Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 07, 2022 8:18 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Panicznie boję się śmierci 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16476
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Suzuja napisał(a):
Ja nie chce wierzyć w Boga ja chce wiedzieć że Bóg jest. Tak jak Kierkegaard

Nie masz żadnych możliwości, by to sprawdzić. To oczekiwanie na pewność prowadzi do fałszywych przekonań. Wiem - to twoje przekonanie a nie stwierdzony i obiektywny stan faktyczny. Wystarczy poczytać znaki od Boga w postaci ludzkich świadectw, by zrozumieć, że takie znaki prowadzą do fałszywej wiary, którą zainteresowany podaje jako objawienie się mu Boga. Nic nie zmienia się wówczas w ich życiu, bo mają pewność. Nie ćwiczą się w cnotach, bo i po co? Oczekujesz sztuczek cyrkowych, w których zły duch jest mistrzem a ty ich nie zweryfikujesz: uleczenie, pojawienie się w realnej postaci, żona.

Bliska mi osoba z rodziny została przez pogotowie uznana za będącą w stanie agonalnym. Wezwano mnie do niej. Powiedziałam jej, że dziwię się że ona jeszcze żyje ( to było wzmocnienie, bo nie reagowała na delikatniejsze prośby i sugestie). Od dwóch lat nie wychodzi na dwór, charczy przy oddychaniu. W końcu przestała chodzić. Jej odżywianie to tłuszcz i węglowodany, witamin w tym nie uświadczysz. Dotarło do opiekującego się nią syna, że lepiej jej podać witaminy niż z nią zamieszkać. Ona modliła się do Miłosierdzia Bożego o uzdrowienie i ono się pojawiło - tyle, że po podaniu jej brakujących składników pokarmowych. Ona jednak nie uwierzy w to, że to zmiana diety, ale Bóg. Pewnie, że Bóg, bo On sam stoi za naszym końcem, ale zadziałał przez innego człowieka (za Akwinatą). W tym samym czasie umarł noworodek, wyczekiwany przez rodzinę. Jak połączyć to w ludzką sprawiedliwość? Boża jest inna. Nie znalazłeś żony? A może to twoje zadanie życiowe? Może nie potrafisz szukać a może masz być sam? Ty chcesz na swoich zasadach. Nie poznasz Boga, gdy stanie przed tobą, bo nie jesteś w stanie odróżnić go od bożej małpy. Człowiek nie potrafi, więc Kościół pragmatycznie podaje: ignoruj nadzwyczajne znaki. Jeśli to był Bóg to on to posłuszeństwo nagrodzi łaską wiary. Dlaczego pojawiał się w życiu niektórych świętych? Oni posiadali tę świętą nieufność, że być może to zwiedzenie (tu i teraz, bo znaki mieszały się ze zwiedzeniami), ale widzieli też łaskę wspomagającą ich w pełnieniu trudnych zadań ewangelizacyjnych. Mieli Boże oczy, ale widziały to do czego zostali powołani. Nie zaspokajał Bóg ich ciekawości.

Jeśli uznasz, że wiesz to wkraczasz w fałszywą wiarę. Objawienia nigdy nie wyprowadzają z Kościoła, ale pojawiają się silne pokusy, by go opuścić. Zły duch od razu pokazuje Bogu słabość człowieka. Co człowiek czyta? Został wybrany! A pycha zaślepia człowieka, bo siada na ludzkie głody emocjonalne. Wierzy temu co odczuł, czego doświadczył i sam to interpretuje. Wiem to jego interpretacja a nie stwierdzenie faktu.

S.Kierkegaard był filozofem. Dochodził na drodze refleksji intelektualnej do rozumienia tego co wyniósł z domu rodzinnego. Przeszedł do historii nie jako mistyk i święty. Tę pewność dały mu jego przekonania rozumowe. B. Wolniewicz nie potrafił przyjąć Credo, więc pozostał, w swoim mniemaniu, na zewnątrz. Zachował jednak wrażliwość na chrześcijaństwo.
Nie wiem jak reagowali na śmierć, bo na tyle ich nie znam i nie musieli podawać stanu faktycznego. Lęk pojawia się w przypadku postawy lękowej: chorobliwej, niepewności że po śmierci jest nicość a życie było dalekie od przyzwoitości. Czasem to fałszywy obraz złego Boga jaki im wdrukowano w domu, ale nie oskarżą ukochanych rodziców (mechanizm psychiczny), ale księży. Boją się więc wierzący i niewierzący. Nie boją się wierzący i niewierzący, ale z zupełnie innych powodów.
Opowiadał kapelan, że w DPS pewna kobieta go zatrzymała, gdy szedł korytarzem. Była uśmiechnięta, siedziała na łóżku i jadła z apetytem jabłko. Prosiła, by się pospieszył do niej z Panem Jezusem...byli u mnie wszyscy i po zjedzeniu jabłka dołączę do nich. Nie uwierzył jej i przyszedł za późno. Dostąpiła takiej łaski. Dla tego księdza to była lekcja pokory. Odtąd słuchał uważniej...
Niektórzy mawiają, że lubią myśleć o śmierci, bo to pozwala im godnie żyć. Inni lęk próbują ujarzmić żartując, że czas do przejścia do krainy większości. To sposób opanowania lęku, obrócić w żart.

Jesteśmy ludźmi, mamy wolną wolę, więc i wybór. Masz ochotę na przyjaźń z Kimś kogo nie potrafisz zobaczyć jak innego człowieka, ogarnąć zmysłowo (może bowiem pojawić się w postaci zmysłowej zły duch i go nie odróżnisz od wysłannika nieba -> potrafi to Kościół)? Wielu spraw nie możesz poddać swej kontroli. O kontrolę bowiem tak naprawdę chodzi. To cecha osobowości i to nad nią należy pracować, by nauczyć się przyjmować wiele spraw na wiarę i godzić się z tym, że cię oszukiwano i nie wiedziałeś, że żyjesz w matrixie. A Bóg powiada, że jest osiągalny, bo poznasz Go po rzeczach stworzonych. I pojawia się Pascal ze swoim pytaniem: co się lepiej opłaca?

Nad swoim lekiem i przymusem kontroli należy pracować a nie wiedzą o Bogu, taką, która przekona.


Pt lis 25, 2022 11:33 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 7081
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
TS7 napisał(a):
Andy,
Cytuj:
dzieci mają przymus liczenia do nieskończoności

Zastanów się kto je do tego "zmusza".
Nieskończony jest czas?

Z własnego doświadczenia przypuszczam, że paniczny lęk, który można nazwać 'trwogą' związany jest z takimi rzeczami jak nicość czy nieskończoność.

_________________
W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10


Pt lis 25, 2022 3:26 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz sty 28, 2021 12:49 am
Posty: 446
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Andy,

W Katolicyzmie chyba nie ma "nicości"?

Wytłumaczysz mi na czym polega ten "Lęk przed nieskończonością"?
Czego tu się bać konkretnie?
I jak definiujesz "nieskończoność"?


Pt lis 25, 2022 3:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 7081
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Coś w stylu tracenie stabilnego punktu oparcia.
To co dawno miałem, kojarzyło mi się z szeregiem cyfr jak w kalkulatorze, potem interpretowałem że dążyły do minus nieskończoności.
Paniczny lęk to co innego niż racjonalna obawa:
nicość nie trzeba się obawiać, bo i tak byśmy jej nie doświadczyli, ale to niemożliwe żeby była, bo nie jesteśmy w stanie sobie jej wyobrazić
racjonalna obawa to np, lęk przed reinkarnacją (bo nawet jedno życie jest trudne)
i bardzo racjonalny lęk przed piekłem
ale nie przed nicością.

_________________
W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10


Pt lis 25, 2022 3:43 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz sty 28, 2021 12:49 am
Posty: 446
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Andy,

To jest prostsze niż się wydaje:

Obrazek

Obrazek

I co tu jest strasznego?

Cytuj:
tracenie stabilnego punktu oparcia


Co ma do rzeczy "stabilny punkt oparcia" z "nieskończonością"?

Cytuj:
szeregiem cyfr jak w kalkulatorze


Czyli nie myślisz o "nieskończoności" tylko o rosnącym w czasie ciągu liczb?

Takie coś?

Obrazek

Co tu strasznego?

Cytuj:
szeregiem cyfr jak w kalkulatorze, potem interpretowałem że dążyły do minus nieskończoności


A był minus na początku?
Zresztą co to znaczy "dążyć do" to masz u góry.
Ty raczej obawiasz się wyobrażenia jak liczby lecą?

Ale jak one zagrażają?

Cytuj:
Paniczny lęk to co innego niż racjonalna obawa:


Tomasz z Akwinu:
"Uprzednie przemyślenie zła, zagrażającego nam w przyszłości, zmniejsza lęk przed nim."

To właśnie próbuję tu z Tobą robić.


Pt lis 25, 2022 4:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 7081
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Nie piszę że to coś strasznego, takich lęków nie mam od kilkudziesięciu lat,
ale tak można by zdefiniować "trwogę" o czym pisał Bocheński.

_________________
W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10


Pt lis 25, 2022 10:59 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz sty 28, 2021 12:49 am
Posty: 446
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Andy,

Jednak wydaje się czasem, że dalej masz jakąś "alergię na nieskończoność". Czy ogólnie do matematyki masz jakąś dziwną relację. Szukasz w niej zła? Zastanawiałeś się niedawno czy "teorię mnogości (i inne, które próbowałeś stworzyć jakąś kategorię "matematyki miękkiej") dotknął grzech pierworodny"?
Także wydaje się, że coś ktoś Ci mocno popsuł w normalnym postrzeganiu matematyki i się to ciągnie dalej w jakimś stopniu.

Z Twojej wiadomości:
"trwoga jest obawą przed nicością, zatem przed niczym"

Także nie rozumiem co ma "nicość" do "nieskończoności"?

Prędzej jest odwrotnością/przeciwieństwem?

W końcu nieskończony czas daje wieczność?
"Nicość to brak czasu"?

Nieskończoność to życie, istnienie i różnorodność istnień?
Więc co to ma do rzeczy z nicością, nie wiem.
Jak odnajdziesz tą relację może to być istotne.

Lęk przed reinkarnacją, wierzysz w takie coś?


Pt lis 25, 2022 11:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 2291
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
TS7 napisał(a):
1) pierwszy poruszyciel, który już przez nikogo nie jest w ruch wprawiany
2) pierwsza przyczyna sprawcza

Kto poruszyl pierwsza kostke?
https://www.youtube.com/watch?v=1gijsg67WTo

Ja sie boje cierpienia przed smiercia ale codziennie usypiam i przezylem operacje woreczka zolciowego i bypassy. Po prostu nie zna sie momentu usypiania.


So lis 26, 2022 1:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 7081
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
merss napisał(a):
Wiedza naukowa powinna prowadzić do rozpoznania śladów Boga. Ludzie, którzy dotykają tajemnic w nauce rozumieją też lepiej tajemnicę jaką jest Bóg. Tak więc fizycy rozumieją to lepiej niż biolodzy, którzy myślą trochę jak kujony

Nie każdy biolog to Dawkins.
Ludwik Pasteur, mikrobiolog i chemik powiedział „Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem.”

Cytuj:
W ostatnim roku życia, 1895, w Wielkim Poście, będąc chory, kazał sobie czytać cztery Ewangelie. W Wielkim Tygodniu poprosił o. Boulangera, dominikanina, by mu przyniósł Komunię św. w Poniedziałek Wielkanocny.
https://adonai.pl/duchowosc/?id=64

Z kolei fizykom wydaje się że zamkną prawdę ostateczną w symetrycznym równaniu.
Einstein był zdaje się panteistą, choć przynajmniej twierdził że “Bóg nie gra w kości”, natomiast fizycy kwantowi często uznają fizykę kwantową za podstawę świata wraz z tą grą w kości a fizykę klasyczną za szczególny przypadek fizyki kwantowej.
Niewierzący Stephen Hawking wprowadził celowo „czas urojony” jako sztuczkę matematyczną mnożąc czas przez wartość urojoną, tak by uniknąć początkowej osobliwości i żeby w równaniach początek wyglądał gładko, bez brzegów, właściwie brak początku.
Natomiast z wierzących, Heller stawia dziwne hipotezy dotyczące Boga, a WujZboj – fizyk z równoległego forum Sfinia, promuje w ogóle dziwaczne tezy dotyczące Boga i rzeczywistości.

_________________
W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10


So lis 26, 2022 7:13 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 7081
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
TS7 napisał(a):
Andy,
Jednak wydaje się czasem, że dalej masz jakąś "alergię na nieskończoność". Czy ogólnie do matematyki masz jakąś dziwną relację. Szukasz w niej zła? Zastanawiałeś się niedawno czy "teorię mnogości (i inne, które próbowałeś stworzyć jakąś kategorię "matematyki miękkiej") dotknął grzech pierworodny"?
Także wydaje się, że coś ktoś Ci mocno popsuł w normalnym postrzeganiu matematyki i się to ciągnie dalej w jakimś stopniu.

Należy odróżnić w matematyce nieskończoność potencjalną, która jest w porządku od nieskończoności aktualnej, która jest nie wiadomo czym.

_________________
W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10


So lis 26, 2022 7:42 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16476
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Andy72 napisał(a):
Ludwik Pasteur, mikrobiolog i chemik powiedział „Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem.”

Pisałam o badaniach statystycznych, na które natrafiłam. Mamy więc też niewierzących duchownych czasem bardzo sprawnych, bo mogą być całkiem uczciwymi ludźmi, jedynie wykonują zawód, który uważają za użyteczny społecznie. Tak argumentują sobie wewnętrzną spójność.
Okazuje się, że lękowi przed śmiercią też nie możemy przypisać wiary czy niewiary ludzi. Inżynieria społeczna sprawnie umieszcza ludzi w matrixie, bo ludzie nie chcą myśleć. Trudno byłoby uwierzyć Eisteinowi, bo jego życie prywatne było daleko od chrześcijaństwa. Miał więc też dalekiego Boga, intuicyjną wiedzę. Jego wiedza natrafiała na tajemnicę, więc Bóg się pojawił. Inny uczony musiał też zająć się pojęciem Stwórcy, ale wymyślił mu imię enigmatyczne i możliwe do zaakceptowania w fizyce. Nie podjął wysiłku, by dojrzeć dwie drogi poznania, bo wbito mu w głowę, że jest tylko nauka i ma ona swe ograniczenia. Tajemnicę dostrzegł, ale i ją unaukowił.
Wyżej robaczek pisał o znieczuleniu ogólnym, gdzie od razu przenosisz się w stan oderwania od siebie. Temu stanowi niektórzy przypisują analogię do śmierci i nie boją się, inni natomiast nie wierzą w anihilację. I znów nie ma to nic wspólnego z wiarą. Biologiczny lęk przed śmiercią podlega obróbce rozumowej w stronę obawy, gdy towarzyszy temu możliwość życia po śmierci lub widzenia analogii narkozy.


So lis 26, 2022 9:37 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lip 12, 2020 12:12 pm
Posty: 332
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Bergamotka napisał(a):
A jakbyś chciał uzyskać ta pewność?


Żeby Bóg objawił mi się osobiście w taki sposób że nie miałbym wątpliwości że to Bóg. Zresztą, jest Wszechmocny więc wie jak się objawić żeby człowiek nie miał wątpliwości

merss napisał(a):
Wystarczy poczytać znaki od Boga w postaci ludzkich świadectw, by zrozumieć


Ludzkie świadectwo nie jest żadnym argumentem. Ktoś subiektywnie interpeteuje dane zjawiska

Cytuj:
Pewnie, że Bóg, bo On sam stoi za naszym końcem, ale zadziałał przez innego człowieka


To nadal interpetqcja zdarzeń. Ateista powie ze to leki, i żaden nie będzie mógł dowieść słuszności swoich twierdzeń filozoficznych na podstawie tego wydarzenia

Cytuj:
Nie znalazłeś żony?


Nigdy nie modliłem się o znalezienie żony czy dobre życie. Zresztą, niektórzy śmieją się że mnie że w tym wieku nie uprawiałem seksu

Ale to bez znaczenia. Modliłem się o mocną wiarę graniczącą z pewnością. Ile razy słyszałem że np. Modlitwa Pompejańska sprawia cuda...

Cytuj:
Objawienia nigdy nie wyprowadzają z Kościoła, ale pojawiają się silne pokusy, by go opuścić

Mistycy jak św. Fausthna czy św. Teresa z Avila, św. Dzieci z Fatimy temu przeczą

Zazdroszczę ludziom którzy twierdzą ze nie potrzebują cudów by wierzyć


Pn lis 28, 2022 6:04 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16476
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Suzuja napisał(a):
Ludzkie świadectwo nie jest żadnym argumentem. Ktoś subiektywnie interpeteuje dane zjawiska

Mamy sporo literatury na temat patologii duchowości, więc czytanie ludzkich świadectw można odnieść do ustaleń dokonanych przez Kościół w jego historii. Kościół potrafi więc orzekać o prawdzie czy fałszu świadectw.
Jeśli odrzucasz tę naukę o czytaniu doznań duchowych to odrzucasz też Kościół. Znów dochodzimy do tego, że bezrefleksyjnie krytykujesz.
Jeśli ktoś mi napisze o swej depresji i jednocześnie (czasem po długim czasie) pisze o zainteresowaniu śmiercią, o niechęci do wysiłku (łatwe studia i prosta, ale dobrze płatna praca) to ja łączę te fakty i tam upatruję przyczyny lęku. Zaburzenia psychiczne (nerwice, psychozy) charakteryzuje bowiem myślenie i działanie oparte o lęk. Nie ma możliwości w tym przypadku zdrowej duchowości, bo psychika i duchowość człowieka stanowią jedność psychoduchową i choroba jednej części skutkuje chorobą i drugiej. Wyjątek, który znam to św. Tereska. Jeśli komuś wdrukowano obraz złego Boga to on też będzie czytał poprzez lęk i od niego jednocześnie uciekał/zaprzeczał faktom. Winnym uczyni najczęściej Kościół a nie picie z zatrutych źródeł jego wyuczonej teologii. Dopóki człowiek nie zobaczy problemu w sobie a nie na zewnątrz, będzie powtarzał jak mantra, że to Kościół winien. To chora psychika a dalej chora duchowość. Potrzeba łaski, by zobaczyć problem w sobie.
Cytuj:
To nadal interpetqcja zdarzeń. Ateista powie ze to leki, i żaden nie będzie mógł dowieść słuszności swoich twierdzeń filozoficznych na podstawie tego wydarzenia

Pan Jezus mówił o czytaniu znaków i brakiem tej umiejętnośco obarczał człowieka. W filozofii mówimy o zawinionej lub niezawinionej niewiedzy.
Cytuj:
Nigdy nie modliłem się o znalezienie żony czy dobre życie. Zresztą, niektórzy śmieją się że mnie że w tym wieku nie uprawiałem seksu

Nie o to chodzi. Mamy zadania własne i odpowiedzialność za nie. Każdy z nas dostał własne pole działania, w to wchodzi też rodzina czy jej brak. Bóg nie wybiera żony z którą nie potrafisz się dogadać. Nie jest więc stroną. Nie dogaduje się człowiek też z różnych powodów; zły wybór lub brak umiejętności interpersonalnych. A nie potrafi się dogadać, bo odpowiedzialność zwala zwykle na zewnątrz, będąc jednocześnie przekonanym, że jest nieskazitelny. Nie widzi szarości życia, ale tylko dwa kolory. Jeśli tak człowiek czyni to komunikacji nie ma, ludzie nie chcą się spotkać, by osiągnąć porozumienie.
Cytuj:
Ale to bez znaczenia. Modliłem się o mocną wiarę graniczącą z pewnością. Ile razy słyszałem że np. Modlitwa Pompejańska sprawia cuda...

Sam jednak określasz co oznacza owa pewność i tu stawiasz Bogu warunki. Bóg mówił o wierze jak zianko gorczycy. potem ona ma wzrastać. Ty chcesz wszystko od razu. Wiara jest drogą...
Ja prosiłam o to, by gadał do mnie tak, by do mnie dotarło. Nie postawiłam też Bogu limitu czasowego. Czasem do wiary dochodzi się krętymi ścieżkami i trwa to niemal całe życie. Łotr otrzymał jedynie łaskę żalu doskonałego, bo o to prosił, w zasadzie jeszcze o mniej, ale dostał więcej, bo Bóg zawsze daje więcej. To teologia. Dlaczego to odrzucasz? Nie widzisz, że prosisz o coś w co nie chcesz włożyć swego wysiłku i poszukiwań? Chcesz wszystko - tak prosili dwaj apostołowie, którzy chcieli wykolegować Piotra i sami zająć miejsca honorowe przy Bogu. Bóg im tego nie dał. Potrafisz to zobaczyć w odniesieniu do siebie?
Cytuj:
Mistycy jak św. Fausthna czy św. Teresa z Avila, św. Dzieci z Fatimy temu przeczą

Pokus nie mieli? Św. Faustyna pełna była wątpliwości. Uratowało ją posłuszeństwo. Miała tolerować współsiostry i nie wchodzić z nimi w spory. One ją tak dziobały, że zwykły śmiertelnik uciekłby z takiego klasztoru (to widział w św. Faustynie o. Góra). Luter też miał objawienia i to Kościół rozpracował tak, że kiedy pojawiły się objawienia dzieci z Garabandal to się jezuita o. Warszawski do nich odniósł, bo były podobne (fałszywe). Zły duch musi pozostawić podpis na swym dziele. Kościół to czyta. Każdemu objawieniu towarzyszą silne pokusy.
Pomocne są ostrzeżenia Ignacego Loyoli. Zlekceważysz to pozostaniesz z własną wiarą jak chce tego zły duch. Nie poddasz ich osądowi Kościoła lub nie zignorujesz jak zaleca Kościół. I o tym też pisałam w odniesieniu do forumowych świadectw: To były silne przekonania i ich krytyka wywoływała gniew. Ludzie doznający znaków od Boga zachowują w sobie nieufność, bo to oznacza wolność. Ty oczekujesz pewności. Daje to zły duch. Towarzyszy temu jednak zniewolenie polegające na przywiązaniu się do tych znaków.
Cytuj:
Zazdroszczę ludziom którzy twierdzą ze nie potrzebują cudów by wierzyć

To wiara rozumowa, ty oczekujesz efektów specjalnych. Nie jesteś w stanie ich odczytać, bo nie masz nic prócz swego przekonania a tak naprawdę oczekujesz spektakularnych przedstawień. To wie zły duch i to czyni (telepatia, lewitacje, odnajdywanie zaginionych przedmiotów, czytanie zalakowanych listów, przepowiadanie przyszłości -> zły duch wie więcej niż człowiek). Towarzyszyły objawieniom z Garabandal i dzieci pociągnęły za sobą tłumy ludzi, były też nawrócenia. Słaby przekaz i silne działania parapsychiczne. Dostąpisz tego w seansach spirytystycznych.


Pn lis 28, 2022 7:03 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 6597
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Suzuja napisał(a):
Bergamotka napisał(a):
A jakbyś chciał uzyskać ta pewność?


Żeby Bóg objawił mi się osobiście w taki sposób że nie miałbym wątpliwości że to Bóg. Zresztą, jest Wszechmocny więc wie jak się objawić żeby człowiek nie miał wątpliwości


Auć... Wiesz jak to zabrzmiało? Taki mały żuczek żąda od Władcy Wszechświata by mu się pokazał... Nieco paradne to...

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn lis 28, 2022 9:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2494
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Panicznie boję się śmierci
Suzuja napisał(a):
Żeby Bóg objawił mi się osobiście w taki sposób że nie miałbym wątpliwości że to Bóg. Zresztą, jest Wszechmocny więc wie jak się objawić żeby człowiek nie miał wątpliwości

Do tanga trzeba dwojga, Suzuja. Tak, ja rozumiem że według ciebie to Pan Bóg nawala, ale w istocie to ty masz mierne usposobienie za to oczekiwania z kosmosu. Pan Bóg jest cierpliwy bo słucha tych twoich narzekań na Niego, a ja już mam po tych dwóch postach dość twoich kaprysów.


Pn lis 28, 2022 9:39 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL