Nie widzę żadnych obiektywnych podstaw by twierdzić, że „interwencje w rozwój biologiczny” sugerują niedoskonałość aktu stworzenia. To argument subiektywny.
Podobnie subiektywne zdanie, że dużo doskonalej jest stworzyć - w jednym akcie kreacyjnym – coś co będzie się rozwijać
(do tego na poziomie materialnym) już bez żadnych interwencji. Jakkolwiek rekurencja materialna fizyczna, ciąg kostek domino jest ciekawym zjawiskiem, a niektórzy się tym pasjonują w sposób szczególny, to jednak twierdzenie, że taka forma tworzenia jest dużo doskonalsza to prywatna preferencja.

Twierdzenie, że potencjalna kreacja Adama i Ewy jest „łatką” i „poprawką”, która robi z Boga partacza, jest rzeczywiście prywatnym przekonaniem. Najpierw to w ogóle zakłada, że kiedykolwiek w planie Boga było, aby ciało człowieka było włączone w rozrodczość zwierząt i zostało połączone z ciałami zwierząt poprzez stosunek „małp” i pobyt w macicy „małpy”. Jest to prywatna preferencja sugerująca, że takie pochodzenie człowieka jest dużo doskonalsze niż akt kreacji z atomów nieożywionych. O „łatce”, „poprawce” czy „partactwie Boga” można by jedynie mówić gdyby taki był plan Boga. Gdyż partactwo odbywa się wtedy gdy komuś nie udaje się dokonać zamierzonego celu. Jeżeli celem Boga to nie było, to mówienie o partactwie jest niezgodne z definicją słowa.
Na tym etapie argumentacji jest to czysto subiektywna preferencja do matematycznej rekurencji materialnej i drogi powstawania człowieka przez stosunek „małp” i pobyt w macicy „małpy” jako dużo doskonalszej, niż kreacja z użyciem atomów.
---
Tyle, że pominąwszy tą prywatną preferencję, już tutaj powstają pewne pytania o spójność tego światopoglądu. Albowiem to rozumiem zakłada, że jakiekolwiek zwierzę w ogóle może wziąć jeden oddech (rozpocząć życie) bez nadprzyrodzonej kreacji duszy nierozumnej, która ożywia ciało (zygotę) tego zwierzęcia. Jeżeli uznać, że każde jedno zwierzę musi być „łatane” kreacją duszy, aby mogło w ogóle żyć, to wydaje się, że całkiem dużo jest tego „partactwa Boga” na przestrzeni całej ewolucji. Wliczając w to powstanie pierwszego w ogóle życia nieludzkiego. (czy to będzie jednokomórkowiec czy wielokomórkowiec, ssak czy bakteria)
Jeżeli zaś ktoś nie uznaje, że Bóg kreuje dusze dla zwierząt aby mogły żyć, tylko są jakimiś materialnymi robotami zrobionymi z białek, tłuszczów i węglowodanów, które są sterowane determinizmem praw fizyki, no to mamy duszę człowieka, która zdaje się już wyraźnie jest duszą, której kreacja następuje w momencie poczęcia, czy wręcz jest przyczyną, że w ogóle można powiedzieć, że jakikolwiek człowiek rozpoczął życie. Więc tutaj mamy „partactwo Boga”, które musiał „załatać” dając człowiekowi duszę rozumną. Wtedy ciąg „niezpartaczony” właśnie został przerwany „łatką” w postaci pierwszej duszy rozumnej. Dalej te „łatki” jak rozumiem następują przy każdym poczęciu człowieka.
Sam immunitet, wyjątkowe wyłączenie procesu ewolucji z zakresu tematycznego, mówiącego gdzie to cuda nie są partactwem a gdzie już są, również nie widać aby miał uzasadnienie w tej rozmowie na podstawie czegoś innego jak subiektywnego światopoglądu czy preferencji.
Dalej mamy kolejną „łatkę partactwa Bożego” jakim jest przybycia Naszego Pana, Jezusa Chrystusa, samego Jahwe, do świata ludzi w Inkarnacji, akcie KREACJI. Czyli same Boże Narodzenie w tym światopoglądzie zdaje się „łatką partactwa Bożego”, „dużo mniej doskonałym” sposobem przybycia Boga do świata ludzi.
Cała Święta Rodzina, Św. Maryja, a w szczególności Św. Józef wyłączają się z ewolucji. Jak również sam Jezus Chrystus wyłącza się z tej ewolucji, gdyż nie posiada żadnych dzieci. Przeciwko czemu zresztą Protestują niektórzy sekciarze sugerując, że Jezus powstał na sposób ewolucyjny przez relacje Maryi z Józefem, że mieli więcej dzieci czy że Jezus miał żonę (z sugestią na Marię-Magdalenę) z którą miał dzieci, które być może dalej ewolucyjnie do dzisiaj mają linię i chodzą dziś po ziemi „wnukowie” Jezusa.
Samo niepokalane poczęcie Maryi, wyłączenie z grzechu pierworodnego, już jest „łatką” na ewolucję.
Dalej mamy wszystkie cuda Starego Testamentu i Nowego Testamentu jako „łatki”. W tym liczne Tajemnice Różańca Świętego jako „łatki na Boże partactwo”. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie, gdzie Ojciec przemówił z Nieba i Duch Święty również się pojawił. Przemiana wody w wino. Przemienienie na górze Tabor. Ustanowienie Eucharystii. „Łatki”.
Zatrzymując się na Eucharystii, jest to wyraźna kreacja. Czyli ogólnie każdego dnia, nawet wiele razy dziennie, na całym świecie w ogromnej ilości miejsc ciągle dokonuje się akt kreacji, który jest „łatką na partactwie Bożym”. Centrum religii Katolickiej i kultu jest akt Kreacji. Każda Łaska Nadprzyrodzona jaką otrzymuje człowiek, „łatka”. Każdy Sakrament Święty „łatka na pierwotnej kreacji”. Źródło zbawienia wszystkich ludzi to „łatka na partactwie Bożym”.
Zmartwychwstanie Jezusa, Wielkanoc, zdecydowanie wychodzi poza „naturalny porządek rzeczy”.
Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego.
Wszystkie cuda dokonywane przez Świętych Nowej Ery.
Bardzo dużo tego „partactwa Bożego”, które Bóg chodził i „łatał”.
+++++++
+++++++
Ale teraz jeszcze poszukałem co tam pisał Św. Augustyn (tłumaczenie z łaciny):
+++
Św. Augustyn
De Genesi ad litteram
LIBER VI
Saeculo V
ROZDZIAŁ VI — Wyjaśnia jaśniej swoje stanowisko, aby nie zostało źle zrozumiane
Quaeret ex me quomodo. Respondebo, Postea visibiliter, sicut species humanae constitutionis nota nobis est; non tamen parentibus generantibus, sed ille de limo, illa de costa ejus. Quaeret tunc quomodo. Respondebo, Invisibiliter, potentialiter, causaliter, quomodo fiunt futura non facta.
---
Zapyta mnie, w jaki sposób później. Odpowiem: widzialnie, zgodnie ze znaną nam postacią ludzkiego ukształtowania; jednak
nie przez rodzących rodziców, lecz on z mułu, a ona z jego żebra.Zapyta, w jaki sposób wtedy. Odpowiem: niewidzialnie, potencjalnie, przyczynowo — w taki sposób, w jaki powstają rzeczy przyszłe, które jeszcze nie zostały uczynione.
---
ROZDZIAŁ XIII — W jakim wieku lub jakiego wzrostu Adam został ukształtowany23. Lecz w jaki sposób Bóg uczynił go z mułu ziemi:
czy nagle, w wieku doskonałym, to znaczy męskim i młodzieńczym, czy też tak, jak aż dotąd kształtuje ludzi w łonach matek? Nikt inny bowiem tego nie czyni, jak tylko Ten, który powiedział: „Zanim ukształtowałem cię w łonie, znałem cię” (Jr 1,5).
Czy zatem Adam miał tę tylko właściwość szczególną, że nie narodził się z rodziców, lecz został uczyniony z ziemi, jednak w taki sposób, że podczas doprowadzania go do doskonałości i wzrastania poprzez kolejne okresy życia dopełniły się te miary czasu, które — jak widzimy — zostały przypisane naturze rodzaju ludzkiego?
Czy raczej nie należy tego dociekać? Jakkolwiek bowiem Bóg go uczynił, uczynił to w taki sposób, jaki przystawał temu, co Bóg wszechmogący i mądry może i powinien czynić. Tak bowiem przypisał określone prawa czasu rodzajom i właściwościom rzeczy, które mają być wyprowadzane z ukrycia ku jawności, aby Jego wola pozostawała ponad wszystkim.
https://la.wikisource.org/wiki/De_Genes ... (ed._Migne)/6
---
Św. Augustyn
List 102 (A.D. 409)
Jego śmierć nie była mniej rzeczywista z tego powodu, że nie został zrodzony przez ziemskiego ojca;
podobnie jak różnica między sposobem powstania ciała pierwszego człowieka, który został uformowany bezpośrednio z prochu ziemi, a sposobem powstania naszych ciał, które otrzymujemy od naszych rodziców, nie powodowała takiej różnicy, aby jego śmierć miała być innego rodzaju niż nasza. Jak więc różnica w sposobie narodzenia nie powoduje żadnej różnicy w naturze śmierci, tak też nie powoduje żadnej różnicy w naturze zmartwychwstania.
4. Aby jednak ludzie, którzy w to wątpią, z podobnym sceptycyzmem nie odmówili przyjęcia za prawdę tego, co zostało napisane o stworzeniu pierwszego człowieka, niech zbadają albo zaobserwują — jeżeli przynajmniej w to potrafią uwierzyć — jak liczne są gatunki zwierząt, które rodzą się z ziemi, nie otrzymując życia od rodziców, lecz które przez zwykłe rozmnażanie wydają potomstwo podobne do siebie; i u których, pomimo odmiennego sposobu powstania, natura rodziców zrodzonych z ziemi oraz potomstwa zrodzonego z nich jest taka sama. Żyją bowiem tak samo i tak samo umierają, chociaż rodzą się na różne sposoby.
https://www.newadvent.org/fathers/1102102.htm+++
Dalej mamy co pisze Tomasz z Akwinu, w tym komentując Augustyna:
+++
Tomasz z Akwinu
A r t y k u ł 2
CZY LUDZKIE CIAŁO BYŁO UTWORZONE
BEZPOŚREDNIO PRZEZ BOGA ? /80/
Wbrew temu w Piśmie św. czytamy: „Pan stworzył człowieka z ziemi”.
Odpowiedź: Pierwsze uformowanie ludzkiego ciała nie mogło dokonać się jakąś
stworzoną mocą, ale bezpośrednio przez Boga.
(…)
Natomiast Bóg - choć jest całkowicie niematerialny - jest tym jedynym, który
swoją mocą może powołać do bytu materię drogą stwarzania. Stąd też Jemu tylko
przysługuje tworzenie formy w materii, nie opierając się na uprzedniej formie
materialnej. Z tego też powodu aniołowie nie mogą przemieniać ciał, nadając im inne
formy, chyba - jak zauważa Augustyn - że się do tego posłużą jakimiś nasionami. A
ponieważ dotąd jeszcze nigdy przedtem nie było utworzone ludzkie ciało, którego mocą
drogą rodzenia inne podobne co do gatunku byłoby uformowane, dlatego pierwsze ciało
człowieka musiało być bezpośrednio przez Boga uformowane.
Owszem, aniołowie świadczą Bogu jakoweś posługi w sprawach
dotyczących ciał.
Jednakże Bóg dokonuje w cielesnym stworzeniu wiele takich dzieł,
których aniołowie żadnym sposobem zdziałać nie mogą, np. wskrzesza zmarłych i
przywraca wzrok ślepym: i według tej także mocy utworzył ciało pierwszego człowieka. -
Mogło jednak być tak, że aniołowie przy tworzeniu ciała pierwszego człowieka służyli
jakąś posługą, tak jak będą nią służyli w powszechnym ciał zmartwychwstaniu, zbierając
prochy.
W dwojaki sposób może coś w stworzeniach wpierw istnieć w postaci
zakodowanych prawzorów: pierwsze, według możności czynnej lub biernej, w sensie:
żeby nie tylko coś mogło się stać z wpierw istniejącej materii, ale także w tym, żeby
jakieś wpierw istniejące stworzenie mogło to coś uczynić.
Drugie, tylko według możności biernej, w sensie: żeby mogło z materii wpierw istniejącej stać się przez Boga: i w ten sposób - według Augustyna – ciało człowieka wpierw istniało w dziełach utworzonych w postaci zakodowanych prawzorów.
---
ZAGADNIENIE 92
UTWORZENIE KOBIETY
Utworzenie kobiety z żebra mężczyzny było uzasadnione. Pierwsze, by dać
do zrozumienia, że miedzy mężczyzną i kobietą winna istnieć więź wspólnotowa.
Bowiem ani kobieta nie powinna „przewodzić nad mężem”: i dlatego nie jest uczyniona
z głowy, ani też mężczyzna nie powinien jej lekceważyć jakby jakąś podległą niewolnicę:
i dlatego nie jest uczyniona ze stóp.
Drugie, ze względu na symbolikę: bo z boku
Chrystusa umierającego na krzyżu wypłynęły sakramenty, tj. krew i woda, którymi
Kościół jest ustanowiony.
+++++++
Jeżeli już się uprzeć na takiej subiektywnej opinii, że cuda sygnalizują niedoskonałość, to można spojrzeć na to tak jakby na początku w pierwszym akcie kreacji zostało stworzone niewidzialne niematerialne domino, które biegnie od początku czasu i w pewnych momentach wybija z niematerii do materii niczym nastawiony zegarek powodujący alarm i cud. W efekcie można na to spojrzeć tak, że wszystkie cuda są efektem pierwszego aktu kreacji, tylko że wędrują przez niematerię. Ewentualnie traktować jak nastawiony na początku świata niewidzialny czujnik, jak czujnik światła wykrywa rozpoczynający się dzień, gdy słońce wschodzi, wyłącza światła sztuczne, wykrywa wydarzenie i aktywuje cud.
Wtedy kreacja ciała pierwszego człowieka może być potraktowana jako efekt pierwszej kreacji, tylko taki który się ujawnił z niewidoczności dopiero w odpowiednim momencie, ale pochodzi od pierwszego aktu kreacji.