Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lip 15, 2024 3:35 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 301 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona
 Rozmowy o Biblii (wydzielony) 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lip 12, 2020 12:12 pm
Posty: 372
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Rozmowy o Biblii (wydzielony)

Różnie czytamy to samo Pismo Święte. Księgi mają różny charakter. Czytanie krytyczno - historyczne ma oparcie w materiałach źródłowych i badaniach literackich. Czytanie typologiczne bazuje na tym, że to Duch Święty jest autorem Pisma Świętego i nas nie interesuje co autor myślał. Nas interesuje co jest zamknięte w tekście. Tu otwiera się pole litetratury figuratywnej, czyli literatury typologicznej.

______________________


Trolling zarzuca mi osoba siedzi na tym forum 13 lat, I nie rozróżnia niepokalanego poczęcia od dziewiczych narodzin. Co za żart

W historii istnieje kilka metod ustalania faktów. Jedną z nich jest metoda rekonstrukcyjna. Czyli taka ze bierze się material źródłowy np. Biblię, podaje się go krytyce i ocenia się jego wartość historyczną (zgodną z faktami). Ergo, wszyscy autorzy którzy pisali o dziewiczych narodzinach Jezusa, zostawili nam material badawczy. Być może sama tylko krytyka i analiza literacka nie jest wystarczająca do oceny zgodności kwesti d.n. z rzeczywistością, ale to nie neguje tego że podlega ona ocenie historycznej. Naprawdę muszę tłumaczyć takie rzeczy?


Ostatnio edytowano Pt maja 17, 2024 12:04 pm przez merss, łącznie edytowano 2 razy

Dodano wprowadzenie do wydzielonego wątku



Cz sty 25, 2024 9:22 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
viewtopic.php?p=1204966&sid=594b1920b50c64bc1fc3e20a413dc714#p1204966
Już ci raz napisałam o co chodzi w metodzie historycznej.
Zarówno niepokalane poczęcie Maryi, jak i dziewicze narodziny Jezusa nie można przypisać do metody historycznej. Maryja uzyskała pełnię łask dzięki Słowu i tak samo dokonało się urodzenie Jezusa. Jedynym źródłem tych informacji jest Biblia. Maryja o nawiedzeniu nie powiedziała nawet Józefowi. Sąsiedzi Świętej Rodziny widzieli w nich zwykłą biologiczną rodzinę, bo też nie opowiadali o tym skąd się wziął Jezus. Nikt nie zrozumiałby tego.
Metodą historyczną można dojść do tego, że był historyczny Jezus. Po prostu był taki nauczyciel. Wiemy tyle, że był i został ukrzyżowany, bo podawał się za Boga, czyli był bluźniercą. Mamy dokumentację pozabilbijną.

Mamy księgi historyczne w Biblii, mamy badania archeologiczne weryfikujące, że zdarzenie mogło się wydarzyć, ale interpretacja teologiczna jest nakładką. Znaleziono Jerycho, ale konieczna okazała się zmiana interpretacji teologicznej, bo zapisu biblijnego nie potwierdziły badania archeologiczne. Ani niepokalanego poczęcia ani dziewiczego poczęcia Jezusa nie możemy analizować metodami historii powszechnej. Irbisol to powtarza jak mantrę, ale wyprowadza z tego błędny wniosek, że brak potwierdzeń w naukach nie teologicznych jest dowodem na nieistnienie. To błąd w myśleniu wielu ateistów, ale oni przyjmują też inną antroplogię człowieka. Tam nie ma miejsca na boski wymiar człowieczeństwa.
Metoda historyczno - krytyczna jest błędną w badaniu zjawisk nadprzyrodzoności i to ci już wyjaśniałam. Z zastosowania tej metody do badania zjawisk nadprzyrodzonych tworzy się nam mgła teorii teologicznych, które wprowadzają relatywizm i zacierają prawdę. Możesz udowodnić, że Jezus był normalnym człowiekiem i był wędrownym nauczycielem, jakich wówczas było wielu. Nawet imię Jezus było dość popularne.


Cz sty 25, 2024 10:51 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lip 12, 2020 12:12 pm
Posty: 372
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
Już pomijając fakt że mówiłem o dogmatach Kościoła Katolickiego a nie Dtarym Testamencie, to za odrzucanie historyczności Biblii odpowiedzialni są właśnie protestanci. To Rudolf Bultman zapoczątkował cały nurt skrajnego redukowania opisów Biblijnych do metafor (czyli bajek z morałem)

merss napisał(a):
. Potop jest kalką eposu o Gilgameszu

Tak tak, a Hiob jest kserokopią Niobe

Cytuj:
Niepokalane poczęcie...


To dogmaty Katolickie, a Kościół Katolicki od zawsze uznaje dogmaty za fakty. No ale ty nie wyznajesz Katolicyzmu. Bo katolicyzm odrzuca schifreniczną zasadę dwóch równoległych prawd

Cytuj:
Potop jest kalką eposu o Gilgameszu. Izraelici wykorzystali to opowiadanie, zmieniono tylko pewne aspekty teologiczne. Nie ma wielu bogów, zmieniono cel po potopie. Autor biblijny zapożycza temat, ale daje nową jego interpretację teologiczną


Czyli tak jak mówiłem. Autor żydowski miał jakieś przekonania religijne, usłyszał jakaś historyjkę i zaimplementował ją do swoich przekonań. Co z tego że ma to taką samą wartość historyczną (czyt. Jest zgodne z prawdą) jak przygody księżniczki Yony... W sumie słuchanie takich teologów bardziej zachęca do ateizmu niż wszystkie książki Dawkinsa razem wzięte


So sty 27, 2024 10:07 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
Czytasz nienapisane. Chyba też nie jesteś w stanie wyjść poza oblężoną twierdzę. Zupełnie nie rozumiesz tego, że katolicyzm to jedność w sprawach Credo i różnorodność w sprawach drugorzędnych. Takie sprawy drugorzędne istnieją. Cała bowiem etyka katolicka ma strukturę hierarchiczną i na każdym poziomie mamy do czynienia także z granicami a nie sytuacjami zero - jedynkowymi. Skąd też pojawiaja się konieczność pracy nad cnotami a to jest możliwe tylko wówczas, gdy znasz swe wady. A znasz siebie tylko wówczas, gdy masz blisko siebie Boga. Byle nie prosić Go o poznanie swego stanu w stosunku do Boga. :)
Dogmat to zapisana prawda wiary. Do niej dochodzono w historii Kościoła, natomiast nawiedzenie to kategoria cudu a nie dogmatu. To znak od Boga. Przypomnę, że chodziło o rozmowę podczas której Maryja wyraziła zgodę na zostanie matką Boga i chyba nie bardzo to rozumiała. Zaufała Posłańcowi i Bogu. Potem mamy ciąg dalszy tego cudu, bo Elżbieta o tym wiedziała. Józef dowiedział się dopiero wówczas, gdy sprawę przemyślał i podjął decyzję. On nie odczytał dogmatu, ale Bożą ingerencję w jego życie i zaproszenie do pomocy Maryi. Ktoś mi zadał logiczne pytanie; po co oni szukali 12. letniego Jezusa skoro wiedzieli, że to Bóg? Dogmatów nie znali?


N sty 28, 2024 2:40 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lip 12, 2020 12:12 pm
Posty: 372
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
Albo co jest prawdą albo nie. Albo Biblia jest natchniona przez Boga, Albo opowiada bajeczki pogan ubrane w judaistyczne szaty. Albo cuda istnieją Albo są tylko imaginacją niedouczonych głów. Krótka piłka. Tu nie ma nad czym rozprawiać


N sty 28, 2024 5:16 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
To jest opinia świadcząca o tym, że nie różnicujesz księgi podyktowanej przez Anioła w imieniu Boga (Koran w tym kluczu rozumienia) od księgi natchnionej, której celem jest przybliżenie Boga i człowieka samemu sobie, by potrafił odnaleźć znaki drogowe po których będzie realizował w swym życiu historię zbawienia. Płynie na niego łaska zrozumienia znaków Bożych, jeśli jest w nim prawda. W E. Stein była prawda, więc zrozumiała będąc ateistką i prawda zawarta w niej samej doprowadziła ją do katolicyzmu. Biblia jest księgą natchnioną, czyli posiada moc Boga pod warunkiem, że nie traktuje się jej wybiórczo lub samemu nie interpretuje. Słowo Boga ma moc i ono idzie poprzez tekst teologiczny a nie opowiadanie o jakimś zdarzeniu. Kompletnie tego nie różnicujesz. Utożsamiasz księgę wyższej rangi duchowej (z założenia nie może zawierać błędów i musi być wewnętrznie spójna) z księgą napisaną przez czlowieka, gdzie dobiera sam środki przekazu świętych natchnień. Ważne jest także to jak ubierał się i co jadł Jan Chrzciciel. Ta informacja nie dotrze do ciebie, bo dawno temu okopałeś się w twierdzy bez okien lub po prostu nie wierzysz i tak sobie papalesz z nudów.
Jeśli jesteś katolikiem to taka opinia po prostu świadczy o lęku na którym budowana jest wiara. Tu należy uporać się problemem pierwotnym, czyli lękiem. Nie tak dawno przeczytałam w mailu: on chciał odebrać mi wiarę, ale jest za mały ****, by mu się udało!. Facet myśli, że jest głęboko wierzący i do tego 'widzący' a on jest chory i się prawdopodobnie nie leczy. Uważa, że objawy wytwórcze są dowodem samym w sobie (wie co widział i czego doświadczył, widzial też jeszcze kamery które rejestrowały to co widział...mistrzostwo świata w samooszukiwaniu się, ale to choroba), więc żadnej pomocy nauki nie potrzebuje. Boisz się oderwać się od swych przekonań, więc atakujesz tych, którzy myślą w oparciu o wiedzę i cnotę roztropności. Boisz się, że wyjście z oblężonej twierdzy będzie skutkowało utratą wiary a to podsyca lęk i błędne koło się domyka. Lęk rządzi tobą i nie masz nad nim kontroli. Problem jest w tobie, ale ty tego nie przyjmujesz do wiadomości. Wolisz wskazać winnych. Pisałam ci w innych tematach to samo. Odkrywasz swe lęki, ale nie zamierzasz się z nimi zmierzyć, bo prościej jest winę przekierować na zewnątrz. Księga święta to taka jak sobie to wymyśliłeś, by nie utracić kontroli nad swoją wiarą.
Biblia posiada moc Boga i to kolejny przykład cudu. Biblia jest martwą księgą, gdy człowiek staje się uzurpatorem w jej interpretacji. Została podarowana Kościołowi.

Natchnienie to coś takiego, że czlowiek powie coś, napisze a potem sam się dziwi skąd to przyszło. Ks. prof. J. Tischner nazywał to żartobliwie: ktoś mi myśli. To coś innego niż refleksja intelektualna, gdzie pracuje tylko rozum naturalny. My wierzymy natomiast, że łaska rozum oświeca, czyli pozwala mu widzieć coś czego dotąd nie dostrzegał. Pokusa natomiast rozum przydymia lub skrzywia widzenie. Na poziomie naturalnym takie skrzywienie widzenia rzeczywistości i siebie daje zaburzenie a źródłem zaburzenia jest lęk. By wyjść na prostą należy uporać się z przyczynami, czyli lękiem na poziomie natury i czytaniem pokus na poziomie duchowym. Najpierw odczytuje się to po fakcie, ale to mozolna nauka. Nie odczytasz pokus, gdy lęk kieruje człowiekiem, bo on daje wyraźniejszą obecność.

Święci nie żyli na poziomie lęku, więc mogli wzrastać w duchowości. Celnie to określi św. M. Kolbe w Oświęcimiu: duszy zabić nie mogą. To oznacza, że lęk czyni człowieka zniewolonym a jego brak oznacza wolność nawet, gdy człowiek zostaje uprzedmiotowiony i funkcjonuje w oparciu o numer. Dlaczego o tym piszę? Obozy koncentracyjne pokazały nam w mikroskali stan świata, który się nam przybliża i został opisany jako czasy apokaliptyczne. Tak widział obozy Benedykt XVI. Szukał istoty sprawy. Zaczynamy to rozumieć. Ludzie się boją coraz bardziej, bo w świecie zanika widzialna obecność Boga. Łatwo nimi manipulować a takie zadanie ma druga Bestia. Zniewolony człowiek oddaje hołd pierwszej bestii, czyli bezbożnemu imperium. Apokalipsa wskazuje nam, że ci ludzie będą opłakiwać pokonaną bestię. Oni urodzili się i wychowali w zmianipulowanym świecie i nie znając Boga nie wiedzą, że żyją martwi. Kolejne wkroczenia Boga w świat niczego ich nie nauczą.

Znaki od Boga nazywamy cudami. Wykazuje, że jest z nami. Apokalipsa wskazuje, że niektórzy ludzie zobaczą znaki, inni zlekceważą. A kolejne wejścia Boga w historię ludzkości będą coraz potężniejsze. To też mamy w Biblii. Luter wyrzucił tę księgę z kanonu, więc odciął protestantów od czytania obecności Boga w historii zbawienia.


N sty 28, 2024 1:16 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
Suzuja napisał(a):
Albo co jest prawdą albo nie. Albo Biblia jest natchniona przez Boga, Albo opowiada bajeczki pogan ubrane w judaistyczne szaty. Albo cuda istnieją Albo są tylko imaginacją niedouczonych głów. Krótka piłka. Tu nie ma nad czym rozprawiać

Należy szukać przyczyny. Z prawdą i fałszem masz do czynienia, jeśli teologię umocujesz na metafizyce. Szukamy modelu myślenia, co człowiekiem kieruje, na czym osadza swe myślenie. Mamy poza tym nakladkę biologiczną w postaci religijności ewolucyjnej i funkcjonujących całkiem dobrze atawizmów religijnych, jak to w biologii. To powinniśmy umieć wyłapywać. Wyłapiemy, gdy wiemy jak szukać.
Mamy więc różne modele myślenia i należy umieć wpasować się samemu w określony model. Oświecenie przyniosło nam także sformatowanie naszych umysłów. Jesteśmy ukształtowani przez myślenie techniczne i to - dla człowieka Zachodu - podstawowa forma myślenia. Z tego faktu wynikają dwa postawowe wnioski: teologia może odrzucić myślenie naukowe (niewiele straci, bo fakty nauk eksperymentalnych mają bardzo niską rangę w teologii). A drugi to wychodzenie naprzeciw. Dlaczego? Dano nam rozum, byśmy ten świat poznawali. To poznawanie ma wysoki status - jest częścią Objawienia. Jeszcze inny sposób myślenia to myślenie przez metodę naukową - niezwykle redukcjonistyczne. Przykład? To odpowiedź na twoje wątpliwości odnośnie świadomości po śmierci. Teolog, za neuronaukami odpowe: czlowiek jest jednością i cały umiera, nie w kawałkach. A co z sądem po śmierci? On wyszedł z ram czasu, więc spekulacjami się nie zajmuję. Nie mamy wglądu metodologicznego ani wynikającego z Objawienia w te sprawy.
Jeśli nie odrzucamy metafizyki (postrzegane jest jako zacofanie naukowe) - to mamy antrolologię dwu- i trójdzielną (sam Paweł nie był konsekwentny w tym zakresie).

Pisałeś w innym wątku o wciąganiu neuronauk do teologii. Jeśli to czynimy to na bardzo niskim poziomie, poziomie użyteczności komunikacyjnej. Przyklad? Podczas doznań mistycznych następuje zaburzenie percepcji czasu. To fakt. Możesz wnioskować jako coś nadprzyrodzonego lub nie. Tu neronauki mogą się przydać do interpretacji. Wiemy, że to sprawka mózgu. Tylko co to zmienia w teologii? Jaka jest ranga tego w teologii? Bez neuronauk można zawiesić odpowiedź, by nie wychodzil nam Bóg zapchajdziura.
Jeśli jednak zbliżamy się do tajemnicy a tajemnicą są cuda to myślenie naukowe jest nieprzydatne, trzeba uznać jego ograniczoność -> nie potrafimy wznieść się poza czas i poza to co nauki eksperymentalne nam z dużą dokładnością podają. W przypadku rozsianego nowotworu lekarze przewidują czas życia i to dość precyzyjnie. Można wprowadzić sedację terminalną. Jeśli ktoś ufa, że to leczenie rokujące powrót do zdrowia to mamy wyparcie. Nie chce czegoś przyjąć do wiadomości*. Jeśli chory, któremu daje się dwa dni życia wyzdrowieje to mamy cud. Jeśli przeżyje miesiąc to mamy wyjście poza statystykę (każdy jest inny). Nie potrafi organizm tak się zregenerować, on raczej szykuje się na śmierć odciążając organy, których nie potrzebuje do przeżycia. To jest naturalne i nieodwracalne.

Cuda więc wpisują się w nasze ewolucyjne wyposażenie. Chcemy, by szlag trafił sąsiada, ale nie nas. To mamy głęboko w genach. Chcemy, by cud odbył się na naszych warunkach (temat wątku). Tak więc stosując na to nakładkę kulturową i metodologię postoświeceniową tłumaczymy to w sposób cywlizowany: wrażenia, wyobrażenia, nauka nie wszystko poznała. Historia ludzkości pokazuje nam to w ewolucji kulturowej. Mistyk w tym myśleniu to człowiek co do którego należy mieć dystans, bo to tylko wyobrażenia 'widzącego'. Zgadł, że coś się stanie. Z antropologii biologicznej nic więc nie uda się wykrzesać. Cała metafizyka wyladowała w koszu. Mamy więc wiedzę redukcjonistyczną, brak holizmu. Poza ramy czasu nie wolno nam wówczas wychodzić. Teologiczne tematy dotyczące natury Boga należy odrzucić, bo wyrzuono pojęcie natury. Sprawy eschatologiczne należy odrzucić, bo nie mamy metod badania poza czasem. Teologia modernistyczna odrzuciła metafizykę. Kiedy to zrozumiemy to jasny okaże się ich przekaz, że nie mogą zajmować się też cudami. Teologowie modernistyczni argumentują inaczej.

Pogubienie człowieka widać, gdy on ma sformatowane myślenie techniczne i nie potrafi tego zgrać z ortodoksją opartą na metafizyce. Nie potrafi sam wpasować w teologię opartą na fundamentach metafizycznych osiągnięć nauki i nadać im właściwą rangę. Poukładać sobie naukę i wiarę. Takich problemów nie ma człowiek 'techniczny', który wybrał religię, która odrzuciła metafizykę. Nie stawia sobie klopotliwych pytań. W jego myśleniu dostrzegamy spójność i brak holizmu.

Cuda wykraczają poza naturę, ale nie dla Boga. On potrafi przeprowadzić rzeczy duchowe przez cielesne. Cud jest zdziwieniem czlowieka. Jest zatrzymany na zdziwieniu po odrzuceniu metafizyki. Jest zatrzymaniem na rozumności, gdy nie wierzę a chcę wyrazić swój stosunek do zdarzenia -> nie wiem i kończę na tym w moim modelu myślenia.
Jest przypisany Bogu, bo widzę sekwencje wydarzeń i układam je widząc porządek. Pisał o tym Pascal, że Boga poznaje się sercem (cuda to środek prowadzący do Boga),ale kiedy zapytałam naszego forumowego mędrca co oznacza serce to on nie wiedzial. Nie wiedział i nie chce wiedzieć, więc szkoda na niego czasu. Pascal wiedział, że to nie manifest irracjonalności, ale rodzaj intuicji intelektualnej. Matematyk i fizyk to pojęcie doskonale rozumieją" nie wiem dlaczego ten wzrór ma taką konstrukcję, ale działa!

___________________
*Religijność ewolucyjna kieruje nas ku bóstwom. Religijność dojrzała kieruje się w innym kierunku -> dopasowaniu swej woli do woli Boga. Nie moja, ale Twoja wola mamy u Jezusa.


Wt maja 07, 2024 4:23 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 10:53 pm
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
Witam wszystkich po przerwie w pisaniu na forum. :-)

merss napisał(a):
Pierwsze 11. rozdz. Genesis to nie opis stworzenia świata. To narracja poetycka. Sprawcą jest Bóg. Wyciągamy tu wnioski o Bogu.


A jak z pochodzeniem ludzi od jednej pary? To też tylko fikcja literacka?

A Abraham i Mojżesz to realne osoby czy tylko fikcyjne postacie z poetyckich opowieści?


Śr maja 08, 2024 3:44 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 6840
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
Kantatus napisał(a):
Witam wszystkich po przerwie w pisaniu na forum. :-)

merss napisał(a):
Pierwsze 11. rozdz. Genesis to nie opis stworzenia świata. To narracja poetycka. Sprawcą jest Bóg. Wyciągamy tu wnioski o Bogu.


A jak z pochodzeniem ludzi od jednej pary? To też tylko fikcja literacka?

No jakoś zawsze tak jest że każdy ród (w tym i ogólnoludzki) pochodzi od pierwszej pary. To, która to konkretnie para naszych prarodziców - tego się (chyba) nie da ustalić - zawsze będą jakieś przybliżenia.

Cytuj:
A Abraham i Mojżesz to realne osoby czy tylko fikcyjne postacie z poetyckich opowieści?
Czemu miałyby być fikcyjnymi postaciami?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr maja 08, 2024 4:04 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 10:53 pm
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
PeterW napisał(a):
Kantatus napisał(a):
Witam wszystkich po przerwie w pisaniu na forum. :-)

merss napisał(a):
Pierwsze 11. rozdz. Genesis to nie opis stworzenia świata. To narracja poetycka. Sprawcą jest Bóg. Wyciągamy tu wnioski o Bogu.


A jak z pochodzeniem ludzi od jednej pary? To też tylko fikcja literacka?

No jakoś zawsze tak jest że każdy ród (w tym i ogólnoludzki) pochodzi od pierwszej pary. To, która to konkretnie para naszych prarodziców - tego się (chyba) nie da ustalić - zawsze będą jakieś przybliżenia.


Bardzo słuszna uwaga.

Wielu jednak naukowców, w tym katolików, nie uważa że wszyscy ludzie pochodzą od jednej pierwszej pary ludzi. Dlatego pytam zdanie forumowiczów.


Cytuj:
Cytuj:
A Abraham i Mojżesz to realne osoby czy tylko fikcyjne postacie z poetyckich opowieści?
Czemu miałyby być fikcyjnymi postaciami?


Tutaj podobnie.

Poza tym jeśli do 11 rozdziału Księgi rodzaju to tylko poezja to rodzi się naturalne pytanie - czy od 12 rozdziału już nie?


Śr maja 08, 2024 4:42 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 6840
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
Kantatus napisał(a):
Wielu jednak naukowców, w tym katolików, nie uważa że wszyscy ludzie pochodzą od jednej pierwszej pary ludzi. Dlatego pytam zdanie forumowiczów.

Za to wszyscy ludzie mają bardzo podobne DNA, w przeciwieństwie do innych gatunków bardziej się różniących w obrębie już stada

Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
A Abraham i Mojżesz to realne osoby czy tylko fikcyjne postacie z poetyckich opowieści?
Czemu miałyby być fikcyjnymi postaciami?


Tutaj podobnie.

Poza tym jeśli do 11 rozdziału Księgi rodzaju to tylko poezja to rodzi się naturalne pytanie - czy od 12 rozdziału już nie?

Ale kto powiedział, że poezja nie może opisywać autentyczne postacie, a nawet zdarzenia?
Jako zadanie przeanalizuj tekst naszego Hymnu i na jego podstawie określ czy zdarzenia i wspomniani w nim ludzie są autentyczni czy nie. Basia i jej ojciec chyba niekoniecznie, ale inni?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr maja 08, 2024 9:45 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
Kantatus napisał(a):
Wielu jednak naukowców, w tym katolików, nie uważa że wszyscy ludzie pochodzą od jednej pierwszej pary ludzi. Dlatego pytam zdanie forumowiczów.

Pytasz o opinię a nie jak sprawy się miały. Kto ma narzędzia, by te opinie uporządkować wedle prawdy i fałszu? To, jak sprawy się miały jest zadaniem nauki. Przekaz biblijny dotyczy czegoś innego. To szukanie odpowiedzi o cel stworzenia człowieka. W tym obszarze zadajemy pytania. Mamy jakiś zmysł duchowy nastawiony na odbiór Boga. Możemy to jednak źle zinterpretować. Możemy być nie przetrenowani i nie odbierzemy tego, jak młody Samuel.
Nie pytamy więc o aspekt biologiczny, ale np oparty na zaufaniu. Pierwszym aktem zaufania Boga w stosunku do człowieka było zawierzenie człowiekowi wszelkiego stworzenia. Człowiek cofnął ten akt zaufania i dlatego zjadł ten owoc. Sprawdził co będzie dalej. My nie ufamy co Bóg powiedział i musimy sami sobie sprawdzić. To jest historia ludzkości. Ten brak zaufania do Boga od razu rozlewa się na relacje między Adamen i Ewą. Ukrywają się przed sobą, bo przestają sobie ufać. To jest spirala. Im bardziej się człowiek cofa, tym bardziej rani innych i to się nakręca. ST opowiada nam o zaufaniu i relacjach.
Po grzechu pierworodnym szatan liczył, że Bóg ze względu na swą sprawiedliwość musi zmienić stanowisko w stosunku do człowieka. Wcielenie objawia to, że Bóg nie odwraca się od człowieka po jego grzechu.

Jezus nauczając snuł opowiadania. Ważny byl ich sens. Nie podawał klas gleb i przebiegu pogody, gdy opowiadania miały charakter rolniczy. Mówił o owocowaniu z pominięciem aspektów wymagań przyrodniczych i przybliżania technologii uprawy. Nawet jak czytamy o okladaniu nawozem to możemy sobie snuć wersje o człowieku i to nie w aspekcie jego dochodów.


Śr maja 08, 2024 10:11 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 10:53 pm
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
PeterW napisał(a):
Kantatus napisał(a):
Wielu jednak naukowców, w tym katolików, nie uważa że wszyscy ludzie pochodzą od jednej pierwszej pary ludzi. Dlatego pytam zdanie forumowiczów.

Za to wszyscy ludzie mają bardzo podobne DNA, w przeciwieństwie do innych gatunków bardziej się różniących w obrębie już stada


Bardzo ciekawa informacja. Możesz dać jakiś link do źródła?

Ale czy to decyduje o tym że wszyscy pochodzimy od jednej pary ludzi?


Oczywiście że poezja może opisywać autentyczne postacie i wydarzenia.

Jednak czytając wypowiedź merss odniosłem wrażenie że chodzi jej właśnie o to ze do 11 rozdziału nie mamy do czynienia z postaciami i wydarzeniami autentycznymi historycznie.(Jeśli się mylę i merss rozumie to inaczej niż zrozumiałem to moje pytania są bezprzedmiotowe.)

Na razie nie wchodzę w dyskusję na ile tak jest czy nie jest ale o to czy od 11 rozdziału Księgi rodzaju mamy do czynienia z jakąś radykalną zmianą ?


Śr maja 08, 2024 10:12 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt lis 27, 2007 10:53 pm
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
merss napisał(a):
Kantatus napisał(a):
Wielu jednak naukowców, w tym katolików, nie uważa że wszyscy ludzie pochodzą od jednej pierwszej pary ludzi. Dlatego pytam zdanie forumowiczów.

Pytasz o opinię a nie jak sprawy się miały. Kto ma narzędzia, by te opinie uporządkować wedle prawdy i fałszu? To, jak sprawy się miały jest zadaniem nauki. Przekaz biblijny dotyczy czegoś innego. To szukanie odpowiedzi o cel stworzenia człowieka. W tym obszarze zadajemy pytania. Mamy jakiś zmysł duchowy nastawiony na odbiór Boga. Możemy to jednak źle zinterpretować. Możemy być nie przetrenowani i nie odbierzemy tego, jak młody Samuel.
Nie pytamy więc o aspekt biologiczny, ale np oparty na zaufaniu. Pierwszym aktem zaufania Boga w stosunku do człowieka było zawierzenie człowiekowi wszelkiego stworzenia. Człowiek cofnął ten akt zaufania i dlatego zjadł ten owoc. Sprawdził co będzie dalej. My nie ufamy co Bóg powiedział i musimy sami sobie sprawdzić. To jest historia ludzkości. Ten brak zaufania do Boga od razu rozlewa się na relacje między Adamen i Ewą. Ukrywają się przed sobą, bo przestają sobie ufać. To jest spirala. Im bardziej się człowiek cofa, tym bardziej rani innych i to się nakręca. ST opowiada nam o zaufaniu i relacjach.
Po grzechu pierworodnym szatan liczył, że Bóg ze względu na swą sprawiedliwość musi zmienić stanowisko w stosunku do człowieka. Wcielenie objawia to, że Bóg nie odwraca się od człowieka po jego grzechu.

Jezus nauczając snuł opowiadania. Ważny byl ich sens. Nie podawał klas gleb i przebiegu pogody, gdy opowiadania miały charakter rolniczy. Mówił o owocowaniu z pominięciem aspektów wymagań przyrodniczych i przybliżania technologii uprawy. Nawet jak czytamy o okladaniu nawozem to możemy sobie snuć wersje o człowieku i to nie w aspekcie jego dochodów.



Wybacz ale nie o to mi chodziło. Zadałem ci konkretne pytania. Czy możesz na nie konkretnie odpowiedzieć?


Śr maja 08, 2024 10:30 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym jest "cud" ?
Odpowiedziałam na pytanie. O konstrukcji Biblii to chyba nie w wątku o cudach. To oczywiście ciekawy temat.
O pierwszych rodzicach też nie tutaj, chyba, że potraktujemy akt stworzenia czlowieka za cud. Wówczas jednak zajmujemy się nie liczbą ludzi, ale cechami jakościowymi lub zajmujemy się radosną twórczością literacką. Możemy też mocno trzymać się metod naukowych i tworzyć modele.
Pytałeś poza tym o opinie forumowiczów a to nie umiejętności jasnowidzenia dotyczące tego co myślałeś. Jak widać sprawdzianu na jasnowidzenie nie zdałam, ale to dobry znak, bo jasnowidzenie jest obce katolicyzmowi. :)
Może ktoś inny...


Cz maja 09, 2024 1:46 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 301 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL