| Autor |
Wiadomość |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
TS7, myślę, że dla wielu osób List KEP ma być przypomnieniem tej prawdy w konkrecie historii zbawienia, a nie tylko w teorii. Jeśli pytasz o konkretne zmiany w sposobie myślenia i zachowania, jakich oczekują autorzy listu, to najwłaściwszym adresatem byłaby sama Konferencja Episkopatu Polski, bo to oni nadali temu dokumentowi taki, a nie inny kształt. Można jednak przypuszczać, że celem jest pogłębienie szacunku i zrozumienia dla wspólnych korzeni, co w konsekwencji ma prowadzić do postawy miłości bliźniego i wyeliminowania uprzedzeń. Moja wcześniejsza odpowiedź o naturze Boga była wskazaniem na fundament, z którego te oczekiwane postawy powinny wypływać – bo jeśli rozumiemy Bożą wierność, zmienia się nasza optyka patrzenia na drugiego człowieka w kontekście Bożych obietnic.
|
| Śr kwi 01, 2026 9:17 pm |
|
 |
|
Janush
Milczek
Dołączył(a): Pt mar 20, 2026 9:50 pm Posty: 48
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Lepton napisał(a): Pisałem już o tym wcześniej w odpowiedzi na pytanie od Janush, który pytał:
„No ale jak mówi Episkopat i Lepton że dzisiejsi żydzi są nadal narodem wybranym, to co to zmienia dla katolika... przecież nam katolikom nie dzieje się przez to krzywda, więc o co spory?”.
Odpowiedziałem mu wtedy: „myślę, że stawka jest znacznie wyższa niż nasze doraźne poczucie bezpieczeństwa. Tu chodzi o Prawdę o naturze Boga. Jeśli uznalibyśmy, że Bóg cofnął swoje wybranie Izraelowi, bo ten okazał się niewierny, to jaką mielibyśmy pewność, że kiedyś nie 'rozmyśli się' wobec nas, gdy my zawiedziemy? Nasza wiara stoi przecież na fundamencie Boga, który jest stały i absolutnie wierny swoim obietnicom”.
Wydaje mi się, że pytasz teraz o to samo, więc zachęcam do uważniejszego śledzenia forum, żeby nie było potrzeby powtarzania tych samych argumentów. Może Lepton gdybyś pisał od siebie to bym coś zrozumiał ale że wklejasz jakieś teksty z jakiejś sztucznej inteligencji to nie rozumiem w ogóle co chcesz powiedzieć bo to wszystko tak jest jakieś rozmyte że nie wiem o co ci chodzi, jestem prostym człowiekiem więc napisz prosto co mają żydzi z tego wybrania czego nie mają chrześcijanie bo nie rozumiem w końcu czym my się od nich różnimy. Bo Episkopat tak to zrozumiałem chce dać znać że trzeba odwiedzić synagogę jak odwiedził święty Jan Paweł II, bo oni są wybrani przez Boga więc trzeba coś się od nich nauczyć. Chce iść do synagogi by zobaczyć co lepiej robią bo są wybrani a my nie
|
| Śr kwi 01, 2026 9:36 pm |
|
 |
|
TS7
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Śr sty 27, 2021 11:49 pm Posty: 1250
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Lepton, czy według Ciebie biblijna miłość bliźniego ma wynikać z historii Bożego działania wobec konkretnej grupy ludzi?
Jakie uprzedzenia widzisz współcześnie u Katolików względem "Izraelitów"?
|
| Śr kwi 01, 2026 9:55 pm |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Pytasz o moje zdanie, ale spójrzmy na to, co jest fundamentem: list KEP nie jest błędny, ponieważ ma on pełne odzwierciedlenie w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Odnosząc się do Twoich pytań: biblijna miłość bliźniego ma swoje źródło w Bogu, ale to właśnie w historii zbawienia – w relacji Boga z Izraelem – objawiła się nam w pełni Jego wierność, która jest wzorem dla naszej miłości. Co do uprzedzeń, to list duszpasterski powstaje właśnie po to, by prostować błędne przekonania, które wciąż się pojawiają. Chciałbym Cię też zapytać o konkretny zapis, który przywołałem już w dyskusji z Merss. Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 674 mówi jasno: „Przyjście Mesjasza w chwale w każdej chwili historii jest uzależnione od uznania Go przez «cały Izrael» (Rz 11, 26; Mt 23, 39), w którym to uznaniu część Izraela została «zatwardziała» (Rz 11, 25) wobec Jezusa”. Dodatkowo punkt 839 KKK przypomina, że naród ten jest „ludem wybranym”, a jego przymierze nigdy nie zostało odwołane. Skoro Katechizm oficjalnie naucza, że powtórne przyjście Chrystusa jest powiązane z przyszłym uznaniem Go przez Izrael, to znaczy, że ich historia z Bogiem wcale nie jest „ostatecznie” zakończona. Właśnie o tej nadziei i o tej tajemnicy pisze List KEP. Czy uważasz, że ten zapis Katechizmu jest błędny? Jeśli nie jest błędny, to i list Episkopatu, który o tym przypomina, nie może być uznany za błąd. Krytykując w tym punkcie list KEP, musielibyśmy jednocześnie zakwestionować oficjalne nauczanie zawarte w Katechizmie.
|
| Śr kwi 01, 2026 10:18 pm |
|
 |
|
TS7
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Śr sty 27, 2021 11:49 pm Posty: 1250
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Lepton, czy według ciebie „wzór” objawiony w historii jest przyczyną biblijnej miłości bliźniego?
Nazwij konkretnie te uprzedzenia Polaków Katolików względem „Izraelitów”.
KKK 674 mówi o „całości” (cudzysłów jest też w Katechizmie) Izraela. Co oznacza tu „całość”? Jeśli nie twierdzisz, że każdy „Izraelita”, który już umarł, jest zbawiony, to kogo dokładnie obejmuje ta „całość”?
|
| Cz kwi 02, 2026 7:23 am |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Janush napisał(a): Lepton przeczytałem sobie ten fragment Listu Rzymian Świętego Pawła co go przypomniałeś. 28 Co prawdą - gdy chodzi o Ewangelię - są oni nieprzyjaciółmi [Boga] ze względu na wasze dobro; gdy jednak chodzi o wybranie, są oni - ze względu na przodków - przedmiotem miłości. 29 Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne. Wytłumacz tylko mi prosto bo ja nie mam wykształcenia telogicznego co to daje jakiemuś dzisiejszemu żydowi jakiemuś konkretnemu że jest przedmiotem miłości Boga i czym to się różni od miłości Boga do chrześcijanina Czy jeśli ja przejdę na judaizm to też będę przedmiotem miłości Boga.Dziękuję. Dla nas, wierzących, Katechizm Kościoła Katolickiego to podstawa zaraz po Biblii. To nie są luźne „opinie”, ale systematyczny wykład naszej wiary. Wspomniany przeze mnie punkt 674 KKK mówi wyraźnie: „Przyjście Mesjasza w chwale w każdej chwili historii jest uzależnione od uznania Go przez «cały Izrael»”. Z kolei punkt 839 przypomina, że naród żydowski jest tym, do którego Bóg mówił najpierw, a jego powołanie jest nieodwołalne. Bóg kocha każdego człowieka, ale ta miłość, o której pisze św. Paweł w 11. rozdziale Listu do Rzymian, ma szczególny wymiar wierności obietnicy. Dla dzisiejszego żyda bycie „przedmiotem miłości ze względu na przodków” oznacza, że Bóg nigdy nie złamał słowa danego Abrahamowi. Bóg nie wycofuje raz danej obietnicy, bo „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rz 11, 29). Odpowiadając bezpośrednio na Twoje pytanie o przejście na judaizm: dla chrześcijanina, który poznał Ewangelię, odrzucenie Jezusa byłoby apostazją – świadomym odrzuceniem jedynej drogi zbawienia. Stałbyś się kimś, kto porzuca Pełnię Prawdy na rzecz cienia. Św. Paweł ostrzega nas przed taką pychą: „Jeżeli bowiem Bóg nie oszczędził gałęzi naturalnych [Izraela], to i ciebie nie oszczędzi” (Rz 11, 21). Warto jednak pamiętać, Janush, że nawet w takiej sytuacji Bóg nigdy człowieka nie przekreśla. On jest Ojcem, który nieustannie czeka na powrót każdego dziecka. Tak jak Kościół wierzy w przyszłe nawrócenie Izraela, tak samo każdy, kto odszedł, może w każdej chwili zawrócić i znów w Chrystusie zostać zbawionym. Boża miłość jest cierpliwa – On czeka na naród żydowski i tak samo czeka na każdego z nas, gdy błądzimy. Nawiązując natomiast do pozostałych głosów w dyskusji: jest mi po prostu po ludzku przykro, że na forum katolickim oficjalne punkty Katechizmu spotykają się z takim oporem. Takie podejście to jaskrawy przykład katolicyzmu selektywnego, w którym wybiera się tylko wygodne fragmenty nauczania. Kto odrzuca Katechizm bądź uznaje go tylko wyrywkowo, ten uprawia demagogię, naginając obiektywną Prawdę do swoich osobistych upodobań. Próba podważenia nauczania Kościoła za pomocą statystyk z parafii czy osobistych uprzedzeń jest klasycznym zabiegiem demagogicznym – to szukanie poklasku tam, gdzie powinniśmy szukać Prawdy. Warto uświadomić sobie, że te punkty Katechizmu nie są „wymysłem” autorów Listu KEP, lecz mają bezpośrednie źródło w Nowym Testamencie. Odrzucając naukę z punktu 674 KKK, odrzuca się de facto słowa św. Pawła o tajemnicy wybrania Izraela. Ich negowanie staje się w istocie odrzuceniem części Pisma Świętego. Prawda teologiczna nie podlega demokratycznemu głosowaniu ani sondażom popularności. Jeśli treść dokumentu jest wiernym odzwierciedleniem nauczania Magisterium, to pozostaje ona wiążąca niezależnie od tego, ilu proboszczów ją odczytało. Czy naprawdę możemy sobie pozwolić na to, by traktować Słowo Boże i Katechizm w sposób tak wybiórczy? Kryterium słuszności w Kościele zawsze była wierność depozytowi wiary, a nie demagogiczne schlebianie nastrojom chwili.
|
| Cz kwi 02, 2026 7:36 am |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
TS7 napisał(a): Lepton, czy według ciebie „wzór” objawiony w historii jest przyczyną biblijnej miłości bliźniego?
Nazwij konkretnie te uprzedzenia Polaków Katolików względem „Izraelitów”.
KKK 674 mówi o „całości” (cudzysłów jest też w Katechizmie) Izraela. Co oznacza tu „całość”? Jeśli nie twierdzisz, że każdy „Izraelita”, który już umarł, jest zbawiony, to kogo dokładnie obejmuje ta „całość”? TS7, zauważyłem, że w swojej wypowiedzi unikasz jasnego potwierdzenia, czy uznajesz wspomniane przeze mnie punkty Katechizmu (674 i 839). Twoje dociekania o „całość” Izraela czy definicję „wzoru” wyglądają na próbę rozmycia jasnego przekazu Magisterium. Dla katolika sprawa jest prosta: albo przyjmujemy Katechizm jako spójną całość, albo zaczynamy tworzyć własną religię opartą na tym, co nam akurat pasuje. Skoro uważasz się za katolika, a jednocześnie nie potrafisz jednoznacznie przyznać się do tych punktów KKK, to uważam, że nasza dalsza dyskusja jest po prostu jałowa. Bez wspólnego fundamentu, jakim jest oficjalne nauczanie Kościoła, każda argumentacja staje się jedynie wymianą prywatnych opinii, a to do niczego konstruktywnego nie prowadzi. Szkoda mi czasu na rozmowę, w której ludzkie uprzedzenia stawia się ponad jasną wykładnię wiary.
|
| Cz kwi 02, 2026 7:42 am |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Janush napisał(a): co mają żydzi z tego wybrania czego nie mają chrześcijanie bo nie rozumiem w końcu czym my się od nich różnimy. Oni mają obietnicę, która się nigdy nie przedawniła. Wyobraź sobie, że Bóg dał komuś „akt własności” na bycie Jego narodem tysiące lat temu. My, chrześcijanie, nie przyszliśmy „zamiast” nich, ale zostaliśmy do tej Bożej rodziny zaproszeni. My mamy Chrystusa, mamy sakramenty i pełnię zbawienia – i to jest nasz największy skarb. Oni wciąż czekają na to, co my już mamy, ale Bóg ich nie skreślił, bo On nie rzuca słów na wiatr. Czym się różnimy? My mamy już „całą mapę” do nieba (Ewangelię), a oni mają „stary fundament”, na którym ta mapa powstała. Episkopat nie mówi, że masz iść do synagogi, bo oni „robią coś lepiej”. Nie, my mamy Chrystusa, więc mamy wszystko. Ale skoro Jan Paweł II, nasz wielki rodak, nazywał ich „starszymi braćmi”, to chciał nam pokazać, że nie można pluć na korzeń drzewa, na którym sami wyrośliśmy. Do synagogi nie idzie się po to, żeby „zmienić wiarę”, ale żeby uszanować to, że Bóg wybrał tamten naród, by przyniósł nam Zbawiciela. Nie musisz się od nich niczego „uczyć” w sensie religijnym, bo masz Kościół. Masz po prostu uznać, że Bóg jest wierny swoim obietnicom – nawet jeśli my ich do końca nie rozumiemy.
|
| Cz kwi 02, 2026 8:17 am |
|
 |
|
Janush
Milczek
Dołączył(a): Pt mar 20, 2026 9:50 pm Posty: 48
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Lepton napisał(a): Do synagogi nie idzie się po to, żeby „zmienić wiarę”, ale żeby uszanować to, że Bóg wybrał tamten naród, by przyniósł nam Zbawiciela. Co to znaczy dziś tak dosłownie że mam uszanować że Bóg wybrał tamten naród, jak napisałeś? ? Bo ja się na nich nie gniewam ani nie gardzę, więc co mam jeszcze robić tak w życiu codziennym? Jeśli nie mogę się od nich nic nauczyć to czemu to wszystko służy no bo jeśli Kościół nie chce nawracać już żydów bo mogą trafić do Boga bez Kościoła, tak zrozumiałem ten list Episkopatu, to mnie ciekawiło co mają takiego żydowie czego ja nie mam że nie muszą się chrzcić chodzić do kościoła i spowiedzi. i może w synagodze to zobaczę.
|
| Cz kwi 02, 2026 5:59 pm |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Janush napisał(a): Co to znaczy dziś tak dosłownie że mam uszanować że Bóg wybrał tamten naród, jak napisałeś? To znaczy po prostu nie traktować ich jak wrogów i nie uważać, że Bóg ich wyrzucił na śmietnik historii. Bo to wciąż jest naród wybrany, mówi o tym wprost Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 839: „Naród Boży Starego Przymierza nie został nigdy odwołany”, a „Pierwsze wybranie Izraela” pozostaje aktualne. Janush napisał(a): Bo ja się na nich nie gniewam ani nie gardzę, więc co mam jeszcze robić tak w życiu codziennym?" To w zupełności wystarczy. Nie musisz biegać do synagogi ani robić niczego nadzwyczajnego. Chodzi o to, żebyś w sercu po prostu nie myślał: „my jesteśmy lepsi, a oni są przeklęci”. My nie mamy ich do niczego zmuszać, ale mamy się za nich modlić, o ich nawrócenie. Janush napisał(a): Jeśli nie mogę się od nich nic nauczyć to czemu to wszystko służy no bo jeśli Kościół nie chce nawracać już żydów bo mogą trafić do Boga bez Kościoła, tak zrozumiałem ten list Episkopatu Źle zrozumiałeś i bardzo dobrze że o to pytasz. My, jako katolicy, wiemy, że sami musimy się nawracać każdego dnia – od grzechu do łaski. Żydzi również potrzebują Jezusa do zbawienia, bo nikt nie zbawia się własnymi siłami czy samym przestrzeganiem Prawa. Co do nawracania, Kościół jedynie odradza stosowanie wobec Żydów takich samych metod, jakie stosujemy wobec pogan, którzy Boga w ogóle nie znają. Janush napisał(a): to mnie ciekawiło co mają takiego żydowie czego ja nie mam że nie muszą się chrzcić chodzić do kościoła i spowiedzi i może w synagodze to zobaczę.
Tak kościół nie naucza, to niebezpieczne uproszczenie. Kościół nie uważa chrzest za zbędny, u nikogo, także żyda, bo Jezus jest Zbawicielem każdego człowieka. Kościół jedynie odradza dziś agresywne metody ich nawracania. (Ty masz dużo więcej i nie po to możesz iść do synagogi).
|
| Pt kwi 03, 2026 5:26 am |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Janush napisał(a): nie rozumiem w ogóle co chcesz powiedzieć bo to wszystko tak jest jakieś rozmyte że nie wiem o co ci chodzi Zadajesz mi wiele pytań, pozwól że i ja Ci zadam: czy modlisz się codziennie? Czy chodzisz co niedzielę do kościoła? Czy przyjmujesz św. Sakramenty? Czy czytasz Pismo Święte? Bo to jest dużo ważniejsze od tego listu. Jeśli tak przejmujesz się nim i tym, co czyta ksiądz, to czemu nie przejmujesz się tak bardzo podstawowymi obowiązkami każdego katolika – tymi, o które Cię pytam? Nie przejmuj się teraz listem, zacznij sumienniej wypełniać swoje obowiązki, a przyjdzie czas, że sam zrozumiesz ten list. Prawda i miłość zaczynają się od wierności Bogu w małych rzeczach.
|
| Pt kwi 03, 2026 7:12 am |
|
 |
|
Janush
Milczek
Dołączył(a): Pt mar 20, 2026 9:50 pm Posty: 48
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Lepton napisał(a): Janush napisał(a): nie rozumiem w ogóle co chcesz powiedzieć bo to wszystko tak jest jakieś rozmyte że nie wiem o co ci chodzi Zadajesz mi wiele pytań, pozwól że i ja Ci zadam: czy modlisz się codziennie? Czy chodzisz co niedzielę do kościoła? Czy przyjmujesz św. Sakramenty? Czy czytasz Pismo Święte? Bo to jest dużo ważniejsze od tego listu. Jeśli tak przejmujesz się nim i tym, co czyta ksiądz, to czemu nie przejmujesz się tak bardzo podstawowymi obowiązkami każdego katolika – tymi, o które Cię pytam? Nie przejmuj się teraz listem, zacznij sumienniej wypełniać swoje obowiązki, a przyjdzie czas, że sam zrozumiesz ten list. Prawda i miłość zaczynają się od wierności Bogu w małych rzeczach. Robię to wszystko Lepton i dalej nie mam pewności zbawienia bo jestem grzeszny, ale żydowie mają taką pewność, bo są narodem wybranym po wszeczasy bo dary boże są nieodwołalne to zawsze podkreślasz Lepton że tak jest w stosunku do żydów, dlatego nie muszą chodzić do kościoła spowiadać się i przyjmować sakramentów a mimo to są umiłowani przez Boga. Dlatego ten list Episkopatu zaciekawił mnie że może cos można zobaczyć nauczyć się do żydów w synagodze co robią od nas lepiej że mają to wybraństwo i umiłowanie Boga po wszeczasy
|
| Pt kwi 03, 2026 9:58 am |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
merss napisał(a): List KEP nie ma umocowania w NT i wyraźnie to stwiedził kard. G.Ryś podkreślając nauczanie w ostatnich 60. latach jako zrozumienie po XX wiekach PŚ. Nie udzieliłas mi odpowiedzi, więc ponawiam moje pytanie: Czy mogłabyś podać źródło, w którym twierdzi on, że List KEP nie ma umocowania w Nowym Testamencie? Pytam, bo we wszystkich publikacjach i wystąpieniach księdza kardynała, które znam, to właśnie w Nowym Testamencie (a szczególnie w 11. rozdziale Listu do Rzymian) znajduje on najsilniejsze argumenty za braterstwem z Żydami i trwałością Bożego wybrania. merss napisał(a): List KEP ma swe umocowaniu w nauczaniu Kościoła po SWII, gdzie sformułowania były niejasne i dziś każdy może czytać jak chce. Twierdzenie, że po Soborze Watykańskim II zapanowała dowolność interpretacyjna, to prosta droga do protestantyzacji katolicyzmu. Jako katolicy nie jesteśmy zostawieni sami sobie z „niejasnymi tekstami”. Mamy Urząd Nauczycielski Kościoła, mamy Katechizm i mamy kolejnych Papieży, którzy przez ostatnie 60 lat bardzo precyzyjnie wyjaśniali, jak należy rozumieć naukę Soboru. Jeśli ktoś twierdzi, że dziś „każdy czyta jak chce”, to zazwyczaj sam stawia się w roli najwyższego sędziego, który decyduje, co w nauczaniu Kościoła jest „jasne”, a co „błędne”. To nie dokumenty są niejasne, ale często nasza pokora jest zbyt mała, by przyjąć, że Kościół pod natchnieniem Ducha Świętego może pogłębiać swoje rozumienie Bożych tajemnic. List Episkopatu to nie jest „jedna z wielu opinii”, ale oficjalny głos pasterzy, którym Chrystus powierzył pieczę nad owczarnią. merss napisał(a): Żydzi byli zobowiązani do wypełniania Prawa kultycznego, to był drugi filar judaizmu biblijnego. Bóg dał im jedno pokolenie na nawrócenie i ostrzegł, że zburzy Świątynię. Od 70. roku nie mogą sprawować ofiary, więc powstał judaizm rabiniczny w opozycji do chrześcijaństwa. To nie jest przedłużenie judaizmu biblijnego. Nie ma możliwości sprawowania ofiary, bo nie ma Świątyni, więc religia wygasła. Czy aby na pewno wygasła? To twoja nadinterpretacja, której Kościół katolicki nie podziela. Warto wziąć pod uwagę trzy kwestie: Po pierwsze, św. Jan Paweł II, a za nim Katechizm (KKK 839), przypominają, że „Stare Przymierze nigdy nie zostało odwołane”. Skoro Bóg jest wierny, to Jego wybranie nie wygasa wraz ze zburzeniem budynku, nawet tak świętego jak Świątynia Jerozolimska. Gdybyśmy uznali, że Bóg „skreślił” swój naród, bo nie mają gdzie składać ofiar, to podważylibyśmy wierność Boga Jego własnym słowom. Po drugie, choć judaizm rabiniczny rzeczywiście musiał przeorganizować życie religijne wokół Tory i modlitwy, to dla nas, chrześcijan, ten „korzeń” wciąż pozostaje święty. My nie przyszliśmy „zamiast” nich w sensie unieważnienia ich historii, ale jako ci, którzy zostali wszczepieni w to samo drzewo obietnicy. To, że oni wciąż czekają na to, co my już mamy w Chrystusie, nie oznacza, że ich relacja z Bogiem stała się niebytem. Po trzecie, Biblia mówi o „tajemnicy Izraela”. Twierdzenie, że ich wiara to tylko „opozycja do chrześcijaństwa”, zamyka drogę do zrozumienia Bożego planu, który jest znacznie szerszy niż nasze ludzkie ramy czasowe. Oni stracili możliwość sprawowania krwawych ofiar, ale nie stracili statusu narodu, któremu Bóg powierzył swoje słowo. Zamiast mówić o „wygasaniu”, lepiej mówić o trwaniu w cieniu obietnic, które dla nas wypełniły się w Jezusie. To uczy nas pokory, a nie wyższości. merss napisał(a): a po zburzeniu Świątyni religia utraciła moc jednoczenia się człowieka z Bogiem To bardzo surowa i niebezpieczna nadinterpretacja. Po pierwsze, takie postawienie sprawy sugeruje, że Bóg stał się „więźniem” budynku i bez kamiennej Świątyni nie potrafi już dotrzeć do serca człowieka, którego sam wybrał. Jako katolicy wierzymy, że Bóg jest Panem historii i Jego łaska nie jest ograniczona tylko do jednego miejsca czy formy kultu. Choć my jako chrześcijanie wiemy, że pełnia zjednoczenia z Bogiem jest tylko w Jezusie Chrystusie, to nie mamy prawa twierdzić, że modlitwa i wierność Żydów wobec Tory są dla Boga bezwartościowe. Oni wciąż trzymają się fundamentu, na którym my stoimy. Zamiast mówić o „utracie mocy”, lepiej mówić o tym, że oni wciąż widzą „jakby w zwierciadle, niejasno”, czekając na zasłonę, która opadnie, gdy rozpoznają Mesjasza. Odbieranie im jakiejkolwiek możliwości więzi z Stwórcą jest po prostu sprzeczne z chrześcijańską nadzieją i pokorą. merss napisał(a): Bóg wybrał lud i zawarł Przymierze z tymi, którzy dotrzymają obietnicy a nie z narodem. Naród nie jest kategorią zbawczą. Twierdzisz, że Bóg nie wybrał narodu, ale to jest sprzeczne z całą historią zbawienia opisaną w Biblii. Bóg wielokrotnie mówi o Izraelu jako o swoim „synu pierworodnym” i „szczególnej własności pośród wszystkich narodów”. Biblia jasno pokazuje, że wybór Boga jest darmowy i uprzedni wobec ludzkich zasług. Bóg nie wybrał Izraela dlatego, że oni „dotrzymali obietnicy” (bo wielokrotnie ją łamali), ale dlatego, że ich ukochał i chciał być wierny przysiędze danej ich ojcom (Pwt 7, 7-8). Wybór narodu to fakt biblijny, a nie Twoja interpretacja o „indywidualnym dotrzymywaniu słowa”. Choć „naród” sam w sobie nie jest „magicznie” zbawiony bez wiary jednostki, to jednak Bóg posługuje się kategorią narodu, aby nieść zbawienie światu. To z tego konkretnego narodu wyszedł Mesjasz. Święty Paweł w Liście do Rzymian (rozdziały 9-11) nie pisze o „jednostkach, które dotrzymały słowa”, ale o całym Izraelu, o którym mówi, że „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne”. Katechizm (KKK 839) mówi wyraźnie o „Narodzie Bożym Starego Przymierza”. Gdyby zbawienie zależało tylko od tego, czy ktoś „dotrzymał obietnicy”, to nikt z nas – ani Żyd, ani chrześcijanin – nie mógłby być zbawiony, bo wszyscy jesteśmy grzesznikami. Zbawienie jest darem łaski, a nie nagrodą za bycie słownym. Twierdzenie, że „Bóg nie wybrał narodu”, to próba poprawiania Pana Boga i ignorowanie fundamentu, na którym stoi nasza własna wiara. My, jako chrześcijanie, zostaliśmy „wszczepieni” w ten naród, a nie go zastąpiliśmy. merss napisał(a): Popełniano na soborach błędy a potem je prostowano. O błędach SWII Kościół nie będzie rozmawiał. Taką informację otrzymało min Bractwo św. Piusa X. To stan na dziś. Uważasz, że Sobór Watykański II był błędem, który „kiedyś zostanie wyprostowany”? To jest postawa pozakościelna. Kościół rzymskokatolicki uznaje SWII za Sobór Powszechny, zwołany pod natchnieniem Ducha Świętego. Twierdzenie, że „Kościół nie będzie o tym rozmawiał”, jest manipulacją. Kościół prowadzi dialog z Bractwem św. Piusa X (Lefebrystami), ale warunkiem pełnej jedności jest właśnie uznanie nauczania Soboru, a nie jego odrzucenie. Powoływanie się na Bractwo św. Piusa X jako na źródło „prawdy o błędach Soboru” jest ryzykowne. Bractwo to obecnie posiada status kanoniczny, który nie jest w pełni uregulowany (choć ich spowiedzi są ważne na mocy decyzji Papieża Franciszka). Jeśli Merss stawia opinię jednej grupy ponad nauczanie urzędujących papieży (od Jana XXIII po Franciszka), to de facto tworzy własny „kościół w Kościele”. merss napisał(a): Spór pojawil się z tego powodu, że Lepton widzi miłosierdzie a pozostali także Bożą sprawiedliwość. Tak bardzo widzi miłosierdzie, że innym przypisuje skrzywienie w kierunku sprawiedliwości. Widząc Boga w jednym wymiarze czyta się Biblię przez inne okulary. Odrywając nauczanie Kościoła od Tradycji podaje się inne interpretacje. Merss, Twoim błędem jest zakładanie, że miłosierdzie i sprawiedliwość Boga są w sprzeczności, albo że jedno wyklucza drugie. W Bogu te dwa przymioty są jednością. Problem polega na tym, że Ty pod pojęciem „sprawiedliwości” zdajesz się rozumieć ludzką chęć odwetu lub wykluczenia, podczas gdy Boża sprawiedliwość to przede wszystkim wierność Jego własnym obietnicom. Tradycja nie jest skansenem. Tradycja Kościoła to nie jest zbiór przepisów z XVII wieku, który zatrzymał się w miejscu. To żywy organizm, który pod przewodnictwem Ducha Świętego głębiej odczytuje Boże Objawienie. Jeśli twierdzisz, że nauczanie Soboru Watykańskiego II czy św. Jana Pawła II „odrywa się od Tradycji”, to de facto twierdzisz, że Kościół przez ostatnie 60 lat błądził. To jest postawa sprzeczna z wiarą w asystencję Ducha Świętego nad następcami św. Piotra. Każdy z nas czyta Biblię przez „okulary” – ja staram się to robić przez okulary Magisterium Kościoła, czyli oficjalnego nauczania papieży i biskupów. Ty natomiast zdajesz się czytać ją przez okulary własnej, prywatnej interpretacji tego, co uznajesz za „prawdziwą Tradycję”, odrzucając to, co w nauczaniu dzisiejszego Kościoła Ci nie pasuje. To jest właśnie subiektywizm.
|
| Pt kwi 03, 2026 10:44 am |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Janush napisał(a): nie mam pewności zbawienia bo jestem grzeszny Nikt na ziemi – ani katolik, ani Żyd – nie ma „pewności zbawienia” w takim sensie, że „nic nie musi robić”. To my mamy sakramenty, które dają nam realną pomoc i obietnicę przebaczenia, której oni w ten sposób nie mają. Pod tym względem mają obecnie dużo trudniej niż my. Janush napisał(a): żydowie mają taką pewność, bo są narodem wybranym po wszeczasy Nie mają takiej pewności. Nigdy czegoś takiego nie napisałem i Kościół tak nie uczy. Wybranie to nie jest automatyczny bilet do nieba, ale ogromna odpowiedzialność. Janush napisał(a): bo dary boże są nieodwołalne to zawsze podkreślasz Dary Boże są nieodwołalne, to prawda, bo Bóg nie kłamie. Ale naród żydowski w swojej masie jeszcze z tych darów nie chce w pełni skorzystać, bo nie rozpoznał Mesjasza. Janush napisał(a): dlatego nie muszą chodzić do kościoła spowiadać się i przyjmować sakramentów To jest Twoje całkowicie błędne rozumowanie. Nikt tego tu nie twierdzi – ani list Episkopatu, ani ja. Każdy człowiek potrzebuje nawrócenia i łaski Bożej. Janush napisał(a): a mimo to są umiłowani przez Boga Są umiłowani, bo Bóg jest Ojcem. Rodzic kocha swoje dziecko zawsze, bez względu na to, jak bardzo jest ono pogubione czy złe, ale to nie znaczy, że pochwala jego błędy. Janush napisał(a): Dlatego ten list Episkopatu zaciekawił mnie że może cos można zobaczyć nauczyć się do żydów w synagodze co robią od nas lepiej że mają to wybraństwo i umiłowanie Boga po wszeczasy Można coś zobaczyć – pisałem już o tym Tobie i pisała Merss – ale jeśli szukasz tam drogi „na skróty”, by ominąć własne obowiązki, to nic tam nie znajdziesz. Co do nauki: najpierw naucz się porządnie swojej własnej wiary, doceniaj sakramenty, które masz pod nosem, a wtedy zaczniesz rozumieć plany Boże wobec innych.
|
| Pt kwi 03, 2026 4:45 pm |
|
 |
|
Janush
Milczek
Dołączył(a): Pt mar 20, 2026 9:50 pm Posty: 48
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: List Episkopatu o żydach
Lepton byłem właśnie w kościele na Wielkim Piątku, modliliśmy się za żydów tutaj wklejam tą modlitwę z Episkopatu:
Nowe brzmienie w języku polskim modlitwy „Za Żydów” na Wielki Piątek Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dnia 28 marca br. zatwierdziła nowe brzmienie w języku polskim modlitwy Za Żydów w ramach wielkopiątkowej modlitwy powszechnej.
scan99.png
fot. bp kep „Módlmy się za Żydów, do których najpierw Pan Bóg nasz przemówił, aby pomógł im wrastać w miłości Jego Imienia i w wierności Jego przymierzu” – brzmi wezwanie.
Nie ma w tej modlitwie by się nawracali do Chrystusa Jezusa, a kiedyś podobno było, więc jak EPiskopat to zmienił to znaczy że wcześniej się mylił i odwołał modlitwę za nawrócenie żydów do Jezusa. Dlatego wierzę po pójściu do synagogi świętego Jana Pawła II że umiłowanie Boga jest większe z żydami niż umiłowanie z chrześcijanami. tak jak rodzić bardziej kocha dziecko naturalne niż adoptowane.
|
| Pt kwi 03, 2026 5:17 pm |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|