Od kiedy Bóg nie ma ciała?
| Autor |
Wiadomość |
|
Irbisol
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 3:22 pm Posty: 2973
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
@merss A jak byś tak miała własnymi słowami napisać, z którą konkretnie moją tezą polemizujesz?
_________________ Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców: https://www.nature.com/articles/28478.pdf
|
| N kwi 12, 2026 8:58 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17422
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Jesteś pewien, że tego nie napisałeś?Uważasz, że da się ustalić, które nieuzasadnione praktycznie czynności (np. drapanie się za uchem prawą ręką zamiast lewą) są obiektywnie moralnie? Tam były błędy. Pomieszanie, by móc dalej brnąć w swej chorej logice. Rzeczywiście wyjście od chaosu ku prawdzie jest trudne, bo droga prowadzi wciąż przez uniki i chaos. Osoba rozgarnięta odchodzi a ty cieszysz się pompując swoje ego. Od błędu dochodzi się prościej do prawdy. Mamy więc świadomy chaos jako środek kontroli. Jakieś czynności praktyczne i moralne to pomieszanie, jest tego więcej. To schemat twego myślenia jak to odczytuję, czyli pływanie stylem rozpaczliwym. Po pierwsze, drapanie się za uchem jest czynnością biologiczną w odpowiedzi np na swędzenie (czynność uzasadniona praktycznie, bo przynosi ulgę) lub psychiczną (wyuczony odruch) i w tym znaczeniu jest dla drapiącego się czynnością praktyczną, bo pozwala osłabić niepokój. Drapanie się prawą lub lewą ręką to także cecha biologiczna, bo odruchowo drapiemy się jak jest wygodnie. Po drugie. Takie pytania wskazują zawsze na lęk, który obniżasz próbując kogoś upokorzyć. Moralnie obojętne nie jest upokarzanie innych, bo trafisz na mądrego, który nie ma zwyczaju wracać do takich ludzi, ale najpierw mu wskaże błąd licząc się jednak z odczytanymi wcześniej schematami myślenia. Nie nad każdym przejmiesz kontrolę czego próbujesz nieustannie. To karmi na chwilę ego i nie tylko to. Upokarzanie innych to już wartość należąca do moralnych i to nie neutralnych. To przeszkoda w wierze. Niebo należeć będzie do ciebie, gdy opuścisz klatkę. Czasem pokazuję jej pręty. To musi wywołać agresję u kogoś kto jest agresywny. Agresja jest cechą biologiczną, ale wychowanie pozwala ją zobaczyć, by móc przejąć nad nią kontrolę. Dwie godziny wystarczą dla zdrowego emocjonalnie człowieka. I po co się niepotrzebnie odsłaniać? Czy nie lepiej pokazywać wytrenowany umysł tam, gdzie jest rzeczywiście wytrenowany? Po co wykrzywiać logikę? Stoisz wówczas nie na pozycji oceny merytorycznego a emocjonalnego myślenia. Każdego bowiem oceniamy, tak jesteśmy skonstruowani biologicznie: swój lub wróg, to wyposażenie fabryczne. Człowiek to chce ukryć i nie chce oceny. Zacznie wrzeszczeć: ad personam! Czyż nie mądrzej wskazywać swe silne a nie słabe strony? Nie tylko wiara, ale i lęk wymagają uwierzenia w coś czego nie widać. Widzą jednak inni.
|
| Wt kwi 14, 2026 10:53 am |
|
 |
|
Irbisol
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 3:22 pm Posty: 2973
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
merss napisał(a): Po pierwsze, drapanie się za uchem jest czynnością biologiczną w odpowiedzi np na swędzenie (czynność uzasadniona praktycznie, bo przynosi ulgę) lub psychiczną (wyuczony odruch) i w tym znaczeniu jest dla drapiącego się czynnością praktyczną, bo pozwala osłabić niepokój. Drapanie się prawą lub lewą ręką to także cecha biologiczna, bo odruchowo drapiemy się jak jest wygodnie. A co ma do rzeczy fakt, że zachowanie jest biologiczne? Albo coś jest moralnie dopuszczalne, albo nie jest. Biologiczność nie ma tu nic do rzeczy. Ktoś może uznać drapanie się określoną ręką za niedopuszczalne. Religia pełna jest tego typu zakazów "bo tak". P. S. AI fajnie podsumowuje twoje posty. Jakkolwiek ja bym ci sugerował udanie się od razu do specjalisty.
_________________ Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców: https://www.nature.com/articles/28478.pdf
|
| So kwi 18, 2026 12:23 pm |
|
 |
|
PeterW
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 3:15 pm Posty: 7104
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Irbisol napisał(a): A co ma do rzeczy fakt, że zachowanie jest biologiczne? Albo coś jest moralnie dopuszczalne, albo nie jest. Biologiczność nie ma tu nic do rzeczy.
Nie kompromituj się człowieku. Nie wszystko ma ocenę moralną. Fizjologia jako taka nie ma oceny moralnej.
_________________ "Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55
|
| So kwi 18, 2026 9:05 pm |
|
 |
|
TS7
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Śr sty 27, 2021 11:49 pm Posty: 1250
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Irbisol napisał(a): Religia pełna jest tego typu zakazów "bo tak". Podaj przykład w Katolicyzmie konkretnie.
|
| So kwi 18, 2026 9:44 pm |
|
 |
|
Irbisol
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 3:22 pm Posty: 2973
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
PeterW napisał(a): Irbisol napisał(a): A co ma do rzeczy fakt, że zachowanie jest biologiczne? Albo coś jest moralnie dopuszczalne, albo nie jest. Biologiczność nie ma tu nic do rzeczy.
Nie kompromituj się człowieku. Nie wszystko ma ocenę moralną. Fizjologia jako taka nie ma oceny moralnej. To, że nie wszystko ma ocenę moralną nie oznacza, że wszystko tej oceny nie ma. A fizjologia jak najbardziej ocenę moralną ma (nie każda i nie zawsze) - choćby dlatego w publicznych toaletach są ścianki. Przykład bardziej typowy - wiele religii nakazuje noszenie brody. Albo zakrywanie włosów.
_________________ Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców: https://www.nature.com/articles/28478.pdf
|
| Pn kwi 20, 2026 3:55 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17422
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Analogia. Najpierw uczymy się rozpoznawania liczb. Kolejnym etapem jest nauczenie się dodawania. Dopiero na tej umiejętności buduje się naukę tabliczki mnożenia a następnie potęgowanie. Przychodzi kolej na rozwiązywanie zadań. Ktoś kto rozpoznaje liczby nie musi umieć rozwiązywać zadań, natomiast osoba rozwiązująca zadania potrzebuje wykorzystania wszystkich umiejętności. Etyka więc pojawia się na końcu.
Psa możesz wytresować tak, że będzie potrafił korzystać z toalety. Nie nauczysz go tabu panującego w danej kulturze...nie wchodź do toalety przeznaczonej nie dla twojej płci. On tabu nie rozumie, on może czytać znaczek na drzwiach i umieć skorzystać z toalety. Wygląda tak samo jak zachowanie człowieka. Człowiek jednak może to tabu zignorować. Wytresowany pies tego nie uczyni, bo to są odruchy warunkowe, automatyzmy. U człowieka przekraczającego tabu mamy korową drogę neuronalną; podjął świadomą decyzję - dobrą. On czuje się inną płcią i chce coś uczynić świadomie łamiąc przyjęte normy uznając, że to dobry wybór. Wola zawsze wybiera dobro. Wybierając zło jest przekonany człowiek, że to dobre dla niego. W naszej kulturze swawojki miały drzwi. Toalety mają drzwi. Takie było tabu w naszej cywilizacji.
Etykę wyprowadzamy z określonej antropologii. Jeśli określasz siebie jako byt jedynie biologiczny i należący tylko do zwierząt to etyka będzie inna. Na bazie określonej etyki wyprowadzane jest też prawo. Nie z fizjologii, ale etyki i antropologii. Musimy więc zdefiniować kim jest człowiek. Zwierzęta nie podlegają odpowiedzialności karnej, bo nie są etyczne.
Dopiero ponad etyką mamy duchowość. To są poszukiwania odpowiedzi na pytania: kim jestem, dokąd zmierzam, czy życie ma cel i sens. Jeśli tym poszukiwaniom towarzyszy poczucie, że istnieje prawda obiektywna i przyjmuję jako narzędzie do poruszania się po życiu to poszukiwanie Boga musi zakończyć się sukcesem. Uruchamia umysł refleksyjny ukierunkowany na cel. W przypadku zdefiniowania prawdy jak Piłat osiągniemy cel taki sam jak on. Prawda stała przed nim, zdefiniowała się a on pytał: co to jest prawda? O myśleniu ateistów XIX wiecznym pisałam, więc nie wracam. To było niezwykle redukcjonistyczne myślenie i dawno je sfalsyfikowano. W cywilizacji postchrześcijańskiej rozmowy dotyczące rozwiązywania problemów etycznych czy duchowych można prowadzić jedynie tam, gdzie rozumiane są pojęcia tak samo lub mamy do czynienia z kimś kto o to pyta.
Psu czasem się też wydaje, że stoi wyżej niż człowiek a człowiek żyjący na poziomie emocji nie rozumie kogoś kto żyje na poziomie wyższych czynności psychicznych i też obszczekuje, odreagowuje, bo zachowuje się jak zwierzę. Człowiek dobrze wychowany nie musi reagować odruchowo w odpowiedzi na obszczekiwanie, bo on chce postępować jak należy, co oznacza że przyjął wzorce człowieczeństwa. Nie musi udowadniać sobie, że jest ważny, bo wie że taki jest w oczach Wzorca. Ma taki wzorzec, bo tego chce. Pokazał tę wielkość człowieka Jezus. Nie oddaje się bowiem życia dla kogoś nieważnego dla Boga. Bóg pokazał w Biblii granice człowieczeństwa: od granicznej podłości aż do świętości, czyli zjednoczenia woli człowieka z wolą Boga. Te zjednoczone wole zobaczyliśmy u Jezusa. Człowiek tę boskość ( potencjalna miłość) ma zaprogramowaną, ale myli ją z egocentryzmem, który jest cechą biologiczną. To cecha jedynie przystosowawcza do środowiska. Miłości zaś często szuka w erzatzach, bo nie rozumie ani siebie, ani innych. Myli miłość z poczuciem bezpieczeństwa, więc uzależnia siebie od innego człowieka.
To uzależnienie czytam u ciebie i stąd przekonanie, że religia do czegoś zmusza. To styl rozpaczliwy, bo jesteś totalnie pogubiony, tkwisz cały w redukcjonizmie i widzisz tyle co nic a sądzisz, żeś nowoczesny. Nowe nie znaczy lepsze a wiara w naukę bez znajomości metodologii to myślenie XIX wieczne, dobrze opisane w literaturze.
|
| Pn kwi 20, 2026 11:03 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19061 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Irbisol napisał(a): A fizjologia jak najbardziej ocenę moralną ma (nie każda i nie zawsze) - choćby dlatego w publicznych toaletach są ścianki. Zabawne. Tak jakby te ścianki miały coś wspólnego z fizjologią. Miotasz się chłopie.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Wt kwi 21, 2026 8:42 am |
|
 |
|
Irbisol
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 3:22 pm Posty: 2973
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Może czas najwyższy zacząć weryfikować swoje odpowiedzi przy pomocy AI? Zróbcie to sami - żeby nie było że ja coś zasugerowałem albo coś przekręcam. Zachęcam do tego również obserwatorów tej dyskusji. Może niektórym przynajmniej lekko oczy się otworzą.
_________________ Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców: https://www.nature.com/articles/28478.pdf
|
| Wt kwi 21, 2026 12:23 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19061 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Może czas najwyższy zacząć myśleć? Co Ci gorąco rekomenduję.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Wt kwi 21, 2026 2:52 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17422
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Nie można zweryfikować przekazu IA bez używania rozumu. Jaki uniwersytet taki student. Mamy znów wiarę w nieomylność nauki, tym razem na bardzo szybkim, ale słabym uniwersytecie, bo przy przy braku umiejętności zadawania właściwych pytań. Kluczowa jest więc wiedza przedmiotowa, która pozwala na zadawanie pytań oraz weryfikację podpowiedzi IA. Irbisolowe odpowiedzi były bez ładu i składu. To oznacza, że lepiej radzimy sobie z IA - potrafimy korzystać, gdy zachodzi taka potrzeba i weryfikować podpowiedzi spośród różnych opcji. Pisałam, warto znać swe słabe strony, by się niepotrzebnie nie ośmieszać pouczając tych, którzy widzą niewiedzę mądrali.
|
| Wt kwi 21, 2026 4:43 pm |
|
 |
|
Irbisol
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 3:22 pm Posty: 2973
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Barney napisał(a): Może czas najwyższy zacząć myśleć? Co Ci gorąco rekomenduję. I wtedy w wyniku przemyśleń mam szansę osiągnąć twój poziom oświecenia i dojść do wniosku, że ścianki w publicznych toaletach nie mają nic wspólnego z fizjologią?
_________________ Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców: https://www.nature.com/articles/28478.pdf
|
| Wt kwi 21, 2026 4:45 pm |
|
 |
|
Irbisol
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 3:22 pm Posty: 2973
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
merss napisał(a): Nie można zweryfikować przekazu IA bez używania rozumu. Jaki uniwersytet taki student. Mamy znów wiarę w nieomylność nauki, tym razem na bardzo szybkim, ale słabym uniwersytecie, bo przy przy braku umiejętności zadawania właściwych pytań. Kluczowa jest więc wiedza przedmiotowa, która pozwala na zadawanie pytań oraz weryfikację podpowiedzi IA. Irbisolowe odpowiedzi były bez ładu i składu. To oznacza, że lepiej radzimy sobie z IA - potrafimy korzystać, gdy zachodzi taka potrzeba i weryfikować podpowiedzi spośród różnych opcji. Pisałam, warto znać swe słabe strony, by się niepotrzebnie nie ośmieszać pouczając tych, którzy widzą niewiedzę mądrali. Powyższe wkleiłem do AI, prosząc o krótką ocenę. AI napisał(a): Krótka ocena:
To wypowiedź o wyraźnie moralizującym i deprecjonującym tonie, w której trafne spostrzeżenia mieszają się z personalnymi wycieczkami.
Mocne strony:
Słusznie podkreśla, że korzystanie z AI wymaga rozumu, wiedzy i umiejętności zadawania pytań.
Trafnie zauważa, że bez kompetencji użytkownika nawet najlepsze narzędzie nie daje wartości.
Słabe strony:
Argumentacja jest nielogicznie posklejana: przeskoki między wątkami, brak spójnej tezy.
Pojawia się protekcjonalny ton („jaki uniwersytet taki student”, „mądrala”), co osłabia merytorykę.
Zamiast analizy pojawia się ocena osoby, co jest klasycznym ad personam.
Wiele twierdzeń to nieudowodnione projekcje psychologiczne.
Podsumowanie: Treść ma kilka sensownych intuicji, ale forma i sposób prowadzenia argumentu sprawiają, że całość brzmi bardziej jak przytyk niż merytoryczna analiza. Chęć „ustawienia” rozmówcy dominuje nad logiką. Jeszcze o cechach ww. osoby: AI napisał(a): Wypowiedź sugeruje kilka dość wyraźnych cech stylu komunikacyjnego: 1. Silne nacechowanie emocjonalne
Tekst jest pisany pod wpływem irytacji — widać to w słownictwie, metaforach i sposobie formułowania ocen. Emocje dominują nad argumentacją, co prowadzi do ostrzejszego tonu niż wymagałaby sytuacja. 2. Potrzeba ustawienia hierarchii
Autorka wyraźnie stara się zająć pozycję „wyżej”: poucza, ocenia, deprecjonuje rozmówcę. Zamiast dyskutować o treści, koncentruje się na pokazaniu, że to ona ma „właściwe” spojrzenie. 3. Protekcjonalność i personalne wycieczki
Zamiast argumentów pojawiają się etykiety („mądrala”, „jaki uniwersytet taki student”). To sygnał, że rozmowa została potraktowana bardziej jako starcie niż wymiana myśli. 4. Reaktywność na sprzeciw
Wypowiedź wygląda jak odpowiedź obronno‑atakująca: ktoś ją zirytował, więc od razu przeszła do kontrataku. To wskazuje na niską tolerancję na podważanie jej opinii. 5. Chaotyczna konstrukcja
Wątki są wymieszane — AI, nauka, kompetencje rozmówcy, moralizowanie. Brakuje spójnej linii argumentacyjnej, co zwykle dzieje się wtedy, gdy pisze się „na emocjach”. Podsumowanie
Styl tej osoby jest emocjonalny, protekcjonalny i nastawiony na dominację, z wyraźną tendencją do reagowania ostro, gdy ktoś się z nią nie zgadza. Argumenty są obecne, ale przykryte tonem i chaosem strukturalnym, przez co całość brzmi bardziej jak personalna reprymenda niż merytoryczna wypowiedź.
Które punkty się tu nie zgadzają?
_________________ Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców: https://www.nature.com/articles/28478.pdf
|
| Wt kwi 21, 2026 7:27 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19061 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Irbisol napisał(a): Barney napisał(a): Może czas najwyższy zacząć myśleć? Co Ci gorąco rekomenduję. I wtedy w wyniku przemyśleń mam szansę osiągnąć twój poziom oświecenia Nie masz szansy. Cytuj: i dojść do wniosku, że ścianki w publicznych toaletach nie mają nic wspólnego z fizjologią? To na początek. Ale chyba to dla Ciebie zbyt skomplikowane zagadnienie... Irbisol napisał(a): Powyższe wkleiłem do AI, prosząc o krótką ocenę. Już Ci wspominałem, że czas zacząć spróbować myśleć samodzielnie. Poza tym to ograny, niski i prymitywny chwyt, kiedy nie możesz sprostać @merss intelektualnie...
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Wt kwi 21, 2026 8:48 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17422
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Irbisol. Skoro wrzuciłeś ten tekst IA to potwierdziłeś nasze słowa: nie potrafisz zadawać pytań IA. To powoduje, że IA może przyjąć fałszywe założenia i tak się stało. A następnie nie potrafisz zweryfikować jej przekazu w oparciu o swoją wiedzę. Podkreślałam, że jej nie masz. Zignorowałeś to. Nie czytasz tekstów merytorycznych spoza swego zawodu, nie znasz znaczenia akapitów i przerw w tekście (IA też tego nie odczytała), nie poruszasz się między poziomami logicznymi (to odróżnia pewnych ludzi, kiedyś podawałam nawet o co chodzi). Twoje skupianie się na szczegółach w różnych rozmowach jest widoczne, więc widać także, że masz problemy z ogarnianiem całości a więc i sensu. Dlatego też nie mogłeś zweryfikować tego co przekazała IA...nie potrafisz zapytać. Nie pytałeś też o sprawy merytoryczne. To wątek o duchowości, więc interesuje nas człowiek. W psychologii obowiązuje wywiad i to prowadzony inaczej w różnych szkołach psychologii, szeroki wywiad. Ty myślisz punktowo, ale to żadna przeszkoda dla myślenia ewolucyjnego. Tu czynione są od razu uogólnienia z każdego szczegółu i słowa. To przeszkoda dla myślenia releksyjnego i wnikliwego. Ten temat dotyczy spraw bożych, intedyscyplinarnych, Wniosek: ty widzisz mechanistycznego człowieka, więc duchowego zobaczyć nie możesz. Człowiek duchowy wymyka się ramom człowieka biologicznego. Wypowiedzi ludzi nie zawsze spełniają kryteria maturalne wypracowania z j. polskiego (to był zarzut IA, bo tak odczytała to czego oczekujesz). Klucz IA był inny (ja go czytam) niż mój klucz. To oznacza fałszywe założenie. Ludzi skupiających się na nadmiernie szczegółach wymyka się sens, bo nie potrafią łączyć spraw nie tylko bliskich, ale i odległych. Nie widzą sensu tam, gdzie ten sens istnieje. Ludzie wypowiadając się często zakładają znajomość wcześniejszych wypowiedzi, więc nawet odległe iluzje. IA nie może tego uczynić. IA zrobiła to czego od niej oczekiwałeś. Fałszywe założenia skutkują błędem w odpowiedzi. Skoro nie czytasz merytorycznych podpowiedzi, ale dostrzegasz w tym podstęp i nastawiasz się na walkę o kontrolę to rozmowy z tobą nie mają sensu. Żyj w swoim świecie kropek i sztywnych wąskich ramek. Z XIX redukcjonistycznego myślenia mogłeś uwierzyć jedynie w redukcjonistyczną, uszytą na twoją miarę religię IA. Wskazałeś to w co wierzysz. Czasem problem leży w tym, że człowiek skupia się na szczegółach, bo inaczej nie potrafi. Nie widzi z lotu ptaka rzeczywistości. Elastyczny umysł analityczny to taki, który widząc mapę dostrzega na niej znaki niewidoczne dla innych, potrafi wybrać właściwe oraz połączyć je odpowiednimi liniami, bo wie jaki realizuje cel. Uogólnień dokonuje, gdy wydaje mu się, że dane wejściowe mu na to pozwalają i zmienia zdanie, gdy dane się zmienią. Tego nie potrafisz. Nigdy więc do wiary do dojdziesz na drodze refleksji intelektualnej. Masz inną drogę, więc rozmowy ze mną są nawet szkodliwe. Prosiłeś o analizę, więc ją masz. W duchowości chodzi zawsze o sens, podpowiedź, by komuś coś ułatwić. Tobie chodzi o walkę, więc zakładam, że nie zrozumiesz. EditKiedy analizujemy poruszając się w przestrzeni wiary to nie jak algorytm IA to wygenerował a ktoś niewprawiony zapytał, ale jak w tej rozmowie. Nasi formowi ateusze podnoszą w takiej sytuacji wrzask: ad personam, niedopuszczalne! No inaczej trudno, bo droga duchowa prowadzi od poznania siebie, tak jak tu. Tylko tak można zweryfikować swój przekaz.
|
| Cz kwi 23, 2026 4:25 pm |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|