstrząsa. Taka trudna refleksja przychodzi do nas czasem wtedy, gdy stajemy nad grobem kogoś bliskiego. Zwłaszcza jeśli umarł w sile wieku."
Biblia odsłania nam "mechanizm" sądu: "A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu."(J 3,19-21)
Człowiek zachowuje swoją wolność także po śmierci - powodem niezmienności stanu w jakim się znalazł (Nieba i Piekła) jest bezbłędność dokonanego w chwili śmierci wyboru. Zatem w tym sensie "wybiera przez wieczność"
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Pn lip 20, 2026 10:46 am |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|