Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz mar 12, 2026 10:28 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
 † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz sty 28, 2021 12:49 am
Posty: 1231
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Zauważyłem, że pojawiają się różne opinie, które mogą być sprzeczne z tą konstytucją dogmatyczną także wśród katolików.

A jest napisane dogmatycznie:
1) usilnie prosimy
2) polecamy wszystkim wiernym Chrystusa
3) przypominamy wszystkim obowiązek
4) napiętnowanie
5) zakaz
6) zakaz obrony
7) konieczne zobowiązanie

Pytanie 1.
Czy takie sformułowania katolik może lekceważyć, ignorować, uznać za nieistotne, niepotrzebne?


Niżej skrót wybranych fragmentów, które zwróciły szczególnie moją uwagę. Na dole drugie pytanie.

+++++++

Obrazek
Obrazek
Obrazek

+++++++

Pius IX

Pierwszy Sobór Watykański
Konstytucja DOGMATYCZNA
o wierze katolickiej

„DEI FILIUS”

24 kwietnia 1870 r.

https://obronawiary.pl/konstytucja-dogm ... ei-filius/

[V. Nota wyjaśniająca]

1. Wykonując zatem obowiązki naszego najwyższego urzędu pasterskiego, ze względu na miłość Jezusa Chrystusa USILNIE PROSIMY i powagą Jego samego jako Boga i Zbawiciela naszego POLECAMY WSZYSTKIM WIERNYM CHRYSTUSA, a szczególnie przełożonym albo wypełniającym misje nauczania, aby wzmogli wysiłki i działanie dla powstrzymania z dala od Kościoła świętego i usunięcia z niego podanych wyżej błędów, oraz aby torowali drogę do NAJCZYSTSZEGO ŚWIATŁA WIARY.

2. Ponieważ jednak NIE WYSTARCZY unikać heretyckiej przewrotności, gdy równie pilnie nie unika się tych błędów, które w mniejszym lub większym stopniu zbliżają się do herezji, PRZYPOMINAMY WSZYSTKIM OBOWIĄZEK zachowania także tych postanowień i dekretów, poprzez które Stolica Święta NAPIĘTNOWAŁA tego rodzaju przewrotne opinie i ZAKAZAŁA ICH, a które nie zostały tu wyraźnie wymienione.

===

50. Dlatego WSZYSCY WIERNI CHRZEŚCIJANIE nie tylko NIE MOGĄ bronić tego rodzaju opinii, które są uznane za sprzeczne z doktryną wiary, zwłaszcza wtedy, gdy zostały one potępione przez Kościół, ale ponadto są KONIECZNIE ZOBOWIĄZANI uznać te poglądy za błędy, które mają tylko pozory prawdy

===

nie możemy opanować bolesnego smutku z powodu BARDZO PRZYTŁACZAJĄCEGO ZŁA, wynikającego stąd, że autorytet tegoż soboru, albo został przez bardzo wielu ZLEKCEWAŻONY, albo POMINIĘTE zostały przez nich jego pełne mądrości dekrety.

sprawy dotyczące religii oddano pod osąd PRYWATNEGO ZDANIA KOGOKOLWIEK. Wskutek tego wszelka wiara w Chrystusa została ZNISZCZONA.

zmysł katolicki uległ u nich osłabieniu poprzez stopniowe uszczuplanie prawdy.

z katedry św. Piotra postanawiamy wobec wszystkich ogłosić i wyznać zbawczą naukę Chrystusa, zwróciwszy uwagę na błędy napiętnowane i potępione mocą władzy przekazanej nam przez Boga.

===

Rozdział II
O OBJAWIENIU

Boga, początek i cel wszystkich rzeczy, NA PEWNO można poznać z rzeczy stworzonych NATURALNYM ŚWIATŁEM ROZUMU LUDZKIEGO, „albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła”.

nadprzyrodzoną drogą (...) może być poznane przez wszystkich bez trudności, z NIEZACHWIANĄ PEWNOŚCIĄ i bez domieszki jakiegokolwiek błędu.

prawdziwy sens Pisma Świętego należy przyjmować taki, jaki utrzymywała i utrzymuję święta matka Kościół, do której należy osądzanie o prawdziwym sensie i o wyjaśnianiu świętych pism. Nikomu zatem nie wolno wyjaśniać Pisma Świętego przeciw temu sensowi, albo też przeciw jednomyślnej zgodzie ojców.

Rozdział III
O WIERZE

Ci bowiem, którzy przyjęli wiarę pod wpływem nauczania Kościoła, nigdy nie mogą mieć słusznych powodów do zmiany wiary, ani do POWĄTPIEWANIA o niej.

Rozdział IV
O WIERZE I ROZUMIE

rozum, oświecony wiarą, skrzętnie, pobożnie i z umiarem, dzięki Bożemu darowi, zdobywa jakieś, choć bardzo owocne, rozumienie tajemnic

nigdy nie może istnieć rzeczywista NIEZGODNOŚĆ pomiędzy wiarą i rozumem, gdyż ten sam Bóg, który objawia tajemnice i wlewa wiarę, wzniecił też światło rozumu w duszy ludzkiej;

Bóg zaś NIE MOŻE ZAPRZECZAĆ samemu sobie, ani prawda NIE MOŻE NIGDY SPRZECIWIAĆ SIĘ innej prawdzie.

48. Fałszywe pozory takiej sprzeczności powstają szczególnie wtedy, gdy dogmaty wiary są rozumiane i wyjaśniane NIEZGODNIE z rozumieniem Kościoła, albo gdy ZMYŚLONE OPINIE są uznawane za twierdzenie rozumu.

Dlatego „określamy, że każde twierdzenie przeciwne prawdzie oświeconej wiary jest CAŁKOWICIE FAŁSZYWE”.

51. Wiara i rozum nie tylko NIE MOGĄ nigdy pozostawać w NIEZGODZIE , ale się wzajemnie wspomagają,

aby sprzeciwiając się Bożej nauce nie rodziły błędów, albo przekroczywszy własne granice, nie zajmowały się sprawami wiary i nie zniekształcały ich.

54. Nauka wiary, którą Bóg objawił, nie została bowiem podana jako wytwór filozofii, który dałby się udoskonalać mocą ludzkich umysłów,

55. Dlatego należy nieprzerwanie zachowywać takie znaczenie świętych dogmatów, jakie już raz określiła święta Matka Kościół, a od tego znaczenia NIGDY NIE MOŻNA ODEJŚĆ pod pozorem lub w imię lepszego zrozumienia.

KANONY

Gdyby ktoś się nie wstydził twierdzić, że nie istnieje nic oprócz materii – niech będzie wyklęty.

Gdyby ktoś mówił, że jednego i prawdziwego Boga, Stwórcę i Pana naszego, nie można poznać ze stworzeń w sposób PEWNY z pomocą NATURALNEGO ŚWIATŁA ROZUMU LUDZKIEGO – niech będzie wyklęty.

Gdyby ktoś mówił, że nauki ludzkie można uprawiać z taka swobodą, że ich twierdzenia, nawet gdyby się SPRZECIWIAŁY nauce objawionej, mogą być przyjęte jako prawdziwe, a przez Kościół, nie mogą być odrzucone – niech będzie wyklęty.

Gdyby ktoś mówił, że jest możliwe, aby zgodnie z POSTĘPEM WIEDZY niekiedy należało dogmatom podanym przez Kościół, NADAĆ INNE ZNACZENIE od tego, jakie przyjmował i przyjmuje Kościół – niech będzie wyklęty.

+++++++

Pytanie 2.
Jak to jest z rozpowszechnianiem treści tej konstytucji dogmatycznej? Czy została ona wrzucona w archiwa i zalegając pajęczyną jest powszechnie lekceważona, ignorowana, traktowana jako nieaktualna, czy jednak można znaleźć jej ślady gdzieś w Kościele?


So lip 12, 2025 7:17 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Odp. na pyt. 1: Nie
Odp. na pyt. 2:

Choć w mediach czy w codziennych rozmowach rzadko cytuje się Dei Filius z 1870 roku, to dokument ten jest fundamentem, na którym opiera się współczesny Kościół. Nie został on odwołany – w Kościele dogmat raz ogłoszony obowiązuje zawsze.

Ślady Dei Filius znajdziesz w kluczowych miejscach:
1) Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK) 31-38. To stąd wiemy, że ateizm jest „grzechem przeciw cnocie religijności”, bo człowiek może poznać Boga przez rozum, ale może ten rozum zagłuszyć.
2) Sobór Watykański II: Choć kojarzony z „odnową”, w konstytucji Dei Verbum (o Objawieniu Bożym) wprost odwołuje się do ustaleń Soboru Watykańskiego I. Sobór II nie zmienił dogmatów Soboru I, lecz je rozwinął.
3) Encyklika „Fides et Ratio” (Jan Paweł II): To wielki dokument z 1998 roku, który jest nowoczesnym komentarzem do Dei Filius. Papież podkreśla tam dokładnie to samo: wiara i rozum to „dwa skrzydła”, które nie mogą być ze sobą w sprzeczności.
4) Prawo Kanoniczne: Kanony, o których wspomniałeś, mają swoje odzwierciedlenie w Kodeksie Prawa Kanonicznego (np. kan. 750-752), który nakłada na wiernych obowiązek zachowania czystości wiary.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


Pn lut 09, 2026 5:20 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Każda osoba obejmująca ważny urząd w Kościele (proboszcz, profesor teologii, biskup) musi złożyć publicznie „Wyznanie wiary i Przysięgę wierności”. Składający przysięgę mówi: „Wierzę również mocno w to, co jest zawarte w słowie Bożym (...) co Kościół podaje do wierzenia (...) tak w nauczaniu uroczystym, jak i zwyczajnym”.
Jest to bezpośrednia realizacja punktu o obowiązku zachowania dekretów Stolicy Apostolskiej. Jeśli teolog zaczyna nauczać przeciwko dogmatom, zostaje mu odebrana misja kanoniczna (zakaz nauczania w imieniu Kościoła) – to się dzieje współcześnie.

Wspomniałeś o „napiętnowaniu” błędów. W sądach biskupich dogmat o nierozerwalności małżeństwa (potwierdzony w duchu Dei Filius) jest podstawą prawną. Sąd nie może „rozwiązać” małżeństwa, bo dogmat mówi, że jest ono nierozerwalne. Sąd może jedynie zbadać, czy w momencie składania przysięgi nie zaszły błędy (np. symulacja, czyli ktoś od początku zakładał, że się rozwiedzie). Kościół chroni obiektywną prawdę o sakramencie, nie pozwalając na „prywatne zdanie” małżonków w kwestii trwałości węzła.

Dawna Inkwizycja (dziś Dykasteria) nieustannie monitoruje publikacje i wypowiedzi. Jeśli pojawia się książka, która twierdzi np., że „Boga nie można poznać rozumem, a jedynie przez uczucie”, Dykasteria wydaje notyfikację (ostrzeżenie), wskazując, że jest to błąd sprzeczny z Dei Filius. Współczesne spory o tzw. „relatywizm” – Kościół oficjalnie odrzuca pogląd, że każda religia jest tak samo prawdziwa, opierając się na dogmacie o jedyności Objawienia.

W Kodeksie Prawa Kanonicznego istnieje kategoria przestępstw przeciwko wierze. Katolik, który publicznie i uporczywie głosi herezję (czyli zaprzecza któremukolwiek z dogmatów wymienionych w Dei Filius), zaciąga na siebie ekskomunikę latae sententiae (z mocy samego prawa). Taki człowiek nie może przystępować do sakramentów, dopóki publicznie nie odwoła błędu. To nie jest „pajęczyna” – to realna bariera prawna w sakramentalnym życiu Kościoła.

Dialog wiary z nauką (Fides et Ratio)
W parafiach czy na uczelniach katolickich (jak KUL w Lublinie) zasada „brak sprzeczności między wiarą a nauką” z Dei Filius jest codzienną praktyką badawczą. Kościół finansuje obserwatoria astronomiczne (np. Specola Vaticana) i badania naukowe, wychodząc z dogmatycznego założenia, że nauka nie może zaszkodzić wierze.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


Pn lut 09, 2026 5:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 18985
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Mam wątpliwości, czy, niezależnie od tego, ile jest słusznych rzeczy w Dei Filius, jest to nauczanie dogmatyczne (nie mylić z nauczaniem "o dogmatach").
IMHO jest to nauczanie definitywne (to też wysoka ranga, ale nie dogmatyczna).

Ale nie poruszajmy się na poziomie ogólnym: jakie konkretnie dogmaty są lekceważone i jak?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt lut 10, 2026 10:46 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Tak, Dei Filius nie jest jedynie dokumentem "o dogmatach" w sensie opisowym. Jest to nauczanie ściśle dogmatyczne, co wynika z kilku faktów. Już sam tytuł oficjalny brzmi: Constitutio dogmatica de fide catholica (Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej). Została uchwalona przez Sobór Powszechny i zatwierdzona przez Papieża (Piusa IX), co stanowi wyraz nadzwyczajnego Magisterium Kościoła. Dokument kończy się tzw. kanonami. Każdy z nich kończy się formułą anathema sit ("niech będzie wyklęty"), co w języku teologicznym tamtego okresu było jednoznacznym sygnałem, że odrzucenie zawartej tam prawdy jest uznawane za herezję.
W teologii katolickiej każde nauczanie dogmatyczne jest z natury definitywne i nieomylne. Dogmat to prawda objawiona przez Boga, którą Kościół podaje do wierzenia jako definitywną (np. prawda o możliwości poznania Boga rozumem naturalnym zawarta w Dei Filius).
Nauczanie definitywne (non-de-fide) to termin często używany dla prawd, które nie są bezpośrednio objawione, ale są konieczne do podtrzymania depozytu wiary. W przypadku Dei Filius mamy do czynienia z najwyższym szczeblem: de fide divina et catholica. Oznacza to, że zawarte w niej treści są uznawane za objawione przez Boga i uroczyście zdefiniowane przez Kościół.

Pytasz jaki konkretnie dogmat jest lekceważony?
Np. dogmat o nieomylności Papieskiej. Choć Sobór Watykański I (ten sam, który uchwalił Dei Filius) jasno go zdefiniował, dziś jest on atakowany z dwóch stron:
Z lewej strony: Poprzez postulaty „demokratyzacji” nauczania, gdzie lokalne konferencje episkopatów (np. w Niemczech) mogłyby podejmować decyzje sprzeczne z Rzymem.
Z prawej strony: Poprzez kwestionowanie autorytetu papieża Franciszka i oskarżanie go o błąd, co de facto prowadzi do podważenia charyzmatu nieomylności w sprawach wiary i moralności.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


Wt lut 10, 2026 4:52 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
... a konkretniej:

W marcu 2023 roku niemiecka Droga Synodalna przegłosowała postulat oficjalnego błogosławienia par jednopłciowych. W 2021 roku Kongregacja Nauki Wiary (za aprobatą papieża Franciszka) wydała notę wyjaśniającą, że Kościół nie ma władzy udzielania błogosławieństwa związkom osób tej samej płci, ponieważ „nie może błogosławić grzechu”. Niemieccy biskupi, decydując się na wprowadzenie takich obrzędów, de facto uznali, że ich lokalna władza pozwala im na zmianę nauczania moralnego, które Rzym określił jako niezmienne i wynikające z natury sakramentu małżeństwa.

Niemiecka Droga Synodalna wielokrotnie podnosiła kwestię dopuszczenia kobiet do święceń. W 1994 roku św. Jan Paweł II w liście Ordinatio Sacerdotalis stwierdził: „Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za definitywne”. Postulowanie zmiany w tym zakresie jest bezpośrednim uderzeniem w naukę definitywną (o której rozmawialiśmy przy Dei Filius). Jeśli papież rozstrzygnął coś definitywnie, a lokalny episkopat twierdzi, że jest to „otwarte na dyskusję”, to podważa on charyzmat nieomylności Piotra naszych czasów.

Niemcy zaproponowali utworzenie Rady Synodalnej, w której świeccy mieliby prawo głosu równe biskupom w podejmowaniu decyzji dotyczących wiary i moralności w Niemczech. W styczniu 2023 roku i ponownie w 2024 roku, Stolica Apostolska (w listach zatwierdzonych przez papieża) kategorycznie zakazała tworzenia takiej rady, tłumacząc, że żaden biskup nie ma prawa zrzec się swojej władzy pasterskiej na rzecz rady świeckich. Mimo zakazów, struktury te są powoływane pod innymi nazwami, co w teologii określa się jako nieposłuszeństwo formalne wobec prymatu papieskiego.

Abp Viganò, były nuncjusz apostolski w USA, od lat publicznie oskarżał papieża Franciszka o herezję. 4 lipca 2024 roku Dykasteria Nauki Wiary oficjalnie uznała arcybiskupa Viganò za winnego schizmy. Schizma polega na odmowie poddania się Biskupowi Rzymskiemu. Viganò nie tylko krytykował decyzje papieża, ale publicznie oświadczył, że nie uznaje Franciszka za prawowitego następcę św. Piotra (używając argumentów zbliżonych do sedewakantyzmu). Jest to bezpośrednie uderzenie w dogmat o prymacie papieskim ustanowiony na Soborze Watykańskim I. Został ukarany ekskomuniką latae sententiae (zaciąganą przez sam fakt popełnienia czynu).

Biskup diecezji Tyler w Teksasie (USA) stał się jednym z najgłośniejszych krytyków papieża. W maju 2023 roku Strickland opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym stwierdził, że papież Franciszek „podważa depozyt wiary”. Twierdził on, że papież błądzi w kwestiach moralnych i doktrynalnych. Choć nie ogłosił schizmy jak Viganò, jego publiczne podważanie magisterium doprowadziło do wizytacji apostolskiej. W listopadzie 2023 roku papież Franciszek oficjalnie usunął go z urzędu biskupa diecezjalnego. Jest to przykład egzekwowania prymatu jurysdykcyjnego papieża nad innymi biskupami.

Grupa autorów "Correctio filialis" (Wrzesień 2017) jest przykładem intelektualnego zakwestionowania nieomylności papieża przez grupę teologów i duchownych. Publikacja dokumentu zatytułowanego Correctio filialis de haeresibus (Synowskie upomnienie dotyczące herezji). Sygnatariusze oskarżyli papieża o szerzenie 7 heretyckich poglądów w adhortacji Amoris Laetitia (dotyczącej osób w związkach nieregularnych). Choć autorzy twierdzili, że działają w trosce o wiarę, w praktyce przypisali papieżowi błąd w nauczaniu wiary i moralności skierowanym do całego Kościoła. Podważyli tym samym zaufanie do asystencji Ducha Świętego, która – według dogmatu o nieomylności – chroni papieża, gdy rozstrzyga on kwestie doktrynalne.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


Wt lut 10, 2026 7:10 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 7067
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Hm... Ale wiesz o tym, że papież jest nieomylny jedynie gdy naucza ex cathedra?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt lut 10, 2026 10:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 18985
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Lepton napisał(a):
Pytasz jaki konkretnie dogmat jest lekceważony?
Np. dogmat o nieomylności Papieskiej. Choć Sobór Watykański I (ten sam, który uchwalił Dei Filius) jasno go zdefiniował, dziś jest on atakowany z dwóch stron:
Z lewej strony: Poprzez postulaty „demokratyzacji” nauczania, gdzie lokalne konferencje episkopatów (np. w Niemczech) mogłyby podejmować decyzje sprzeczne z Rzymem.
To jest bardzo kiepski pomysł, ale oczywiście nie ma nic wspólnego z nieomylnością papieską.
Lepton napisał(a):
Z prawej strony: Poprzez kwestionowanie autorytetu papieża Franciszka i oskarżanie go o błąd, co de facto prowadzi do podważenia charyzmatu nieomylności w sprawach wiary i moralności.
Czy zdajesz sobie sprawę, że papież jest nieomylny mniej więcej raz na 100 lat, kiedy ogłasza dogmat?

Jakoś tak się składa, że wokół nieomylności papieskiej pojawiło się wiele nieporozumień:

Częste nieporozumienie – zakres nieomylności
Niektórzy zdają się oczekiwać nieomylności „absolutnej” - we wszystkich wystąpieniach i we wszystkich sprawach. Nierzadko taka osoba podaje przykład jakiejś pomyłki papieża i triumfalnie obwieszcza, że udowodniła błędność dogmatu o nieomylności.
Tylko że…
Kościół nic takiego o papieżu nie mówi!
Dogmat o nieomylności papieskiej zdefiniowany przez I Sobór Watykański mówi, ze:
  • przedmiotem nieomylności jest tylko nauczanie w sprawach wiary i obyczajów. W jej zakres nie wchodzą wiec np. wskazówki papieża dotyczące dyscypliny i zarządzania Kościołem, opinie o gospodarce i teoriach naukowych itd. itp.
  • podmiotem nieomylności jest w pierwszym rzędzie Kościół jako całość, a dzięki niej biskup rzymski. Papież po prostu wyraża wiarę Kościoła.
    „Nieomylnością absolutną jest tylko nieomylność Boga" /Gasser/
  • warunkiem nieomylności jest sprawowanie papieskiego urzędu ex cathedra , co znaczy, ze papież ma przemawiać jako nauczyciel Kościoła powszechnego. Obowiązuje tutaj zasada, ze „Tylko wtedy należy uznać jakąś naukę za nieomylnie określoną, gdy zostało to wyraźnie stwierdzone”.

    Mówiąc właściwie, nieomylny jest tylko akt definicji papieskiej ex cathedra. A papież może wypowiadać się na wiele sposobów: jako teolog, jako biskup Rzymu, patriarcha Zachodu a wypowiadać naukę papieską nie mającą atrybutu nieomylności.

Od siebie dodam, ze wystąpienia ex cathedra są ekstremalnie rzadkie (jeśli pominąć orzeczenia kanonizacyjne , w XX wieku byłoby jedynie jedno takie orzeczenie, w XIX –dwa, w XVIII i XVII nie było żadnego).
Tak wiec nie wystarczy ze papież cos powie, twierdzi, a nawet ze napisze bulle lub encyklikę - to musi być wystąpienie w specjalnym trybie. Jest to tryb na tyle wyraźny (sprawowany w odpowiedniej formie, ze specjalnym rytuałem aby nie było nieporozumień), że nie da się go pomylić z innymi – nawet bardzo oficjalnymi – wypowiedziami. Tak więc nawet jeśli papież wydaje bullę czy encyklikę, nie ma to nic wspólnego z nauczaniem nieomylnym.
Powiem jeszcze więcej - nie tylko mało jest spraw w których papież wypowiada się ex cathedra i jest nieomylny - papież tez - w sposób oczywisty - nie wszystko wie. Jest wiele kwestii teologicznych, co do których Kościół nie ma depozytu objawienia. W takich wypadkach papież - choćby chciał - nie może się wypowiedzieć nieomylnie.
To nie jest tak, że papież – kiedy ma na to ochotę – wygłasza sobie nieomylne oświadczenie ex cathedra bo ma prowadzenie Ducha Świętego „na zawołanie”, lecz odwrotnie – kiedy ma prowadzenie Ducha Świętego do wygłoszenia nieomylnego dogmatu, wówczas wypowiada się ex cathedra.

Jedną z takich kwestii co do których Kościół nie ma Prawdy Objawionej jest kwestia zbawienia niemowląt umierających bez Chrztu Św. Przypuszczamy ze są zbawione (choć są – i były na przestrzeni dziejów - i inne hipotezy) ale dogmatu nie ma.
To wszystko oczywiście nie znaczy, że można sobie lekceważyć „zwykłe” nauczanie Kościoła.

Przykłady wystąpień nieomylnych
Przykładami orzeczeń nieomylnych są:
artykuły wiary z Credo, dogmaty chrystologiczne i maryjne; nauka o ustanowieniu sakramentów przez Chrystusa i o ich skuteczności co do łaski; nauka o rzeczywistej i substancjalnej obecności Chrystusa w Eucharystii i o ofiarnej naturze Mszy świętej; nauka o założeniu Kościoła z woli Chrystusa; nauka o prymacie i nieomylności Biskupa Rzymu; nauka o istnieniu grzechu pierworodnego; nauka o nieśmiertelności duszy duchowej i o zapłacie bezpośrednio po śmierci; o braku błędów w tekstach natchnionych Pisma Świętego; nauczanie, że bezpośrednie i umyślne zabójstwo niewinnej istoty ludzkiej jest niezwykle poważnym wykroczeniem moralnym

Przykłady podałem za dokumentem na stronie http://e-opoka.pl/biblioteka/W/WR/kongr ... wiary.html - polecam sam artykul - wprawdzie mowi o obowiazkach wiekszych niz kazdego katolika (omawia wyznanie wiary stosowane przy powolywaniu funkcyjnych) - jednak naswietla te kwestie chyba nieźle/

Wbrew powszechnym przekonaniom Brevarium Fidei nie jest listą dokumentów nieomylnych; nie są również dogmatami orzeczenia papieskie w różnych sprawach i spotykane tu i ówdzie „listy dokumentów nieomylnych”. Dość często zdarza się też mylenie dogmatów z orzeczeniami tematycznymi (np. bulla Auctorem Fidei Piusa VI z 28 VIII 1794 r. potępiająca tezy jansenistów bywa przedstawiana jako wypowiedź „w całości nieomylna” co jest zupełnie niemożliwe choćby dlatego, że zawiera kilkadziesiąt twierdzeń na różne tematy).

Rodzaje nauczania
W liście apostolskim Ad tuendam fidem (List apostolski Ad tuendam fidem (W obronie wiary”, 15 maja 1998 r.) z komentarzem szefa Kongregacji Doktryny Wiary kard. Ratzingera) św.Jan Paweł II przedstawia trzy poziomy nauczania Kościoła, z których każdy domaga się innego stopnia posłuszeństwa wiary.
  1. Najwyższy poziom to nauczanie nieomylne, czyli prawdy głoszone jako objawione przez Boga.
  2. Bezpośrednio poniżej tego poziomu znajduje się nauczanie definitywne, które nie jest głoszone jako objawione, niemniej ściśle wiąże się z Objawieniem; jest to nauczanie - czytamy w dokumencie - niezbędne do świętego strzeżenia oraz wiernego objaśniania depozytu wiary
  3. Trzeci - najniższy - poziom to nauczanie autentyczne.
    Komentarz kard. Ratzingera pogłębia i poszerza rozumienie tych trzech poziomów, ilustrując je przykładami konkretnego nauczania i wyjaśniając różną zobowiązującą moc prawd należących do tych poziomów.

Powiedzmy tu tylko tyle, że uparte odrzucanie lub negowanie nauczania nieomylnego jest herezją i wyklucza z Kościoła.
Kto zaś odrzuca nauczanie definitywne - czytamy - nie jest w pełnej komunii z Kościołem (ale nie jest z niego wykluczony!). W końcu wypowiedź przeciwna nauczaniu autentycznemu może (ale nie musi) być uznana za błędną, za zuchwałą lub niebezpieczną.


Drugi Twój list to nieporozumienie. Co z tego, ze ktoś neguje to czy owo? To się dzieje od początku chrześcijaństwa. Problem jest wtedy, gdy negowana jest nauka w sposób instytucjonalny.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr lut 11, 2026 1:25 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Zgadzam się z Tobą, problemem nie jest to, że pojedynczy wierny czy ksiądz ma wątpliwości (to się działo zawsze), ale sytuacja, w której cała instytucja lokalna (np. Droga Synodalna w Niemczech) próbuje nadać swoim postulatom rangę obowiązującą, ignorując rzymskie Roma locuta, causa finita. Kiedy biskupi jako grupa głosują nad zmianą nauczania, które Rzym określił jako definitywne, dochodzi do „zwarcia” w hierarchicznej strukturze Kościoła. To już nie jest błąd teologa, to próba przebudowania fundamentów bez zgody Głównego Architekta.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


Śr lut 11, 2026 5:18 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
PeterW napisał(a):
Hm... Ale wiesz o tym, że papież jest nieomylny jedynie gdy naucza ex cathedra?

Nie tylko, ale sposób, w jaki ta nieomylność się wyraża, jest w obu przypadkach inny.

Nieomylność Nadzwyczajna (Ex Cathedra) to jest ten przypadek "raz na 100 lat". Papież, korzystając ze swojego osobistego przywileju, uroczyście definiuje prawdę wiary. Jest to akt jednostkowy, uroczysty i definitywny. Przykładem może być dogmat o Wniebowzięciu NMP (1950).

Nieomylność Zwyczajna (Powszechna) to obszar, który często umyka w dyskusjach. Papież jest nieomylny również wtedy, gdy naucza w jedności z biskupami całego świata, powtarzając prawdę, która zawsze i wszędzie była przez Kościół uznawana za objawioną. Jak to działa? Jeśli Papież w encyklice lub liście apostolskim potwierdza naukę, która od wieków jest częścią depozytu wiary (nawet jeśli nie ogłasza nowego dogmatu), to nauczanie to jest uznawane za nieomylne na mocy Zwyczajnego i Powszechnego Magisterium. Przykładem może być Jan Paweł II w Evangelium Vitae potępił bezpośrednie zabójstwo niewinnej istoty ludzkiej. Nie był to nowy dogmat ex cathedra, ale uroczyste potwierdzenie prawdy, która jest nieomylna, bo od początku należy do Objawienia.

Nauczanie autentyczne (omylne, ale wiążące) - większość codziennych wypowiedzi papieża (audiencje, kazania, wywiady, a nawet niektóre fragmenty encyklik) należy do nauczania autentycznego. Czy jest nieomylne? Nie. Papież może się w tych sprawach mylić, może zmieniać akcenty lub używać niefortunnych sformułowań. Czy można je lekceważyć? Według Katechizmu i Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 752), katolik winien mu okazać „religijne posłuszeństwo rozumu i woli”. Oznacza to domniemanie, że Papież ma rację, dopóki nie zostanie wykazana ewidentna sprzeczność z Tradycją lub dogmatami.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


Śr lut 11, 2026 5:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 18985
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Owszem, Niemcy są na granicy schizmy. Ale moim zdaniem duża w tym wina ś.p.Franciszka.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr lut 11, 2026 10:27 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Franciszek od początku pontyfikatu kładł ogromny nacisk na to, by biskupi w swoich krajach brali większą odpowiedzialność za lokalne problemy. Niemieccy biskupi potraktowali to jako zielone światło do samodzielnego "reformowania" doktryny (np. w kwestii etyki seksualnej czy kapłaństwa). Można argumentować, że brak stanowczej, natychmiastowej reakcji Rzymu na pierwsze postulaty Synodaler Weg pozwolił tej "śnieżnej kuli" urosnąć do rozmiarów, których potem nie dało się już łatwo zatrzymać.

Język "przypisów" (Amoris Laetitia) to chyba najbardziej kontrowersyjny punkt. Słynny przypis 351 w adhortacji Amoris Laetitia otworzył furtkę do różnych interpretacji w kwestii komunii dla osób w związkach nieregularnych. Skutkiem tego to, co w jednym kraju było uznawane za nadużycie, w innym (właśnie w Niemczech) stało się normą. Stworzyło to wrażenie, że dogmat o nierozerwalności małżeństwa jest "negocjowalny" duszpastersko. Krytykowano Franciszka że odmawiał udzielenia bezpośredniej odpowiedzi (Dubia) kardynałom, co dla Niemców było sygnałem, że mogą iść dalej w swoich eksperymentach.


Słynne wezwanie z Rio de Janeiro "Róbcie raban" (Hagan lío) stało się mottem pontyfikatu. Franciszek wierzył, że żywy Kościół musi przechodzić przez kryzysy i dyskusje. W strukturze tak wielkiej jak Kościół, "raban" bez jasnych barier ochronnych (o których mówi Dei Filius) łatwo zamienia się w chaos. Niemiecka Droga Synodalna to "raban", który wymknął się spod kontroli Magisterium.

Czy to była wina, czy metoda? Myślę, że Franciszek chciał dać Kościołowi wolność, by ten sam dojrzał do prawdy, a wyszło jak wyszło...Obecny papież odziedziczył „pożar w fazie rozwiniętej” i próbuje teraz radykalnie zatrzymać Drogę Synodalną w Niemczech, lecz zarzuca mu się brak wyczucia duszpasterskiego i próbę siłowego powrotu do centralizmu. A gdy próbuje dialogować, zarzuca mu się kontynuację błędu Franciszka – czyli pozwalanie na to, by schizma „pełzała” dalej pod przykrywką synodalności. Częstym problemem obecnego papieża jest to, że każda jego decyzja jest porównywana do Franciszka. Zarzuca mu się brak własnej, jasnej wizji. Jeśli papież potwierdza linię Franciszka, oskarża się go o brak odwagi w naprawie błędów. Jeśli ją zmienia, oskarża się go o nielojalność wobec poprzednika i wprowadzanie chaosu w Magisterium (bo jak to możliwe, że papież „A” mówił tak, a papież „B” mówi inaczej?).

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


Cz lut 12, 2026 1:36 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Franciszek nie wywołał ognia, on otworzył okna i drzwi w budynku, w którym się dymiło. Jan Paweł II był papieżem o niesamowitej charyzmie, który zdominował scenę światową. Wówczas wiele spraw było rozstrzyganych bezpośrednio przez Rzym. Lokalni biskupi często przyzwyczaili się do tego, że "papież wie najlepiej" i przestali brać odpowiedzialność za własne diecezje. Gdy zabrakło tak silnego autorytetu jak Jan Paweł II, powstała próżnia. Niektórzy biskupi (jak ci w Niemczech) z "milczących wykonawców" zmienili się w "rewolucjonistów", ponieważ wcześniej nie nauczyli się zdrowego dialogu z Rzymem, a jedynie posłuszeństwa. Jan Paweł II skupiał się na wielkiej teologii, walce z komunizmem i ewangelizacji świata. Sprawy wewnętrznej dyscypliny (szczególnie przypadki nadużyć) były często delegowane do kurii lub lokalnych biskupów. System, który miał chronić dobre imię Kościoła przed atakami komunistycznymi (co w Polsce było słuszne), został przeniesiony na cały świat. To doprowadziło do ukrywania zła zamiast jego wypalania. Dzisiejszy kryzys w Niemczech jest karmiony gniewem wiernych na brak rozliczenia tamtych skandali. Progresywiści używają tych błędów jako argumentu: "Skoro hierarchia zawiodła moralnie, to znaczy, że cała struktura i doktryna są do wymiany". Jan Paweł II mianował tysiące biskupów. Krytycy zauważają, że promował on głównie osoby o profilu "lojalnych administratorów". W wielu miejscach zabrakło biskupów-proroków, którzy potrafiliby mądrze rozmawiać ze współczesnym światem. Kiedy przyszły trudne czasy (sekularyzacja), wielu z nich nie potrafiło zareagować inaczej niż tylko powtarzaniem formułek, co zniechęciło młode pokolenia.

Benedykt XVI jako najbliższy współpracownik Jana Pawła II przez 24 lata, kardynał Ratzinger widział te problemy „od kuchni” lepiej niż ktokolwiek inny. Mimo, że był następcą, borykał się z ogromnym oporem samej Kurii Rzymskiej. Istnieje słynne, niemal legendarne zdanie przypisywane Benedyktowi, że jego realna władza kończy się na drzwiach jego gabinetu. Struktura watykańska była przez dekady przyzwyczajona do pewnej autonomii, podczas gdy Jan Paweł II podróżował po świecie. Kiedy Benedykt próbował wprowadzić reformy (np. finansów czy przejrzystości), biurokracja watykańska zaczęła go bojkotować. Wyciek prywatnych dokumentów (Vatileaks) papieża przez jego własnego kamerdynera był szczytem tej wewnętrznej walki. Benedykt zrozumiał, że „wilki”, o których mówił na początku pontyfikatu („Módlcie się za mnie, bym nie uciekał przed wilkami”), są wewnątrz jego własnego domu. Ratzinger z natury był naukowcem, teologiem i człowiekiem niezwykle delikatnym. Wierzył, że kryzys Kościoła jest kryzysem wiary, a nie tylko administracji. Dlatego zamiast „robić czystki” w episkopatach, pisał genialne encykliki o miłości i nadziei oraz książki o Jezusie z Nazaretu. Chciał uleczyć duszę pacjenta (wiarę), podczas gdy ciało (struktury) wymagało bolesnej operacji chirurgicznej. Przeciwnicy reform wykorzystali jego łagodność i skupienie na teologii, by blokować zmiany kadrowe. To on jako pierwszy zaczął realnie walczyć z nadużyciami (usuwając m.in. potężnego Marciala Maciela, założyciela Legionistów Chrystusa, czego nie zrobiono wcześniej). Jednak skala zaniedbań z kilkudziesięciu lat była zbyt wielka na siły jednego, starszego człowieka. Jako Niemiec, Benedykt był w niezwykle trudnej sytuacji wobec Kościoła w swojej ojczyźnie. Niemieccy teolodzy i biskupi od lat 60. traktowali go jako „zdrajcę” progresywnych idei Soboru Watykańskiego II. Każda jego próba przywołania ich do porządku była odbierana jako atak „pancernego kardynała”. Obawiał się, że zbyt gwałtowne ruchy doprowadzą do schizmy już wtedy. Wybrał drogę dialogu i nauczania, licząc na to, że siła argumentów teologicznych ich przekona. Dziś widzimy, że to nie wystarczyło.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


Cz lut 12, 2026 5:42 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Oczywiście Jan Paweł II też nie jest winnym i nikogo bym winą nie obarczał. Jednakże samego początku dopatrywałbym się już u Jana XXIII, nazywanego "Dobrym Papieżem", który chciał otworzyć Kościół na świat. Użył słowa aggiornamento – dzisiejszym językiem powiedzielibyśmy: aktualizacja systemu. To On zwołał Sobór, choć wielu w Kurii odradzało mu to. Otworzył puszkę pandory. On chciał tylko przewietrzyć budynek, ale siły, które wywołał – nowocześni teolodzy, naciski mediów, pragnienie zmian – stały się nie do opanowania.

Paweł VI, był już tym który nie mógł opanować pożaru, gdy ten wybuchł na dobre tuż po Soborze. To za jego pontyfikatu nastąpiła rewolucja 1968 roku, która wdarła się do seminariów i kościołów. Paweł VI sam po latach wypowiedział wstrząsające słowa: "Przez jakąś szczelinę dym szatana wdarł się do świątyni Bożej".

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


Cz lut 12, 2026 5:55 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: † Dei Filius - dogmaty powszechnie lekceważone?
Istnieje wiele teorii (część z nich to spekulacje, jak te opisane przez Davida Yallopa w książce W imieniu Boga), że Jan Paweł I odkrył ogromną korupcję w Banku Watykańskim (IOR) i powiązania z masonerią (loża P2). Mówi się, że przygotował listę osób do natychmiastowego usunięcia z Kurii Rzymskiej. Zmarł jednak tej samej nocy, w której miał podjąć kluczowe decyzje. Jego śmierć pozwoliła temu trwać dalej, co po latach wybuchło skandalami finansowymi za czasów Jana Pawła II i Benedykta XVI.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


Cz lut 12, 2026 6:09 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL