Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewolucji
| Autor |
Wiadomość |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewolucji
Co mówili na temat ewolucji kolejni papieże po encyklice Humani Generis?
Dokumenty Kościoła na ten temat.
|
| So lip 18, 2026 8:11 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19249 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Skoro zgadało się o wypowiedziach papieży, to - nieco achronologicznie - od nich zacznę omawianie tematu, później jednak chciałbym się zająć wypowiedziami Ojców Kościoła, bo mało kto wie, że - wbrew powszechnym mniemaniom - duża ich część wcale nie zakładała literalnej interpretacji Księgi Rodzaju, a niektórzy z nich - oczywiście tak jej nie nazywając - mieli intuicje ewolucji. Zacznijmy od przywołanej tu „Humani generis” Piusa XII z 1950 roku. Kilka ważnych fragmentów: Pius XIIHumani Generis, Pius XII napisał(a): „(…) jedenaście pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju nie odpowiada całkowicie metodom pisarstwa historycznego używanym przez naczelnych historiografów greckich i łacińskich, lub historyków naszych czasów, należą mimo to jednak do rodzaju literackiego historycznego w pewnym sensie, który zresztą egzegeci powinni głębiej zbadać i określić. Rozdziały te, w stylu prostym i obrazowym, przystosowanym do umysłowości narodu, stojącego jeszcze na niskim stopniu cywilizacji, podają zasadnicze prawdy, na których się opierają nasze możliwości zdobycia zabawienia wiecznego, jak również zawierają popularny opis początków rodzaju ludzkiego i narodu wybranego.” Humani Generis, Pius XII napisał(a): "Nie zakazuje więc kościelny Nauczycielski Urząd, by teoria ewolucjonizmu, o ile bada, czy ciało pierwszego człowieka powstało z istniejącej poprzednio, żywej materii - że bowiem dusze stwarzane są bezpośrednio przez Boga, tego niewątpliwie uczy nas katolicka wiara - stała się przedmiotem dociekań i dyskusji uczonych obydwu obozów, zgodnie z obecnym stanem nauk ludzkich i świętej teologicznej wiedzy." I ten, który ma być "koronnym argumentem" antyewolucjonistów: Cytuj: „Jeśli zaś chodzi o inna hipotezę, mianowicie poligenizm, to synowie Kościoła wcale już nie mają podobnej wolności. Nie wolno bowiem wiernym przyjmować opinii, której zwolennicy twierdzą, że po Adamie istnieli na ziemi ludzie nie pochodzący od niego, jako prarodzica, drogą naturalnego rozmnażania się, lub że Adam oznacza pewną liczbę prarodziców”. wraz z uzasadnieniem: Cytuj: „Okaże się bowiem całkiem niemożliwe, jakby się dało pogodzić taką teorię z nauką źródeł prawdy Objawionej i dokumentów Kościoła Nauczającego o grzechu pierworodnym, który pochodzi z grzechu rzeczywiście popełnionego przez jednego Adama i przeszczepiany rodzeniem na wszystkich jest zarazem wrodzonym grzechem własnym każdego człowieka” - Przeciw jakiemu stanowisku został wydany ten dokument? Otóż w połowie XX wieku wielu uważało, że człowiek powstał jednocześnie na różnych kontynentach - i przeciw takiej wersji poligenizmu występował papież.
Potwierdzi to, niemal 50 lat później, komisja kierowana przez Josepha Ratzingera (zacytuję poniżej).
- Wypowiedź ta odnosiła się do całkiem innego kontekstu niż usiłuje mu się nadać w dzisiejszych debatach: Adam był tu wspomniany na marginesie. Papież przeciwstawiał się - modnemu wówczas - poglądowi, że rasa ludzka wywodzi się od kilku par nie-ludzkich prarodziców, rozsianych po całej ziemi. Innymi słowy, że nie jesteśmy spokrewnieni np. z Chinczykami, Indianami itd.
- Prawdopodobnie tłem było również to, że podobne koncepcje podtrzymywały tlący się jeszcze - mimo zakończenia wojny - ogień rasizmu.
- Jeśli przyjmiemy hipotezę przebóstwienia człowieka w pewnym momencie dziejów (a chyba oczywiste, że "człowiekiem" można nazwać tylko takie przebóstwione zwierzę), to istnienie biologiczne nawet tysięcy osobników rodzaju takiego jak Adam i Ewa, nie kłóci się wcale z wypowiedzią Piusa XII. Jeśli Bóg przebóstwił jedną parę ludzką, to istotnie, wszyscy ludzie są ich potomkami: wyjaśniałoby to też problem, z kim właściwie dzieci Adama i Ewy mieli dzieci...
Niemniej, nie uważam, żeby ta hipoteza - choć niezła - była konieczna do wyjaśnienia sprawy. - I wreszcie owa rzekoma "niemożność pogodzenia".
Papieżowi wydawało się to nie pogodzenia. Stąd zakaz. Z tym, że trzeba dobrze zrozumieć działanie watykańskie w podobnych sprawach. Mamy niezłą analogię w postaci heliocentryzmu.
W pierwszym orzeczeniu eksperci naukowi powołani przez Inkwizycję na proces Galileusza stwierdzili, że teoria Kopernika jest ”głupia i absurdalna z punktu widzenia nauki“ (dosłownie: "filozofii"), przy czym nie odwoływano się w ogóle do argumentów z wiary. W drugim orzeczeniu wypowiedziano się co do aspektów doktrynalnych - stwierdzono, że "jest ta doktryna z formalnego punktu widzenia heretycka, to znaczy sprzeciwia się interpretacji Objawienia wyłożonemu przez Kościół". Jednak w ostatecznym dokumencie wykreślono słowo "heretycka". Jednak zdecydowano się upomnieć go, aby porzucił rzeczoną opinię; w przypadku odmowy posłuszeństwa, Komisarz ma mu nakazać, w obecności notariusza i świadków, aby powstrzymał się całkowicie od nauczania lub obrony tej opinii i doktryny, a nawet od dyskutowania jej. Krótko mówiąc, zrobiono dokładnie to, co zrobił Pius XII w sprawie Adama i Ewy: z ostrożności zakazano głosić nieudowodnionej teorii, która wydawała się komisji wątpliwa z punktu widzenia skutków w teologii.. Mając świadomość, ze kiedy zostanie udowodniona, trzeba będzie przemyśleć nasze rozumienie tego, lub owego fragmentu.
DOKŁADNIE taka była motywacja zakazu: nadzorujący proces Robert Bellarmin (późniejszy święty) w liście zastrzegł, że gdyby pokazano dowód na heliocentryzm, powinni oni raczej przyznać że nie rozumieją odpowiednio tych fragmentów Pisma Św, niż usiłować z tym walczyć, natomiast nie należy zmieniać nauczania pochopnie. Podobnie zresztą kardynał Maffeo Barberini napisał, że teoria kopernikańska może być prawdziwa, lecz dopóki nie zostanie udowodniona, nie może być używana do interpretacji Pisma. Kiedy został papieżem (Urban VII) stwierdził, iż „Kościół nigdy nie uznał dzieł Kopernika za heretyckie i tego nie uczyni”.
I tu jest tak samo: papież zabrania nieudowodnionej doktryny, obawiając się jej wpływu na teologię. Ale gdy zostaje udowodniona, przeszkoda znika, a teolodzy biorą się za ulepszenie teologii. Wyparcie faktów nigdy nie jest dobrą reakcją na nowo ujawnione fakty: Bogu dzięki, że Kościół tak nie postępuje (jak widać choćby po cytowanym wyżej orzeczeniu Międzynarodowej Komisji Teologicznej.
Nie wolno traktować Magisterium (zwłaszcza tego niedogmatycznego) jurydycznie: ile razy tu czytałem, że skoro nie ma nowego orzeczenia, to liczy się poprzednie - choćby oparte na danych sprzed 75 lat (w genetyce to całe wieki).
======================= Św.Jan Paweł IIPrzesłanie do uczestników sesji plenarnej Papieskiej Akademii Nauk 1966 Papież po pierwsze zwrócił uwagę, że wypowiedzi teologiczne są w jakiś sposób zależne także od poznania naukowego: Cytuj: Encyklika Humani generis, uwzględniając stan badań naukowych swojej epoki, a zarazem wymogi stawiane przez teologię, uznawała doktrynę ,,ewolucjonizmu'' za poważną hipotezę, godną rozważenia i pogłębionej refleksji na równi z hipotezą przeciwną. Biorąc pod uwagę nowsze badania, papież oświadczył, że: Cytuj: Dzisiaj, prawie pół wieku po publikacji encykliki, nowe zdobycze nauki każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą. Zwraca uwagę fakt, że teoria ta zyskiwała stopniowo coraz większe uznanie naukowców w związku z kolejnymi odkryciami dokonywanymi w różnych dziedzinach nauki. Zbieżność wyników niezależnych badań - bynajmniej nie zamierzona i nie prowokowana - sama w sobie stanowi znaczący argument na poparcie tej teorii.
Papież przestrzegł przed wyciąganiem wniosków które leżą poza kompetencją nauk przyrodniczych: Cytuj: te teorie ewolucji, które inspirując się określoną filozofią uważają, że duch jest wytworem sił materii ożywionej lub prostym epifenomenem tejże materii, są nie do pogodzenia z prawdą o człowieku. Co więcej, nie są w stanie uzasadnić godności człowieka. Zawarł też stwierdzenie, które dla mnie osobiście jest ważne - bo dotyczy samej definicji człowieka w kontekście wiedzy o ewolucji - mianowicie tego, że nauki przyrodnicze nie są w stanie określić momentu, kiedy "już" istota, która ewoulowała, stała się człowiekiem: Cytuj: Nauki doświadczalne z coraz większą dokładnością badają i opisują wielorakie przejawy życia umieszczając je na skali czasowej. Moment przejścia do sfery duchowej nie jest przedmiotem obserwacji tego rodzaju. Cytuj: „nowe zdobycze nauki każą nam uznać, iż teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą”"
Natomiast JPII sprzeciwiał się ideologizowaniu TE (np. Ernest Haeckel twierdził że skoro człowiek ewoluował, to "nie został stworzony przez Boga" oraz "przesądem jest twierdzić, że jest kimś istotnie różnym od zwierząt") ============== Benedykt XVIMiędzynarodowa Komisja Teologiczna, której przewodził Joseph Ratzinger, wydała dokument "Komunia i Służba. Osoba ludzka stworzona na obraz Boży" (rok 2004): Cytuj: „Przyznając, że historia genezy rodzaju ludzkiego jest złożona i poddawana weryfikacji, antropologia fizyczna i biologia molekularna zgodnie przestawiają przekonywujące dowody na to, że genezę ludzkiego gatunku można usytuować w Afryce około 150,000 lat temu w człekokształtnej populacji posiadającej wspólną linię genetyczną” (nr 63). „Przyznając, że historia genezy rodzaju ludzkiego jest złożona i poddawana weryfikacji, antropologia fizyczna i biologia molekularna zgodnie przestawiają przekonywujące dowody na to, że genezę ludzkiego gatunku można usytuować w Afryce około 150,000 lat temu w człekokształtnej populacji posiadającej wspólną linię genetyczną” (nr 63). Jeśli idzie o samą ewolucję, Benedykt XVI - jako największy "ścisłowiec" spośród ostatnich papieży - zauważył rozsądnieL Cytuj: „'Nie możemy powiedzieć: stworzenie albo ewolucja. Właściwa formuła musi być taka: stworzenie i ewolucja, gdyż obydwie rzeczywistości odpowiadają na dwa różne pytania'.
W debacie kreacjonizm – ewolucjonizm J. Ratzinger/Benedykt XVI przyjmuje – w punkcie wyjścia – stanowisko, że „nie ma sprzeczności między rozumieniem stworzenia w świetle wiary a dowodami dostarczonymi przez nauki doświadczalne”. Z punktu widzenia wiary chrześcijańskiej stwierdza, że „świat powstał w następstwie skomplikowanego procesu ewolucyjnego, ale w swych głębiach wywodzi się z Logosu”.W 2007 roku papież przytomnie oświadczył: „Widzę w Niemczech, ale także w Stanach Zjednoczonych, dość zaciętą debatę między tak zwanym kreacjonizmem a ewolucjonizmem, przedstawianymi tak, jakby były to wzajemnie wykluczające się alternatywy” papież FranciszekPrzemówienie do członków Papieskiej Akademii Nauk - 2014 rok Cytuj: Gdy czytamy w Księdze Rodzaju opowieść o stworzeniu, zachodzi niebezpieczeństwo, że wyobrazimy sobie Boga jako czarownika z różdżką magiczną, będącą w stanie dokonać wszystkiego. Ale nie jest tak. On stworzył byty i pozwolił im się rozwijać zgodnie z wewnętrznymi prawami, które dał każdemu, aby się rozwijały, aby doszły do swej pełni. Dał autonomię bytom wszechświata w tym momencie, w którym zapewnił im swoją trwałą obecność, dając istnienie każdej rzeczywistości. I tak stworzenie rozwijało się przez wieki, tysiąclecia, aż stało się takie, jakie znamy dzisiaj, właśnie dlatego, że Bóg nie jest demiurgiem czy magiem, lecz jest Stwórcą, który daje istnienie wszystkim bytom. Początek świata nie jest dziełem chaosu, który zawdzięcza swoje pochodzenie komuś innemu, lecz pochodzi on bezpośrednio od najwyższej Zasady, która stwarza z miłości. Big-Bang, który dziś sytuuje się u początku świata, nie przeczy boskiemu działaniu stwórczemu, lecz go wymaga. Ewolucja natury nie jest sprzeczna z pojęciem stworzenia, ponieważ ewolucja zakłada stworzenie bytów, które ewoluują. ====================== Bardzo polecam bardzo kompetentne (jak to u Dominikanów) wyjaśnienie tych spraw w serii 4 esejów, rozpoczynających się tutaj https://szkolateologii.dominikanie.pl/s ... ologiczne/
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| N lip 19, 2026 11:44 am |
|
 |
|
TS7
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Śr sty 27, 2021 11:49 pm Posty: 1395
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Czy więc w myśl takiej teorii pierwsza para ludzi lub też pierwsze N par ludzi otrzymało ciało ze stosunku samca i samicy zwierzęcia nierozumnego, potem samica zwierzęcia nierozumnego nosiła w ciąży pierwszego człowieka rozumnego (lub kilkoro u jednej lub kilku), dała mu poród na ziemię, karmiła piersią jak wilczyca (tak wiem, że to nie była wilczyca tylko mogło być nierozumne zwierzę przypominające człowieka ciałem, ale nie rozumem), potem te zwierzęta nierozumne przynosiły temu człowiekowi rozumnemu jedzenie, nosiły go za sobą w swoich nierozumnych zachowaniach czy podróżach, potem chodził ten człowieka rozumny za nimi po jakiejś sawannie czy gdzie tam. W pewnym momencie ten człowiek, nazwijmy Go Adam, stał się świadomy, jak to dzieci w pewnym wieku i patrzy a tutaj „mama i tata” to nierozumne zwierzęta. Potem kto Go nauczył mówić i zachowywać się jak przystało na człowieka? Z pewnością nie rodzice, ani nie było na świecie nauczyciela człowieka. Czy Bóg osobiście interweniował i dał mu wiedzę wlaną, wysłał aniołów. Co z przykazaniem „czcij ojca swego i matkę swoją”. Czy mają być rodzicom posłuszni do wieku uniezależnienia i ganiać za tymi zwierzętami nierozumnymi po tej sawannie przez załóżmy 12 lat. Może takich osób - zapewne zrządzeniem Boskim - pojawiło się w jednym czasie więcej niż 2. Tak czy inaczej powstała grupa np. 12latków, którzy rozmawiali ze Sobą mówiąc „my jesteśmy świadomymi ludźmi rozumnymi, a nasi rodzice to zwierzęta nierozumne, co mamy dalej ze sobą i z nimi zrobić?”. Gdzieś tu może Bóg interweniował. I teraz rozumiem, że w tej teorii to jest godny początek ludzkości, która jest na wzór i podobieństwo Boga. Na chwałę Ojca i Syna i Ducha Świętego.   +++ Zauważam, że nie neguję takiej możliwości, ale mam wątpliwości, zresztą jak rozumiem nie jest taka teoria nakazana przez Watykan.
|
| N lip 19, 2026 12:25 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7720
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Może nigdy (przynajmniej za życia) nie dowiemy się jak pogodzić początek Biblii z nauką. I trzeba się z tym pogodzić. Na razie wszelkie tego typu próby pogodzenia to przykrawania wiary do bieżącego stanu nauki bez żadnego ustępstwa ze strony nauki. Moja hipoteza kosmicznej katastrofy jest zbyt może uproszczona i naiwna, a rzeczywistość jest bardziej złożona, ale pozostaje nam tylko wiara. Kosmiczna katastrofa - czyli po grzechu rzeczywistość się zmieniła, Bóg się ukrył przynajmniej na tyle aby był niewidoczny na pierwszy rzut oka. Wole już Dawkinsa niż "ewolucyjnych teistów". Dawkins przynajmniej opisuje niedostatki ewolucji, i mówi że człowiek to jedyny gatunek, który nie jest przez nią zdeterminowany , i może działać jak mu podpowiada rozum a nie zapis DNA. Wiele najgorszych reżimów w historii było inspirowanych ewolucją. Spencer podaje to jako uzasadnienie formy kapitalizmu z prawami dżungli, bolszewicy mogli widzieć to, że ma wygrać bardziej przystosowana klasa, a naziści - że rasa. Natomiast: Zauważmy że już w ST były nakazy by nie postępować tak jak nakazuje ewolucja, czyli np. nie oszukiwać na wadzę, nie uciskać; a NT to działania dokładnie wbrew ewolucji.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| N lip 19, 2026 1:20 pm |
|
 |
|
PeterW
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 3:15 pm Posty: 7190
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Andy72 napisał(a): Może nigdy (przynajmniej za życia) nie dowiemy się jak pogodzić początek Biblii z nauką. I trzeba się z tym pogodzić. Na razie wszelkie tego typu próby pogodzenia to przykrawania wiary do bieżącego stanu nauki bez żadnego ustępstwa ze strony nauki.
Ależ co do ogólnej zasady Stworzenie Świata jest jakoś tam zgodne z ustaleniami nauki. W opisie Stworzenia Bóg stwarza Wszechświat etapami, aż do stworzenia człowieka - no i tak jest - wg nauki to procesy od Wielkiego Wybuchu (zunifikowanej energii) poprzez gwiazdy, galaktyki, supernowe, Ziemia i człowiek (swoją drogą jakby przeskalować czas istnienia planety Ziemia do 24 godzin, okaże się, że my jako gatunek jesteśmy dopiero jakąś minutę). Nie tak samo jak w opisie biblijnym, pisanym mimo wszystko przez autorów nie mających współczesnej wiedzy kosmologicznej, ale też pokazuje pewien ciąg procesów. Człowiek Adam (imię to nie tylko Adaś, ale z hebrajskiego "ziemianin") powstał z prochu ziemi, czyli z materii, czyli czegoś co już zostało wcześniej stworzone. Niekoniecznie z kupki gleby, ale może już z jako tako zaawansowanego małpoluda (ewolucja mogła sobie hulać do woli). I dopiero jak człowiek zaistniał, Bóg tchnął w niego swojego ducha, by stał się na wzór i podobieństwo Boga.
_________________ "Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55
|
| N lip 19, 2026 1:43 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7720
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
PeterW napisał(a): W opisie Stworzenia Bóg stwarza Wszechświat etapami Według deistów świat został stworzony w czasie 0 sekund w Wielkim Wybuchu ale potem ewoluował już sam. A często świat jako nakręcony zegarek jest mocno promowany, w tym mechanizmie ewolucja ma główny udział jako samoregulujący się mechanizm.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| N lip 19, 2026 1:49 pm |
|
 |
|
TS7
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Śr sty 27, 2021 11:49 pm Posty: 1395
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Jest też taki argument:
Tomasz z Akwinu Artykuł 4. CZY MATERIĘ CIAŁA CHRYSTUSOWEGO NALEŻAŁO WZIĄĆ OD KOBIETY? A JEDNAK powiedziano: „Zesłał Bóg Syna swego uczynionego z niewiasty”.
WYKŁAD. Syn Boży mógł wprawdzie wziąć ludzkie ciało z każdej, dowolnie przez siebie obranej materii, najwłaściwsze jednak było to, że wziął je od niewiasty.
Po pierwsze, fakt ten uszlachetnił całą naturę ludzką. Toteż Augustyn mówi: „W obu płciach musiało się ujawnić wyzwolenie człowieka. Skoro został przyjęty [do jedności hipostatycznej] mężczyzna, przedstawiciel płci bardziej wyróżnionej, to wypadało przez urodzenie się tego mężczyzny z niewiasty ujawnić wyzwolenie płci niewieściej.
Po drugie, był to dowód prawdziwości Wcielenia. Toteż mówi Ambroży: „Znajdziesz wiele rzeczy zgodnych z naturą i wiele przewyższających ją. To, że był w łonie, czyli w kobiecym organizmie, było czymś naturalnym, natomiast to, że Dziewica poczęła i że Dziewica porodziła, przewyższało porządek natury. Stało się to, byś wierzył, iż Ten, kto odnowił naturę, był Bogiem i że Człowiekiem był Ten, który, jak wymaga natura, z człowieka się narodził”. Augustyn zaś mówi: „Gdyby wszechmocny Bóg Człowieka utworzonego gdzie bądź nie stworzył w macierzyńskim łonie, tylko nagle ukazał Go oczom, czyż nie utwierdziłoby to ludzi w błędnym mniemaniu, iż Chrystus nie był prawdziwym człowiekiem? I czyż byłoby miejsce na czyn miłosierdzia, gdyby Bóg wszystko czynił poprzez cuda? A oto Pośrednik między Bogiem a ludźmi ukazał się w taki sposób, aby łącząc obie natury w jedności osoby uszlachetnić rzeczy zwyczajne przez to, co niezwykłe, a to, co niezwykłe, ująć w ramy zwyczajności”.
Po trzecie, w ten sposób wyczerpane zostały wszystkie warianty ludzkich narodzin. Bo 1) pierwszy człowiek — utworzony został „z mułu ziemi”, bez udziału mężczyzny i niewiasty; 2) Ewa — z mężczyzny, bez udziału niewiasty; 3) pozostali ludzie zaś — przy udziale mężczyzny i niewiasty; 4) Chrystusowi, właściwy wyłącznie Jemu, pozostał czwarty rodzaj urodzin — z niewiasty bez udziału mężczyzny +++
Też ciekawy fragment:
Mądrość Syracha 49 14 Nie było drugiego spośród stworzonych na ziemi jak Henoch, on bowiem z ziemi został uniesiony. 15 Nie narodził się żaden mąż taki jak Józef, zwierzchnik braci, podpora ludu, którego zwłoki doznały takiej opieki10. 16 Sem i Set cieszą się chwałą wśród ludzi, a ponad wszystkimi żyjącymi stworzeniami - Adam.
|
| N lip 19, 2026 3:29 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7720
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Powinniśmy dać Bogu "prawo" czyli zgodzić się z tym, że czyni cuda. Cuda to nie tylko cuda Jezusa, również te z czasów Mojżesza a również te najwcześniejsze. AI Cytuj: Biblia Jeffersona (oficjalnie zatytułowana The Life and Morals of Jesus of Nazareth – Życie i moralność Jezusa z Nazaretu) to unikalne, prywatne dzieło Thomasa Jeffersona, trzeciego prezydenta USA, stworzone na początku XIX wieku. Jefferson, będąc deistą, dosłownie wyciął nożyczkami i wykleił na nowo fragmenty Nowego Testamentu, aby stworzyć wersję Ewangelii pozbawioną jakichkolwiek cudów, mistycyzmu i elementów nadprzyrodzonych. ## Jak powstała ta księga? Jefferson kupił kilka egzemplarzy Nowego Testamentu w czterech językach (greckim, łacińskim, francuskim i angielskim). Następnie, wieczorami w Białym Domu oraz w swojej posiadłości Monticello, brał do ręki brzytwę lub nożyczki i fizycznie wycinał interesujące go wersety. Naklejał je obok siebie w pustym notesie, tworząc chronologiczną opowieść o życiu Jezusa. ## Co Jefferson WYCIĄŁ (usunął)? Z jego Biblii zniknęło wszystko, co kłóciło się z deistycznym rozumem i fizyką Newtona:
* Zwiastowanie i Niepokalane Poczęcie – Jezus w tej wersji jest zwykłym człowiekiem, synem Józefa i Maryi. * Wszystkie cuda – usunięto chodzenie po wodzie, zamianę wody w wino, rozmnożenie chleba oraz uzdrawianie chorych. * Boskość Jezusa – Jezus nie jest Synem Bożym ani Bogiem; nie ma tam Trójcy Świętej ani aniołów. * Zmartwychwstanie – to najbardziej uderzająca zmiana. Biblia Jeffersona kończy się dramatycznym zdaniem o złożeniu Jezusa do grobu i zatoczeniu wielkiego kamienia. Nie ma poranka wielkanocnego ani wniebowstąpienia.
## Co Jefferson ZOSTAWIŁ? Prezydent uważał Jezusa za najwybitniejszego nauczyciela moralności w historii ludzkości, którego czyste nauki zostały po jego śmierci „skażone” i sfałszowane przez apostołów (głównie św. Pawła) oraz wczesny Kościół w celu stworzenia religii opartej na strachu i magii. W swojej Biblii pozostawił więc:
* Kazanie na Górze (błogosławieństwa). * Przypowieści (np. o synu marnotrawnym, o miłosiernym Samarytaninie). * Nauki etyczne dotyczące miłości bliźniego, sprawiedliwości i tolerancji.
## Dlaczego to zrobił? Jefferson stworzył tę książkę wyłącznie na własny użytek (za jego życia wiedzieli o niej tylko nieliczni przyjaciele). Potrzebował tekstu do osobistej medytacji – chciał religii opartej na czystym rozumie i moralności, bez dogmatów politycznych i kościelnych, które uważał za narzędzie kontroli ludzi. Twierdził, że oddzielił „złote ziarna” nauk Jezusa od „sterty plew”, jaką obrośli je autorzy Ewangelii. Książka została opublikowana oficjalnie dopiero na początku XX wieku. Przez wiele lat Kongres USA wręczał jej egzemplarz każdemu nowo zaprzysiężonemu senatorowi i reprezentantowi jako uniwersalny podręcznik moralności. Chcesz dowiedzieć się, jak dokładnie kończy się tekst Biblii Jeffersona, czy może interesuje Cię, jak na to dzieło reagowali współcześni mu chrześcijanie?
Chwali się jednak, że Jefferson tę Biblię zostawił jedynie na swój użytek.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| N lip 19, 2026 3:51 pm |
|
 |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Barney napisał(a): Skoro zgadało się o wypowiedziach papieży, to - nieco achronologicznie - od nich zacznę omawianie tematu, później jednak chciałbym się zająć wypowiedziami Ojców Kościoła, bo mało kto wie, że - wbrew powszechnym mniemaniom - duża ich część wcale nie zakładała literalnej interpretacji Księgi Rodzaju, a niektórzy z nich - oczywiście tak jej nie nazywając - mieli intuicje ewolucji. Zacznijmy od przywołanej tu „Humani generis” Piusa XII z 1950 roku. Kilka ważnych fragmentów: Pius XIIHumani Generis, Pius XII napisał(a): „(…) jedenaście pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju nie odpowiada całkowicie metodom pisarstwa historycznego używanym przez naczelnych historiografów greckich i łacińskich, lub historyków naszych czasów, należą mimo to jednak do rodzaju literackiego historycznego w pewnym sensie, który zresztą egzegeci powinni głębiej zbadać i określić. Rozdziały te, w stylu prostym i obrazowym, przystosowanym do umysłowości narodu, stojącego jeszcze na niskim stopniu cywilizacji, podają zasadnicze prawdy, na których się opierają nasze możliwości zdobycia zabawienia wiecznego, jak również zawierają popularny opis początków rodzaju ludzkiego i narodu wybranego.” Humani Generis, Pius XII napisał(a): "Nie zakazuje więc kościelny Nauczycielski Urząd, by teoria ewolucjonizmu, o ile bada, czy ciało pierwszego człowieka powstało z istniejącej poprzednio, żywej materii - że bowiem dusze stwarzane są bezpośrednio przez Boga, tego niewątpliwie uczy nas katolicka wiara - stała się przedmiotem dociekań i dyskusji uczonych obydwu obozów, zgodnie z obecnym stanem nauk ludzkich i świętej teologicznej wiedzy." I ten, który ma być "koronnym argumentem" antyewolucjonistów: Cytuj: „Jeśli zaś chodzi o inna hipotezę, mianowicie poligenizm, to synowie Kościoła wcale już nie mają podobnej wolności. Nie wolno bowiem wiernym przyjmować opinii, której zwolennicy twierdzą, że po Adamie istnieli na ziemi ludzie nie pochodzący od niego, jako prarodzica, drogą naturalnego rozmnażania się, lub że Adam oznacza pewną liczbę prarodziców”. wraz z uzasadnieniem: Cytuj: „Okaże się bowiem całkiem niemożliwe, jakby się dało pogodzić taką teorię z nauką źródeł prawdy Objawionej i dokumentów Kościoła Nauczającego o grzechu pierworodnym, który pochodzi z grzechu rzeczywiście popełnionego przez jednego Adama i przeszczepiany rodzeniem na wszystkich jest zarazem wrodzonym grzechem własnym każdego człowieka” - Przeciw jakiemu stanowisku został wydany ten dokument? Otóż w połowie XX wieku wielu uważało, że człowiek powstał jednocześnie na różnych kontynentach - i przeciw takiej wersji poligenizmu występował papież.
Potwierdzi to, niemal 50 lat później, komisja kierowana przez Josepha Ratzingera (zacytuję poniżej).
- Wypowiedź ta odnosiła się do całkiem innego kontekstu niż usiłuje mu się nadać w dzisiejszych debatach: Adam był tu wspomniany na marginesie. Papież przeciwstawiał się - modnemu wówczas - poglądowi, że rasa ludzka wywodzi się od kilku par nie-ludzkich prarodziców, rozsianych po całej ziemi. Innymi słowy, że nie jesteśmy spokrewnieni np. z Chinczykami, Indianami itd.
- Prawdopodobnie tłem było również to, że podobne koncepcje podtrzymywały tlący się jeszcze - mimo zakończenia wojny - ogień rasizmu.
- Jeśli przyjmiemy hipotezę przebóstwienia człowieka w pewnym momencie dziejów (a chyba oczywiste, że "człowiekiem" można nazwać tylko takie przebóstwione zwierzę), to istnienie biologiczne nawet tysięcy osobników rodzaju takiego jak Adam i Ewa, nie kłóci się wcale z wypowiedzią Piusa XII. Jeśli Bóg przebóstwił jedną parę ludzką, to istotnie, wszyscy ludzie są ich potomkami: wyjaśniałoby to też problem, z kim właściwie dzieci Adama i Ewy mieli dzieci...
Niemniej, nie uważam, żeby ta hipoteza - choć niezła - była konieczna do wyjaśnienia sprawy. - I wreszcie owa rzekoma "niemożność pogodzenia".
Papieżowi wydawało się to nie pogodzenia. Stąd zakaz. Z tym, że trzeba dobrze zrozumieć działanie watykańskie w podobnych sprawach. Mamy niezłą analogię w postaci heliocentryzmu.
W pierwszym orzeczeniu eksperci naukowi powołani przez Inkwizycję na proces Galileusza stwierdzili, że teoria Kopernika jest ”głupia i absurdalna z punktu widzenia nauki“ (dosłownie: "filozofii"), przy czym nie odwoływano się w ogóle do argumentów z wiary. W drugim orzeczeniu wypowiedziano się co do aspektów doktrynalnych - stwierdzono, że "jest ta doktryna z formalnego punktu widzenia heretycka, to znaczy sprzeciwia się interpretacji Objawienia wyłożonemu przez Kościół". Jednak w ostatecznym dokumencie wykreślono słowo "heretycka". Jednak zdecydowano się upomnieć go, aby porzucił rzeczoną opinię; w przypadku odmowy posłuszeństwa, Komisarz ma mu nakazać, w obecności notariusza i świadków, aby powstrzymał się całkowicie od nauczania lub obrony tej opinii i doktryny, a nawet od dyskutowania jej. Krótko mówiąc, zrobiono dokładnie to, co zrobił Pius XII w sprawie Adama i Ewy: z ostrożności zakazano głosić nieudowodnionej teorii, która wydawała się komisji wątpliwa z punktu widzenia skutków w teologii.. Mając świadomość, ze kiedy zostanie udowodniona, trzeba będzie przemyśleć nasze rozumienie tego, lub owego fragmentu.
DOKŁADNIE taka była motywacja zakazu: nadzorujący proces Robert Bellarmin (późniejszy święty) w liście zastrzegł, że gdyby pokazano dowód na heliocentryzm, powinni oni raczej przyznać że nie rozumieją odpowiednio tych fragmentów Pisma Św, niż usiłować z tym walczyć, natomiast nie należy zmieniać nauczania pochopnie. Podobnie zresztą kardynał Maffeo Barberini napisał, że teoria kopernikańska może być prawdziwa, lecz dopóki nie zostanie udowodniona, nie może być używana do interpretacji Pisma. Kiedy został papieżem (Urban VII) stwierdził, iż „Kościół nigdy nie uznał dzieł Kopernika za heretyckie i tego nie uczyni”.
I tu jest tak samo: papież zabrania nieudowodnionej doktryny, obawiając się jej wpływu na teologię. Ale gdy zostaje udowodniona, przeszkoda znika, a teolodzy biorą się za ulepszenie teologii. Wyparcie faktów nigdy nie jest dobrą reakcją na nowo ujawnione fakty: Bogu dzięki, że Kościół tak nie postępuje (jak widać choćby po cytowanym wyżej orzeczeniu Międzynarodowej Komisji Teologicznej.
Nie wolno traktować Magisterium (zwłaszcza tego niedogmatycznego) jurydycznie: ile razy tu czytałem, że skoro nie ma nowego orzeczenia, to liczy się poprzednie - choćby oparte na danych sprzed 75 lat (w genetyce to całe wieki).
======================= Św.Jan Paweł IIPrzesłanie do uczestników sesji plenarnej Papieskiej Akademii Nauk 1966 Papież po pierwsze zwrócił uwagę, że wypowiedzi teologiczne są w jakiś sposób zależne także od poznania naukowego: Cytuj: Encyklika Humani generis, uwzględniając stan badań naukowych swojej epoki, a zarazem wymogi stawiane przez teologię, uznawała doktrynę ,,ewolucjonizmu'' za poważną hipotezę, godną rozważenia i pogłębionej refleksji na równi z hipotezą przeciwną. Biorąc pod uwagę nowsze badania, papież oświadczył, że: Cytuj: Dzisiaj, prawie pół wieku po publikacji encykliki, nowe zdobycze nauki każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą. Zwraca uwagę fakt, że teoria ta zyskiwała stopniowo coraz większe uznanie naukowców w związku z kolejnymi odkryciami dokonywanymi w różnych dziedzinach nauki. Zbieżność wyników niezależnych badań - bynajmniej nie zamierzona i nie prowokowana - sama w sobie stanowi znaczący argument na poparcie tej teorii.
Papież przestrzegł przed wyciąganiem wniosków które leżą poza kompetencją nauk przyrodniczych: Cytuj: te teorie ewolucji, które inspirując się określoną filozofią uważają, że duch jest wytworem sił materii ożywionej lub prostym epifenomenem tejże materii, są nie do pogodzenia z prawdą o człowieku. Co więcej, nie są w stanie uzasadnić godności człowieka. Zawarł też stwierdzenie, które dla mnie osobiście jest ważne - bo dotyczy samej definicji człowieka w kontekście wiedzy o ewolucji - mianowicie tego, że nauki przyrodnicze nie są w stanie określić momentu, kiedy "już" istota, która ewoulowała, stała się człowiekiem: Cytuj: Nauki doświadczalne z coraz większą dokładnością badają i opisują wielorakie przejawy życia umieszczając je na skali czasowej. Moment przejścia do sfery duchowej nie jest przedmiotem obserwacji tego rodzaju. Cytuj: „nowe zdobycze nauki każą nam uznać, iż teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą”"
Natomiast JPII sprzeciwiał się ideologizowaniu TE (np. Ernest Haeckel twierdził że skoro człowiek ewoluował, to "nie został stworzony przez Boga" oraz "przesądem jest twierdzić, że jest kimś istotnie różnym od zwierząt") ============== Benedykt XVIMiędzynarodowa Komisja Teologiczna, której przewodził Joseph Ratzinger, wydała dokument "Komunia i Służba. Osoba ludzka stworzona na obraz Boży" (rok 2004): Cytuj: „Przyznając, że historia genezy rodzaju ludzkiego jest złożona i poddawana weryfikacji, antropologia fizyczna i biologia molekularna zgodnie przestawiają przekonywujące dowody na to, że genezę ludzkiego gatunku można usytuować w Afryce około 150,000 lat temu w człekokształtnej populacji posiadającej wspólną linię genetyczną” (nr 63). „Przyznając, że historia genezy rodzaju ludzkiego jest złożona i poddawana weryfikacji, antropologia fizyczna i biologia molekularna zgodnie przestawiają przekonywujące dowody na to, że genezę ludzkiego gatunku można usytuować w Afryce około 150,000 lat temu w człekokształtnej populacji posiadającej wspólną linię genetyczną” (nr 63). Jeśli idzie o samą ewolucję, Benedykt XVI - jako największy "ścisłowiec" spośród ostatnich papieży - zauważył rozsądnieL Cytuj: „'Nie możemy powiedzieć: stworzenie albo ewolucja. Właściwa formuła musi być taka: stworzenie i ewolucja, gdyż obydwie rzeczywistości odpowiadają na dwa różne pytania'.
W debacie kreacjonizm – ewolucjonizm J. Ratzinger/Benedykt XVI przyjmuje – w punkcie wyjścia – stanowisko, że „nie ma sprzeczności między rozumieniem stworzenia w świetle wiary a dowodami dostarczonymi przez nauki doświadczalne”. Z punktu widzenia wiary chrześcijańskiej stwierdza, że „świat powstał w następstwie skomplikowanego procesu ewolucyjnego, ale w swych głębiach wywodzi się z Logosu”.W 2007 roku papież przytomnie oświadczył: „Widzę w Niemczech, ale także w Stanach Zjednoczonych, dość zaciętą debatę między tak zwanym kreacjonizmem a ewolucjonizmem, przedstawianymi tak, jakby były to wzajemnie wykluczające się alternatywy” papież FranciszekPrzemówienie do członków Papieskiej Akademii Nauk - 2014 rok Cytuj: Gdy czytamy w Księdze Rodzaju opowieść o stworzeniu, zachodzi niebezpieczeństwo, że wyobrazimy sobie Boga jako czarownika z różdżką magiczną, będącą w stanie dokonać wszystkiego. Ale nie jest tak. On stworzył byty i pozwolił im się rozwijać zgodnie z wewnętrznymi prawami, które dał każdemu, aby się rozwijały, aby doszły do swej pełni. Dał autonomię bytom wszechświata w tym momencie, w którym zapewnił im swoją trwałą obecność, dając istnienie każdej rzeczywistości. I tak stworzenie rozwijało się przez wieki, tysiąclecia, aż stało się takie, jakie znamy dzisiaj, właśnie dlatego, że Bóg nie jest demiurgiem czy magiem, lecz jest Stwórcą, który daje istnienie wszystkim bytom. Początek świata nie jest dziełem chaosu, który zawdzięcza swoje pochodzenie komuś innemu, lecz pochodzi on bezpośrednio od najwyższej Zasady, która stwarza z miłości. Big-Bang, który dziś sytuuje się u początku świata, nie przeczy boskiemu działaniu stwórczemu, lecz go wymaga. Ewolucja natury nie jest sprzeczna z pojęciem stworzenia, ponieważ ewolucja zakłada stworzenie bytów, które ewoluują. ====================== Bardzo polecam bardzo kompetentne (jak to u Dominikanów) wyjaśnienie tych spraw w serii 4 esejów, rozpoczynających się tutaj https://szkolateologii.dominikanie.pl/s ... ologiczne/Przemówienia papieskie to, z całym szacunkiem, nie są dokumenty Kościoła. Ale nawet w przemówieniu stwierdzenie ze coś jest czymś więcej niż hipotezą jest niezwykle odległe od uznania czegoś za fakt. A oczywiście o uznaniu ewolucji za fakt przez Kościół w związku z jakims tekstem przemówienia nie może byc nawet mowy. Natomiast Humani gerneris daje tylko możliwość badań nad koncepcją ewolucji. Nic wiecej. no i oczywiście ta encyklika nie pozwala katolikom na głoszenie poglądu że Adam oznacza jakąś grupę stworzeń. Cytuj: Nie wolno bowiem wiernym przyjmować opinii, której zwolennicy twierdzą, że po Adamie istnieli na ziemi ludzie nie pochodzący od niego, jako prarodzica, drogą naturalnego rozmnażania się, lub że Adam oznacza pewną liczbę prarodziców. Kto taki pogląd głosi sprzeciwia sie nauczaniu Kościoła.
|
| Pn lip 20, 2026 9:17 am |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19249 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Andy72 napisał(a): Według deistów świat został stworzony w czasie 0 sekund w Wielkim Wybuchu ale potem ewoluował już sam. Prawdę mówiąc, jest to pogląd św. Augustyna. Przybliżyć? Kantatus: pójście w zaparte nie pomoże. Wyjasniłem, przeciw czemu wypowiadał się papież. Jeżeli nie będziemy reagowali na podane fakty, tylko powtarzali swoje tezy, do niczego nie dojdziemy.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Pn lip 20, 2026 9:32 am |
|
 |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Barney napisał(a): Kantatus: pójście w zaparte nie pomoże. Wyjasniłem, przeciw czemu wypowiadał się papież. Jeżeli nie będziemy reagowali na podane fakty, tylko powtarzali swoje tezy, do niczego nie dojdziemy. Napisałeś: Cytuj: Wypowiedź ta odnosiła się do całkiem innego kontekstu niż usiłuje mu się nadać w dzisiejszych debatach: Adam był tu wspomniany na marginesie. Papież przeciwstawiał się - modnemu wówczas - poglądowi, że rasa ludzka wywodzi się od kilku par nie-ludzkich prarodziców, rozsianych po całej ziemi. Innymi słowy, że nie jesteśmy spokrewnieni np. z Chinczykami, Indianami itd.
Natomiast encyklika jasno definiuje czym jest ten poligenizm : Jeśli zaś chodzi o inna hipotezę, mianowicie poligenizm, to synowie Kościoła wcale już nie mają podobnej wolności. Nie wolno bowiem wiernym przyjmować opinii, której zwolennicy twierdzą, że po Adamie istnieli na ziemi ludzie nie pochodzący od niego, jako prarodzica, drogą naturalnego rozmnażania się, lub że Adam oznacza pewną liczbę prarodziców. To że papież nie zgadzał się z koncepcją że poszczególne rasy ludzkie ewoluowały niezależnie do siebie w różnych częściach świata, jak to głosiła ówczesna nauka nie oznacza ze zgadzał się z koncepcją że Adam oznacza zbiorową pierwotną hordę i encyklika jasno o tym mówi. Jeśli Adam nie oznacza pewnej liczby prarodziców to oznacza że wszyscy pochodzimy od jednego człowieka. Czy możesz przedstawić jakiś dokument Kościoła równy rangą Humani generis który by to odwoływał albo zmieniał? Jeśli tak to poproszę.
|
| Pn lip 20, 2026 11:36 am |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19249 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Zapewne się nie zgadzał. I co z tego? Jesteśmy 76 lat później. Wiedza na temat genezy człowieka od tamtego czasu wręcz wybuchła. Dlatego papieże wyraźnie zmienili podejście i dlatego Kościół już nie wydaje tego rodzaju tez szczegółowych. Podobnie jak w sprawie heliocentryzmu, nauka zweryfikowała zalecenia Kościoła co do kierunku poszukiwań.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Pn lip 20, 2026 11:43 am |
|
 |
|
Kantatus
Dyskutant
Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 9:53 pm Posty: 241
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Barney napisał(a): Zapewne się nie zgadzał. I co z tego? Jesteśmy 76 lat później. Wiedza na temat genezy człowieka od tamtego czasu wręcz wybuchła. Dlatego papieże wyraźnie zmienili podejście i dlatego Kościół już nie wydaje tego rodzaju tez szczegółowych. Podobnie jak w sprawie heliocentryzmu, nauka zweryfikowała zalecenia Kościoła co do kierunku poszukiwań. Nie wiem czy papieże zmienili podejście. Nawet jeśliby zmienili to nie wyrażali tego w dokumentach Kościoła. Nie ma podstaw w nauczaniu Kościoła na poparcie poligenizmu rozumianemu tak że nie pochodzimy wszyscy od jednego człowieka.
|
| Pn lip 20, 2026 12:00 pm |
|
 |
|
TS7
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Śr sty 27, 2021 11:49 pm Posty: 1395
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Mnie ciekawi konkretnie jakie dowody - z jak mogę się domyślać zwłok ludzkich i zwłok nierozumnych człekopodobnych (jakkolwiek rozróżniają rozumność po zwłokach lub przedmiotach otaczających miejsce pochówku), oraz interpretacji i porównania ich składu chemicznego - przedstawiono na to, że zaszło choć jedno poczęcie, ciąża i poród, gdzie "matką" była nierozumna człekopodobna samica, a zygota/płód był rozumnym człowiekiem. Chętnie poczytałbym najbardziej wiarygodny podręcznik naukowy gdzie przedstawiane są najsilniejsze argumeny na ten temat, gdybym otrzymał jego autora i tytuł.
Ewolucja się załamuje w przypadku macierzyństwa Maryi.
|
| Pn lip 20, 2026 12:13 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7720
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Humani generis - co mówili kolejni papieże na temat ewol
Barney napisał(a): Prawdę mówiąc, jest to pogląd św. Augustyna. Przybliżyć?
Tak, przybliż. A czym się jego pogląd różnił od deizmu?
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| Pn lip 20, 2026 12:17 pm |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Barney i 27 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|