Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
| Autor |
Wiadomość |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19274 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Dociekliwa napisał(a): Barney napisał(a): Te pogaduchy robią się coraz bardziej groteskowe. Rozważanie liczby mieszkań w Niebie... Co za absurd. Nie moja wina, że miejsca w Niebie zostały w Biblii przetłumaczone jako "mieszkania". Nie słyszałaś o metaforach? To nie oglądaj reklam Red Bulla bo zrobisz sobie krzywdę 
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Pn sie 10, 2026 8:35 am |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 166
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Barney napisał(a): Dociekliwa napisał(a): Barney napisał(a): Te pogaduchy robią się coraz bardziej groteskowe. Rozważanie liczby mieszkań w Niebie... Co za absurd. Nie moja wina, że miejsca w Niebie zostały w Biblii przetłumaczone jako "mieszkania". Nie słyszałaś o metaforach? To nie oglądaj reklam Red Bulla bo zrobisz sobie krzywdę  Akurat metafora o "mieszkaniach" mi nie przeszkadza, ponieważ ją rozumiem tzn. rozumiem, że "mieszkanie" oznacza miejsce dla człowieka w Niebie. Niniejszy wątek umieszcza "mieszkanie" w szerszym kontekście i wskazuje gdzie konkretnie widzę problem, opisałam go jednoznacznie (mam nadzieję) w swoim pierwszym poście wprowadzającym w temat.
|
| Pn sie 10, 2026 1:00 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19274 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Dociekliwa napisał(a): 1) Co oznacza, że jest wielu powołanych a mało wybranych? Czy chodzi o to, że jest wielu ludzi powołanych do życia w Niebie, ale MAŁO ludzi tam faktycznie trafia? Czy to oznacza, że więcej ludzi jest w piekle niż w Niebie? Niekoniecznie. Może owo mało, to jest w stosunku do tego, czego pragnie Bóg. Cytuj: 2) Moim zdaniem człowiek, który wszedł na ucztę weselną, pomimo tego, że nie miał stroju, to taki człowiek, który pomimo tego, że grzeszył w życiu, wybrał po śmierci życie z Bogiem, może myślał, że Bóg w swoim miłosierdziu jakoś przymknie oko na brak szaty weselnej (czyli de facto jego śmierć w grzechu), tak się jednak nie stało i Bóg – wbrew jego woli, wręcz przemocą ("zwiążcie mu ręce i nogi"), na wszelki wypadek, gdyby protestował i próbował ze wszelkich sił pozostać w Niebie – wyrzucił go do piekła. To zagadnienie poruszałam już w wątku „Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?” Moim zdaniem z tej przypowieści wynika, że piekło nie jest wyborem człowieka na sądzie przed Bogiem, ale karą Bożą, którą człowiek ponosi za swoje grzechy. Czy zgadzacie się ze mną, że ten fragment Pisma Św. potwierdza taką interpretację? Nie. Przypowieści mają swój zakres stosowalności i w dodatku mówią w przenośni. Ta opowiada prostą prawdę, że jesli ktoś nie przygotował się na wieczność, to nie trafi w niej do Nieba. Nie mówi o tym jaki będzie mechanizm owego "nie trafienia" a na pewno nie o tym, jakoby Bóg na siłę wrzucał do piekła tych, co chcą do Nieba.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Pn sie 10, 2026 4:17 pm |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 166
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Cytuj: Barney napisał(a): Dociekliwa napisał(a): 1) Co oznacza, że jest wielu powołanych a mało wybranych? Czy chodzi o to, że jest wielu ludzi powołanych do życia w Niebie, ale MAŁO ludzi tam faktycznie trafia? Czy to oznacza, że więcej ludzi jest w piekle niż w Niebie? Niekoniecznie. Może owo mało, to jest w stosunku do tego, czego pragnie Bóg. Tym niemniej zastanawiające jest to, że zostało tu użyte słowo "wielu" a nie "wszyscy", czyli "Wszyscy są powołani, a mało wybranych". Jak myślisz dlaczego? Cytuj: Cytuj: 2) Moim zdaniem człowiek, który wszedł na ucztę weselną, pomimo tego, że nie miał stroju, to taki człowiek, który pomimo tego, że grzeszył w życiu, wybrał po śmierci życie z Bogiem, może myślał, że Bóg w swoim miłosierdziu jakoś przymknie oko na brak szaty weselnej (czyli de facto jego śmierć w grzechu), tak się jednak nie stało i Bóg – wbrew jego woli, wręcz przemocą ("zwiążcie mu ręce i nogi"), na wszelki wypadek, gdyby protestował i próbował ze wszelkich sił pozostać w Niebie – wyrzucił go do piekła. To zagadnienie poruszałam już w wątku „Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?” Moim zdaniem z tej przypowieści wynika, że piekło nie jest wyborem człowieka na sądzie przed Bogiem, ale karą Bożą, którą człowiek ponosi za swoje grzechy. Czy zgadzacie się ze mną, że ten fragment Pisma Św. potwierdza taką interpretację? Nie. Przypowieści mają swój zakres stosowalności i w dodatku mówią w przenośni. Ta opowiada prostą prawdę, że jesli ktoś nie przygotował się na wieczność, to nie trafi w niej do Nieba. Nie mówi o tym jaki będzie mechanizm owego "nie trafienia" a na pewno nie o tym, jakoby Bóg na siłę wrzucał do piekła tych, co chcą do Nieba. A jak rozumiesz przenośnię, że ktoś wszedł na salę weselną nie mając stroju weselnego?
|
| Wt sie 11, 2026 11:05 am |
|
 |
|
PeterW
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 3:15 pm Posty: 7235
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Serio nie wiesz? Wszedł nieprzygotowany
_________________ "Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55
|
| Wt sie 11, 2026 11:24 am |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 166
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
PeterW napisał(a): Serio nie wiesz? Wszedł nieprzygotowany No właśnie nie wiem jako to możliwe, że wszedł na ucztę nieprzygotowany, że w ogóle został tam wpuszczony bez stroju. Np. w przypowieści o pannach roztropnych i nieroztropnych, panny bez oliwy nie zostały wpuszczone na wesele i zastały drzwi zamknięte. Natomiast w niniejszej przypowieści ten człowiek znalazł się na sali nie mając stroju weselnego, nikt przed nim drzwi nie zamknął, aby niedopuścić do jego wejścia.
|
| Wt sie 11, 2026 11:53 am |
|
 |
|
PeterW
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 3:15 pm Posty: 7235
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Przecież są to przypowieści. Takie opowiadania, historyjki mające na celu przekazać jakąś prawdę. One nie są połączone ze sobą fabularnie, tylko mają na celu przekazać tą samą prawdę: masz być przygotowanym na przyjście Pana! Raz z jednej strony, raz z drugiej strony. Wszedł bo wszedł - tłumy były, bo każdy został zaproszony i prześliznął się obok strażników. Czy zmieniłoby to coś w przekazie, gdyby strażnicy dostrzegli go nieodpowiednio ubranego i od razu wywalili za drzwi?
_________________ "Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55
|
| Wt sie 11, 2026 1:18 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19274 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Dociekliwa napisał(a): A jak rozumiesz przenośnię, że ktoś wszedł na salę weselną nie mając stroju weselnego? Przecież to oczywiste. Porównaj cytat z przypowieści: "Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów."(Mt 22,13) z cytatami mówiącymi o piekle: "Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych."(Łk 13,28) "Strój weselny" to podobieństwo do Boga - co wskazuje symbolika bycia ubranym tak jak On i inni zbawieni.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Wt sie 11, 2026 1:27 pm |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 166
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
PeterW napisał(a): Przecież są to przypowieści. Takie opowiadania, historyjki mające na celu przekazać jakąś prawdę. One nie są połączone ze sobą fabularnie, tylko mają na celu przekazać tą samą prawdę: masz być przygotowanym na przyjście Pana! Raz z jednej strony, raz z drugiej strony. Wszedł bo wszedł - tłumy były, bo każdy został zaproszony i prześliznął się obok strażników. Czy zmieniłoby to coś w przekazie, gdyby strażnicy dostrzegli go nieodpowiednio ubranego i od razu wywalili za drzwi? Moim zdaniem różnice w przekazie tych dwóch przypowieści mogą być kolosalne: z pierwszej dot. panien jasno wynika, że jeśli nie jesteś przygotowany na przyjście Pana to nie przekroczysz progu Królestwa Bożego, natomiast z drugiej, o biesiadniku, który wszedł na wesele bez stroju weselnego może wynikać taka interpretacja, jaką podałam w pierwszym poście dot. niniejszego wątku, cytuję: "Moim zdaniem człowiek, który wszedł na ucztę weselną, pomimo tego, że nie miał stroju, to taki człowiek, który pomimo tego, że grzeszył w życiu, wybrał po śmierci życie z Bogiem, może myślał, że Bóg w swoim miłosierdziu jakoś przymknie oko na brak szaty weselnej (czyli de facto jego śmierć w grzechu), tak się jednak nie stało i Bóg – wbrew jego woli, wręcz przemocą ("zwiążcie mu ręce i nogi"), na wszelki wypadek, gdyby protestował i próbował ze wszelkich sił pozostać w Niebie – wyrzucił go do piekła. To zagadnienie poruszałam już w wątku „Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?” Moim zdaniem z tej przypowieści wynika, że piekło nie jest wyborem człowieka na sądzie przed Bogiem, ale karą Bożą, którą człowiek ponosi za swoje grzechy."
|
| Wt sie 11, 2026 1:33 pm |
|
 |
|
TS7
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Dociekliwa,
A jednak masz opis grzechu śmiertelnego w Katechizmie:
Katechizm Kościoła Katolickiego 1857 Aby grzech był śmiertelny, są konieczne jednocześnie trzy warunki: "Grzechem śmiertelnym jest ten, który dotyczy materii poważnej i który nadto został popełniony z pełną świadomością i całkowitą zgodą".
Masz tutaj całkowitą zgodę jako warunek grzechu śmiertelnego. Więc w jaki sposób ma być stan Piekła wbrew zgodzie człowieka?
|
| Wt sie 11, 2026 2:17 pm |
|
 |
|
PeterW
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 3:15 pm Posty: 7235
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Dociekliwa napisał(a): PeterW napisał(a): Przecież są to przypowieści. Takie opowiadania, historyjki mające na celu przekazać jakąś prawdę. One nie są połączone ze sobą fabularnie, tylko mają na celu przekazać tą samą prawdę: masz być przygotowanym na przyjście Pana! Raz z jednej strony, raz z drugiej strony. Wszedł bo wszedł - tłumy były, bo każdy został zaproszony i prześliznął się obok strażników. Czy zmieniłoby to coś w przekazie, gdyby strażnicy dostrzegli go nieodpowiednio ubranego i od razu wywalili za drzwi? Moim zdaniem różnice w przekazie tych dwóch przypowieści mogą być kolosalne: z pierwszej dot. panien jasno wynika, że jeśli nie jesteś przygotowany na przyjście Pana to nie przekroczysz progu Królestwa Bożego, natomiast z drugiej, o biesiadniku, który wszedł na wesele bez stroju weselnego może wynikać taka interpretacja, jaką podałam w pierwszym poście dot. niniejszego wątku, cytuję: "Moim zdaniem człowiek, który wszedł na ucztę weselną, pomimo tego, że nie miał stroju, to taki człowiek, który pomimo tego, że grzeszył w życiu, wybrał po śmierci życie z Bogiem, może myślał, że Bóg w swoim miłosierdziu jakoś przymknie oko na brak szaty weselnej (czyli de facto jego śmierć w grzechu), tak się jednak nie stało i Bóg – wbrew jego woli, wręcz przemocą ("zwiążcie mu ręce i nogi"), na wszelki wypadek, gdyby protestował i próbował ze wszelkich sił pozostać w Niebie – wyrzucił go do piekła. To zagadnienie poruszałam już w wątku „Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?” Moim zdaniem z tej przypowieści wynika, że piekło nie jest wyborem człowieka na sądzie przed Bogiem, ale karą Bożą, którą człowiek ponosi za swoje grzechy." Powiem dosadnie: to są bzdury. I w jednej i w drugiej przypowieści masz przestrogę by być przygotowanym. Panny głupie wzięły lampy, ale nie wzięły oliwy, człowiek na uczcie przyszedł na ucztę, ale niestosownie ubrany. Panny powinny były zatroszczyć się wcześniej o oliwę, człowiek na uczcie powinien wcześniej zatroszczyć się o odzienie. Nie łapiesz podobieństw? Dalej można rozkminiać czym jest lampa, czym oliwa, albo czym jest szata weselna.
_________________ "Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55
|
| Wt sie 11, 2026 2:26 pm |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 166
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
PeterW napisał(a): Dociekliwa napisał(a): PeterW napisał(a): Przecież są to przypowieści. Takie opowiadania, historyjki mające na celu przekazać jakąś prawdę. One nie są połączone ze sobą fabularnie, tylko mają na celu przekazać tą samą prawdę: masz być przygotowanym na przyjście Pana! Raz z jednej strony, raz z drugiej strony. Wszedł bo wszedł - tłumy były, bo każdy został zaproszony i prześliznął się obok strażników. Czy zmieniłoby to coś w przekazie, gdyby strażnicy dostrzegli go nieodpowiednio ubranego i od razu wywalili za drzwi? Moim zdaniem różnice w przekazie tych dwóch przypowieści mogą być kolosalne: z pierwszej dot. panien jasno wynika, że jeśli nie jesteś przygotowany na przyjście Pana to nie przekroczysz progu Królestwa Bożego, natomiast z drugiej, o biesiadniku, który wszedł na wesele bez stroju weselnego może wynikać taka interpretacja, jaką podałam w pierwszym poście dot. niniejszego wątku, cytuję: "Moim zdaniem człowiek, który wszedł na ucztę weselną, pomimo tego, że nie miał stroju, to taki człowiek, który pomimo tego, że grzeszył w życiu, wybrał po śmierci życie z Bogiem, może myślał, że Bóg w swoim miłosierdziu jakoś przymknie oko na brak szaty weselnej (czyli de facto jego śmierć w grzechu), tak się jednak nie stało i Bóg – wbrew jego woli, wręcz przemocą ("zwiążcie mu ręce i nogi"), na wszelki wypadek, gdyby protestował i próbował ze wszelkich sił pozostać w Niebie – wyrzucił go do piekła. To zagadnienie poruszałam już w wątku „Czy piekło jest faktycznie wyborem człowieka?” Moim zdaniem z tej przypowieści wynika, że piekło nie jest wyborem człowieka na sądzie przed Bogiem, ale karą Bożą, którą człowiek ponosi za swoje grzechy." Powiem dosadnie: to są bzdury. I w jednej i w drugiej przypowieści masz przestrogę by być przygotowanym. Panny głupie wzięły lampy, ale nie wzięły oliwy, człowiek na uczcie przyszedł na ucztę, ale niestosownie ubrany. Panny powinny były zatroszczyć się wcześniej o oliwę, człowiek na uczcie powinien wcześniej zatroszczyć się o odzienie. Nie łapiesz podobieństw? Dalej można rozkminiać czym jest lampa, czym oliwa, albo czym jest szata weselna. Podsumowując: 1. nie zastanawiałam się jakie są różnice pomiędzy symbolami lampy i oliwy i nie zamierzam tego robić w obecnej sytuacji, żeby "nie drażnić lwa" 2. nie mam wątpliwości interpretacyjnych co symbolizuje szata weselna 3. rozumiem, że ogólne przesłanie obu przypowieści jest takie, że należy być zawsze przygotowanym na dobrą śmierć, tzn. śmierć bez niewyspowiadanych grzechów Moje pytanie dotyczy tylko tego co ma symbolizować fakt, że ktoś wszedł na ucztę weselną bez stroju weselnego. Zakładam przy tym, że w Biblii nie ma przypadków, nie ma zdań zbędnych i każde zdanie musi mieć jakiś sens.
|
| Wt sie 11, 2026 3:05 pm |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 166
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
I nie chodzi mi o interpretację, że wszedł na ucztę bez stroju weselnego czyli wszedł bez przygotowania. (!)
|
| Wt sie 11, 2026 3:10 pm |
|
 |
|
Dociekliwa
Dyskutant
Dołączył(a): N kwi 26, 2026 8:50 pm Posty: 166
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Barney napisał(a): Dociekliwa napisał(a): 1) Co oznacza, że jest wielu powołanych a mało wybranych? Czy chodzi o to, że jest wielu ludzi powołanych do życia w Niebie, ale MAŁO ludzi tam faktycznie trafia? Czy to oznacza, że więcej ludzi jest w piekle niż w Niebie? Niekoniecznie. Może owo mało, to jest w stosunku do tego, czego pragnie Bóg. Powtórzę pytanie: Tym niemniej zastanawiające jest to, że zostało tu użyte słowo "wielu" a nie "wszyscy", czyli "Wszyscy są powołani, a mało wybranych". Jak myślisz dlaczego?
|
| Wt sie 11, 2026 3:21 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 320
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bo wielu jest powołanych a mało wybranych.
Wydaje mi się, że tu chodzi o grę słów ułatwiającą zapamiętanie tekstu. Wielu - niewielu. Gdyby było wszyscy, to antonimem byłoby nikt. W przypadku wszyscy - niewielu byłby zgrzyt logiczny.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| Wt sie 11, 2026 3:37 pm |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|