|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 15 ] |
|
Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa w Św
| Autor |
Wiadomość |
|
lajkonik.2
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So gru 16, 2017 7:50 pm Posty: 1578
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa w Św
Z Ewangelii według św. Łukasza (Łk 2, 46-51): „Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni Bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy niewiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.
Rozważanie dziękczynne i podsumowujące naszą dyskusję Zanim zamkniemy ten wątek, chciałbym zaprosić wszystkich dyskutantów do miejsca, w którym kończą się ludzkie, akademickie spory, a zaczyna się żywa wiara – do Świątyni Jerozolimskiej, w której Maryja i Józef po trzech dniach bolesnych poszukiwań odnajdują dwunastoletniego Jezusa.
Spoglądamy na Ciebie, Maryjo, w tej tajemnicy z najgłębszą wdzięcznością. Dziękujemy Ci za to, że uczysz nas, jak kochać Boga w obliczu tajemnic, które przerastają nasz ludzki intelekt. Gdy słyszysz z ust Syna słowa o sprawach Jego Ojca, Ewangelia mówi wprost, że ani Ty, ani Józef nie zrozumieliście tego, co Im powiedział.
Jednak Twoja reakcja, Matko, staje się dla nas wiecznym wzorem. Święty Łukasz notuje, że Ty „chowałaś wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu”. Nie racjonalizowałaś Bożego działania, nie sprowadzałaś tajemnicy Wcielenia i zbawienia do chłodnych, prawnych paragrafów, nie szukałaś ludzkich interpretacji na siłę. Ty zatapiałaś się w kontemplacji i modlitewnym milczeniu, podporządkowując swoją wolę i swój umysł wielkim dziełom Bożym.
Dziękujemy Ci, Maryjo, Zawsze Dziewico, za dar Twojego czystego i niepodzielnego serca, które od samego dzieciństwa należało wyłącznie do Boga. Dziękujemy za Twoją pokorę, która gasi każdą naszą ludzką pychę i chęć posiadania zawsze ostatniego słowa. Matko Najświętsza, w tym miesiącu różańcowym, przemień nasze serca. Spraw, abyśmy zamiast chłodnego, czysto teoretycznego i akademickiego rozkładania Twojego życia na czynniki pierwsze, potrafili – tak jak Ty – uklęknąć w zachwycie przed Tajemnicą. Naucz nas szukać Jezusa z taką samą gorliwością, z jaką Ty Go szukałaś, i odnajdywać Go codziennie w ciszy świątyni, w sakramentach i w drugim człowieku. Amen.
|
| Wt wrz 29, 2026 9:20 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19397 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
"Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie."(Łk 1,29 BT5) "Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu."(Łk 2,19 BT5)
"Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia."(2Tm 1,7 BT5)
_________________ PROSZĘ ZMNIEJSZYĆ SZEROKOŚĆ OBRAZKA DO 600 px w tej chwili ma 1733 px i psuje cały układ strony.
|
| Śr wrz 30, 2026 7:30 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 411
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
Znów kij w mrowisko. Przepraszam. Ale sądzę, że warto odejść od cukierkowatego patrzenia i zgłębić tę tajemnicę.
Czy nikogo nie razi pretensja wyrażona przez Maryję? To, że gdy ustąpił strach o losy Syna, gdy zniknęła obawa, gdy szybko ustąpiła radość, dał znać o sobie gniew/ Czy Maryja nie miała słusznych pretensji do Syna? Czy 12latek nie powinien pilnować się Rodziców? A może ten gniew był przekierowaniem gniewu z siebie na Syna? Bo cy obowiązkiem Rodziców nie było pilnowanie Syna? Zapewnianie Mu ciągłej opieki? Domyślam się, że Jezus w czasie święta osiągnął wiek bar-micwa (jeszcze wtedy tego nie było). I stał się mężczyzną. Przeszedł spod opieki Matki, pod opiekę Ojca. I z tego wynikło całe nieporozumienie. Ale czy to do końca usprawiedliwia Rodziców?
I jeszcze kwestia dość aroganckiej odpowiedzi Jezusa. Zupełnie ni poczuwał się do winy. Ani też najmniejszego cienia zrozumienia ich nerwów, ich niepokoju. Pełna obojętność wobec emocji, które Nimi targały. Zlekceważył ich nerwy i ich ból. Jak to rozumieć?
Zaraza się na mnie oburzycie. Trudno. Ale nie potrafię landrynkowato analizować. Nie potrafię pomijać w rozważaniach, tego co niepokoi. Nie potrafię omijać raf, które oficjalna wykładnia przemilcza.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| Pt paź 02, 2026 4:58 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17679
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
Obrazy rysujące się przed oczami Trzeciego dnia odnaleźli Go w Świątyni Jerozolimskiej wśród uczonych i nauczycieli. Mamy więc obraz człowieka szukającego Boga i emocje temu towarzyszące. Maryja nie popełniła żadnego grzechu, ale te trzy dni pozwoliły Jej wczuć się w sytuację człowieka poszukującego Boga. Smutek i żal rodziców był niewyobrażalny. Drogo płaciła za przywilej bycia Jego Matką. Zgubili Boga i poszukują Go na oślep wracając do przeszłości. Nie zauważyli momentu straty, wszystko było jak dawniej.
W Świątyni znajdowała się szkoła, w której uczyli rabini. Fakt, że siedział między uczonymi wskazywał na to, że przyjęli Go jak profesora.
Chrystus jest odnajdywany w nieoczekiwanych okolicznościach. Prawdopodobnie byli zaskoczeni jego wiedzą i mądrością. Zobaczyli więc inny obraz Jezusa, ale nie potrafili tego nazwać. On im to uświadomił i wówczas połączyli przeszłość z teraźniejszością oraz przyszłością ich Syna.
Nastoletni Jezus – osoba boska odpowiedział rodzicom przypominając o stanie rzeczywistym. Nie jest osobą realizującą siebie i swoją wolę. Urodził się po to, by realizować wolę Ojca. Ziemscy rodzice to sprawa drugorzędna wobec pierwszej. To początek rozchodzenia się ich dróg, ale przez wiele jeszcze lat był im posłuszny. W tej tajemnicy wyraźnie wskazuje na rzeczywiste Ojcostwo i to ostatni obraz z Józefem. Już się nie pojawi na kartach Ewangelii. Odniósł się do Zwiastowania; tam Maryja się dowiedziała się, że pojawi się z odwiecznym ojcostwem i misją. Ustalił więc relacje do swego przybranego ojca. W Kanie ustali je w stosunku do Matki.
Mamy więc i obraz dla siebie. Naszą rolą jest pełnić wolę Boga, jak pełnił ją Jezus i znać swe miejsce w stosunku do Boga. Inaczej nigdy nie osiągniemy szczęścia dla którego zostaliśmy stworzeni. Rodzice Jezusa doskonale to wówczas zrozumieli. Ich zadaniem było odczytywać tę wolę i ją realizować w zakresie obowiązków ich stanu. W Kanie stanie się dodatkowo coś jeszcze: zasugeruje inne macierzyństwo Maryi.
W Świątyni odrzucił roszczenia ojca, w Kanie Matki. Mamy więc pamiętać o tym, że natury Boga i człowieka cechuje podległość i z tej podległości i uzgodnienia wól wyprowadza się szczęście człowieka. Zasugerował Matce, że to co się stało Ona powinna przewidzieć, bo została poinformowana , że przyjdzie czas, gdy ten chłopiec rozpocznie swoją niebiańską misję. Wkraczał w dorosłość. Po to się urodził, by zająć się sprawami Ojca. Zapytał więc dlaczego Go szukają. Rozpoczął uczenie Maryi też Jej roli w bolesnej historii życia.
Ludzie szukają Boga. Bóg szuka ludzi i wchodzi z nimi w dialog. Najbliższym przypomina o uzgadnianiu wól: Bożej i ludzkiej, aby nie próbowali zawłaszczyć Bogiem. Uczy czujności, bo to ludzka odpowiedzialność. To odwieczna ludzka pokusa: być jak Bóg. Odnalezienie Boga wymaga znajomości swego miejsca w szeregu. To czlowiek gubi Boga a wydaje mu się, że Bóg go opuścił i jeszcze czyni Mu wyrzuty. Kondycja człowieka nam się odsłania.
|
| So paź 03, 2026 10:21 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 411
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
merss napisał(a): W Świątyni odrzucił roszczenia ojca, w Kanie Matki. Zaskakujący odskok od tematu. Wprawdzie na temat Kany jeszcze będzie okazja podyskutować, ale ju teraz spytam, jakież to roszczenia miała Maryja do Jezusa w Kanie? I jakie roszczenie miał Józef do Jezusa w świątyni? Czy możesz wyjaśnić i podeprzeć się cytatami biblijnymi? Podkreślania, co na ten temat w oparciu o Biblię, a nie o wierzenia ludowe.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| So paź 03, 2026 10:37 am |
|
 |
|
lajkonik.2
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So gru 16, 2017 7:50 pm Posty: 1578
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
@Merss. Dziękuję za Twój głęboki wpis o tajemnicy Odnalezienia w Świątyni i relacji woli ludzkiej z wolą Ojca, zauważając, że sprowadzanie tego do czysto ludzkich analiz mija się z istotą Ewangelii. Pokora i dziecięcy zachwyt – o których mówi przywołany fragment o stawianiu dziecka pośród siebie – to klucz do zrozumienia tej Tajemnicy (Mt 18, 1-5). 1 W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: «Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?» 2 On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: 3 «Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. 4 Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. 5 I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.
Jeszcze raz dziękuję za ten wpis.
|
| So paź 03, 2026 11:27 am |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17679
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
lajkonik.2 napisał(a): sprowadzanie tego do czysto ludzkich analiz mija się z istotą Ewangelii. Jest nam blisko do tych, których myśli nas poruszają. Poszukałam sobie u abpa F. Sheena, cenię sobie jego duchowość i zrozumienie trudnych spraw. Tylko zrozumienie pozwala na wyrażanie tego w prosty, ale głęboki sposób. Powiedział też, że to co w sobie najbardziej cenił podczas całego swego życia to godzina święta. To największe osiągnięcie. Modlitwa jest podstwą wiary, nic innego. Kard J. Ratzinger podkreślał, że odmawianiu Różańca powinna towarzyszyć wytrwałość i niezrażanie się tym, że to puste klepanie, bo przyjdziesz czas, gdy pojawią się obrazy. On sam miał kłopoty i myśli mu uciekały do obowiązków. Cenię sobie, że wątki poświęcone tej modlitwie założono, bo to może nakłaniać niektórych do zatrzymania się, poszperania, zobaczenia tej modlitwy u innych i być może skorzystają najbardziej ci, którzy są niewidoczni.
|
| So paź 03, 2026 12:11 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 411
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
merss napisał(a): Kard J. Ratzinger podkreślał, że odmawianiu Różańca powinna towarzyszyć wytrwałość i niezrażanie się tym, że to puste klepanie, bo przyjdziesz czas, gdy pojawią się obrazy. Nie wiem, czy Ratzinger mówił o obrazach. Nie wiem, czy obrazy powinny się pojawiać. Uważam, że modlitwa różańcowa to nie obrazy, to nie uczucia, nie emocje, choć wzruszenie może czasem występować. Na pewno różaniec nie może być klepaniem zdrowasiek. Uważam, że modlitwa różańcowa to kontemplacja. To rozważanie tajemnic. Różaniec, to modlitwa w skupieniu na Jezusie, Maryi. To wyciąganie wskazówek do naszej codzienności. Różaniec to także nauka pokory wobec Boga i Jego tajemnic. Ale też okazja zasiewania ziarna modlitwy różańcowej przez widoczne atrybuty tej modlitwy. Tj. sam różaniec przedmiot widoczny w rękach oraz skupienie na modlitwie.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N paź 04, 2026 10:00 am |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17679
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
Przywołałam cytat z książki kard. J. Ratzingera i czekałam, który pierwszy to skrytykuje, ty czy Barney. Nie pomyliłam się, że reakcja krytyczna będzie. Do tego schizofrenia, bo kiedyś przywoływałam słowa Pawła VI o różańcu nieodmówionym jako najgorszej formie różańca i to uznałeś, ale wówczas nie myślałeś jeszcze przez gniew. Wielu księży to powtarza: nie zrażać się tym, że medytacji nie ma, ale odmawiać dalej. BXVI przyznał się do uciekających myśli i skracaniu modlitwy różańcowej do 3 dziesiątek, bo więcej na ów czas nie potrafił. Wiedział, że nastąpi przełom. To są ludzie, którzy realnie podchodzą do kondycji człowieka. Nie da się tego czasem przyspieszyć, bo Bóg wybiera czas. Pozwala człowiekowi tkwić w nocy, więc tę noc/pustkę należy przeczekać, czasem trwa to 50 lat. Tego uczą nas święci. Benedyktyni nauczają jeszcze jednej sprawy. Zważaj Kogo nazywasz ojcem, bo ojcem jest ten, którego polecenia wykonujesz w życiu. Są trzy opcje: Bóg, Szatan lub ja sam. Można się modlić także do samego siebie i przykład takiej modlitwy podałeś: jak ten smarkacz mógł tak zwracać się do rodziców! Potem skrytykowałeś abpa F. Sheena. Nie dorastają ci do pięt. Zważ, czy w modliwie nie odwróciłeś ról. Różaniec niesie głębokie treści teologiczne, więc warto się ustawić wobec nich w postawie słuchającego a nie pouczającego świętych czy Boga.
Co do obrazów to są one ważniejsze niż zdrowaśki, bo wchodzimy w realia o których tajemnica hasłowo mówi. Kiedy człowiek nie ma wyobraźni uruchomionej pod wpływem intelektu to należy to traktować jako defekt. Wyobraźnia powinna pracować, nawet, gdy nazywamy to rozproszeniami. To przykład idealnie pasujący do ciebie. Pewien święty skarżył się, że męczą go rozproszenia podczas modlitwy. Kolega mu odpowiediał, że on tego nie ma. Jak nie masz, wszyscy tak mają. Ja nie mam. Dobrze. Odmawiaj różaniec i jeśli nie pojawią się rozproszenia to podaruję ci konia. Po jakimś czasie odmawiania różańca pyta owego świętego: z siodłem czy bez?
|
| N paź 04, 2026 10:37 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 411
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
Obrazki dla dzieci. To rzeczywiście ten poziom. Infantylno-ludowy. Obrazki, zamiast treści. Zamiast rozważań i wyciągania wniosków dotyczących własnego życia.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N paź 04, 2026 10:41 am |
|
 |
|
lajkonik.2
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So gru 16, 2017 7:50 pm Posty: 1578
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
@ Andej, z Twoich postów przebija przerażająca pycha, gdy autorytatywnie ogłaszasz, że wybitni pasterze i teolodzy Kościoła 'nie dorastają Ci do pięt'. Pogarda, z jaką odnosisz się do doświadczenia modlitewnego Merss oraz intuicji duchowej kard. Ratzingera czy abpa Fultona Sheena, jest po prostu smutna.
Piszesz z lekceważeniem o 'obrazkach dla dzieci', zapominając, że cały Kościół od stuleci opiera medytację ignacjańską czy różaniec właśnie na angażowaniu wyobraźni i kontemplacji scen biblijnych. Sprowadzanie Różańca do czysto akademickiej analizy tekstu to chrześcijaństwo odarte z Ducha Świętego. Dokładnie to głosił Jezus w Ewangelii: że te rzeczy są zakryte przed mądrymi i roztropnymi, a objawione prostaczkom. Merss, dziękuję za przypomnienie o tej najwspanialszej, głębokiej Tradycji, której żadne internetowe pieniactwo nie zdoła spłycić.
|
| Pn paź 05, 2026 7:58 am |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19397 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
Andej napisał(a): merss napisał(a): Kard J. Ratzinger podkreślał, że odmawianiu Różańca powinna towarzyszyć wytrwałość i niezrażanie się tym, że to puste klepanie, bo przyjdziesz czas, gdy pojawią się obrazy. Nie wiem, czy Ratzinger mówił o obrazach. Nie wiem, czy obrazy powinny się pojawiać. Uważam, że modlitwa różańcowa to nie obrazy, to nie uczucia, nie emocje, choć wzruszenie może czasem występować. Na pewno różaniec nie może być klepaniem zdrowasiek. Uważam, że modlitwa różańcowa to kontemplacja. To rozważanie tajemnic. Różaniec, to modlitwa w skupieniu na Jezusie, Maryi. To wyciąganie wskazówek do naszej codzienności. Różaniec to także nauka pokory wobec Boga i Jego tajemnic. Wydaje mi się, że akurat tu pomiędzy Wami nie ma sprzeczności. Po prostu mówicie o różnych rzeczach. Andej o tym, czym powinna być modlitwa różańcowa, @Merss o tym, co robić, jak od razu nie "wychodzi". Przecież Ratzinger nie twierdził, że należy "pusto klepać"! Przeciwnie, w swoim nauczaniu jak najbardziej mówił to co Andej (czy też odwrotnie - Andej mówi to, co On  ): Ratzinger napisał(a): „Trzeba przede wszystkim dać się prowadzić za rękę Najświętszej Pannie, aby kontemplować oblicze Chrystusa: oblicze radosne, świetlane, bolesne i chwalebne. Kto, podobnie jak Maryja i razem z Nią, zachowuje i rozważa stale tajemnice Jezusa, przyswaja sobie coraz bardziej Jego uczucia i upodabnia się do Niego.”/Przemówienie Benedykta XVI w Pompejach, 19.10.2008/ Idzie tu za Pawłem VI: Marialis Cultus napisał(a): „Jeśli brak kontemplacji, różaniec upodabnia się do ciała bez duszy i zachodzi niebezpieczeństwo, że odmawianie stanie się bezmyślnym powtarzaniem formuł, oraz że będzie w sprzeczności z upomnieniem Chrystusa, który powiedział: „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani” (Mt 6, 7). Różaniec bowiem z natury swej wymaga odmawiania w rytmie spokojnej modlitwy i powolnej refleksji, by przez to modlący się łatwiej oddał się kontemplacji tajemnic życia Chrystusa, rozważanych jakby sercem Tej, która ze wszystkich była najbliższa Panu, i by otwarte zostały niezgłębione tych tajemnic bogactwa.”
_________________ PROSZĘ ZMNIEJSZYĆ SZEROKOŚĆ OBRAZKA DO 600 px w tej chwili ma 1733 px i psuje cały układ strony.
|
| Pn paź 05, 2026 8:05 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 411
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
lajkonik.2 napisał(a): Piszesz z lekceważeniem o 'obrazkach dla dzieci', zapominając, że cały Kościół od stuleci opiera medytację ignacjańską czy różaniec właśnie na angażowaniu wyobraźni i kontemplacji scen biblijnych. Mylisz dziecinne obrazki z obrazami biblijnymi. To zupełnie różne kategorie. Lukrowane obrazki są dla dzieci. Są przejawem ludowej religijności. Natomiast obrazy biblijne są podstawą do kontemplacji, do rozważań. Do wyciągania z nich nauki, którą można i trzeba stosować w życiu. Nie ośmieszaj medytacji ignacjańskiej cukierkowymi obrazkami. Nie sprowadzaj różańca świętego do jarmarczno-ludowych emocji. Różaniec to poważne zagadnienie. To okazja do kontemplacji Woli Bożej skierowanej do modlącego się. Odważ się nie ograniczać się jeno do uczuciowych uniesień, ale spróbuj zacząć rozmyślać. Nie o uczuciach, ale o nauce płynącej z tajemnic różańcowych. Z rozważania tych tajemnic.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| Pn paź 05, 2026 8:14 am |
|
 |
|
lajkonik.2
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So gru 16, 2017 7:50 pm Posty: 1578
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
@.Andej, Twoja próba ucieczki w sztuczne dzielenie obrazów na „cukierkowe” i „biblijne” obnaża jedynie twoją głęboką bezsilność merytoryczną. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że Barney chwilę wcześniej próbował desperacko Cię ratować w dyskusji z Merss, przekonując ugodowo, że rzekomo „mówisz to samo, co Ratzinger”. Ty jednak już po 9 minutach całkowicie zdemolowałeś tę jego linię obrony, brnąc w zaparte i protekcjonalnie pisząc o „jarmarcznych emocjach” oraz „infantylizmie” wobec tradycji medytacji, o której pisała Merss.
Piszesz z wyższością: „odważ się zacząć rozmyślać”. Otóż to właśnie głębokie rozmyślanie nad nauką Kościoła pozwala mi widzieć w Różańcu coś więcej niż tylko suchy, chłodny i publicystyczny traktat, z którego Ty odzierasz Ewangelię. Zamiast bezczelnie pouczać współdyskutantów i zarzucać im defekty intelektualne, spróbuj przyjąć z pokorą słowa pasterzy, których tak lekceważysz. W tym temacie to już wszystko, co miałem do powiedzenia.
|
| Pn paź 05, 2026 8:51 am |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19397 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Różaniec. V Tajemnica Radosna: Odnalezienie Pana Jezusa
Obawiam się, że rozważając rzeczy typu "czy Jezus grzecznie odpowiedział" albo snując daleko idące hipotezy w rodzaju "powinni wiedzieć, że jest synem Boga więc nie mogą mieć roszczeń" (trochę wbrew tekstowi biblijnemu w następnym dosłownie wersecie "Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. "(Łk 2,51a) popadamy w myślenie o Ewangelii jako o reportażu, a nie katechezie wczesnego Kościoła, gdzie pewne rzeczy zostały zapisane w celu przekazania pewnych prawd. Nigdy dość powtarzania, że starożydowski sposób myślenia i narracji bardzo się różni od naszego.
_________________ PROSZĘ ZMNIEJSZYĆ SZEROKOŚĆ OBRAZKA DO 600 px w tej chwili ma 1733 px i psuje cały układ strony.
|
| Pn paź 05, 2026 9:02 am |
|
|
|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 15 ] |
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Andej, Google Adsense [Bot] i 46 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|