Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lip 15, 2024 3:25 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 301 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21  Następna strona
 Rozmowy o Biblii (wydzielony) 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 4056
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
robaczek2 napisał(a):
Sam napisales o dwoch.
Nie wiem dlaczego, oprocz wielu innych, przyszlo mi na mysl:
Pan rzekł do ciebie: "Ty będziesz pasł mój lud - Izraela, i ty będziesz wodzem nad Izraelem"
Chcesz wiecej tych wyjatkow?
Gregor - opamietaj sie.

Nie widzę w tym żadnych wyjątków.

Wyjątków od czego?
Nazwij rzeczy po imieniu...


So cze 22, 2024 12:18 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 2454
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
Gregor napisał(a):
Nie widzę w tym żadnych wyjątków.

Nie dziwie sie. To normalne ze slepi nie widza. Ja widze ze dla Boga kazdy jest wyjatkiem. Nawet Robaczek. I Gregor.


So cze 22, 2024 12:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 4056
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
TS7 napisał(a):
Spróbuję dalej pobadać Twoje wyobrażenia.

A modliłeś się w tej intencji do TzA?
TS7 napisał(a):
Byłeś Katolikiem i "wiesz o Katolicyzmie wszystko"? No to może pamiętasz, że czasem się w Kościele taka "piosenka" pojawia? Choć może myślałeś, że to "śpiewy symboliczne" albo "śpiew na 'pamiątkę' czasów Starego Testamentu"?

Kwestię o piosenkach pomijam, bo szkoda na to czasu.
Nie wiem wszystkiego o katolicyzmie choć sporo, dlatego zapytałem o katalog kar przygotowanych dla katolików przez Pana Boga, skoro tak to przedstawiłeś.
No więc....?
5 przykładów proszę...
TS7 napisał(a):
"Kościół zachęca do ofiarowania odpustów za zmarłych (niekoniecznie muszą być to osoby nam znane, nie musimy wymieniać konkretnego imienia - wystarczy ofiarować odpust w intencji osoby zmarłej, która tego odpustu potrzebuje)."

Kto decyduje, że dana zmarła osoba potrzebuje odpustu?
Kto wie, ile dany człowiek dostał lat odsiadki w katolickim czyśćcu?
Jedni mają sponsorów odpustów, a inni nie?
Są równi i równiejsi?

Dziękuję Bogu, że Biblia nie naucza o odpustach tylko o doskonałym zadośćuczynieniu na Golgocie - raz na zawsze.
TS7 napisał(a):
Galatów 3
w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy z wiary żyć będzie.
Więc po co mieli przestrzegać Prawa?

Bo musiał się wypełnić czas obowiązywania Prawa.
[Gal.3.24-25]:
Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni. A gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod opieką przewodnika.
Halo! jak tam więc Twoja wiara, czy postawiłeś na uczynki katolickiego Prawa?
Gregor napisał(a):
Rodzaju 3
Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci,
Łukasz 1
«Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, ».
Apokalipsa 12
Niewiasta obleczona w słońce
i księżyc pod jej stopami,

Nie dostrzegam tu żadnej interpretacji.

1. Maria jak każda kobieta rodziła w bólach - Bóg nie uczynił wyjątku
2. Łaska okazana Marii nie zmieniła jej fizjologii w kwestii menstruacji, ciąży ,porodu, połogu czy menopauzy.
3. Istnieją różne interpretacje owej niewiasty obleczonej w słońce - nie widzę związku.
TS7 napisał(a):
Dodatkowe pytanie o "sprawiedliwość":
""Jaka to sprawiedliwość względem ludzi Starego Testamentu, że nie mieli Jezusa, który wszystko odpuszcza automatem?""

Naprawdę musisz trywializować?
Gdzie więc dostrzegasz ten automat?
Poza tym Syn Boży był obecny w Izraelu od czasu jego wyjścia z Egiptu.
Nie widzę więc automatu tylko dostrzegam Boże miłosierdzie i łaskę względem tych, którzy chcieli się nawrócić i to przedstawił Izajasz [Iz.55.7]:
Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana, aby się nad nim zlitował, do naszego Boga, gdyż jest hojny w odpuszczaniu!
Na czym polega prawdziwe Boże odpuszczenie, już przedstawiałem.

Tak więc Pan Bóg odpuszczał grzechy również w czasach starotestamentowych.
Np. zrobił to względem Dawida, który nieźle nawywijał w kwestii Uriasza
[II Sam.12.13]:
Wtedy rzekł Dawid do Natana: Zgrzeszyłem wobec Pana. Natan zaś rzekł do Dawida: Pan również odpuścił twój grzech, nie umrzesz.

Nawrócenie --> odpuszczenie,
to sprawiedliwy układ w oczach Boga Biblii.


So cze 22, 2024 1:06 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 4056
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
robaczek2 napisał(a):
Nie dziwie sie. To normalne ze slepi nie widza. Ja widze ze dla Boga kazdy jest wyjatkiem. Nawet Robaczek. I Gregor.

Dziękuję za ocenę mojego wzroku. Jesteś duchowym okulistą?
Każdy jest niepowtarzalny, ale w kwestii traktowania ludzi przez Pana Boga w kontekście zbawienia ta wyjątkowość/niepowtarzalność nie ma znaczenia.

Każdy został ulepiony z tej samej gliny jako naczynie do konkretnych celów i nie ma w tym żadnej naszej zasługi. O tym zadecydował Garncarz przed stworzeniem świata.
Dotyczy to np. Melchizedeka, Abrahama, Sary, Izaaka, Jakuba, Dawida, Samuela, Izajasza, Nahuma, Salomona, Jana Chrzciciela, jego matki Elżbiety, Marii matki Jezusa, Ap. Pawła mnie czy Ciebie itd.

O jaki więc wyjątek Ci chodzi?
I wyjątek od czego?


So cze 22, 2024 1:21 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 2454
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
Gregor napisał(a):
Każdy został ulepiony z tej samej gliny jako naczynie do konkretnych celów i nie ma w tym żadnej naszej zasługi. O tym zadecydował Garncarz przed stworzeniem świata.
Dotyczy to np. Melchizedeka, Abrahama, Sary, Izaaka, Jakuba, Dawida, Samuela, Izajasza, Nahuma, Salomona, Jana Chrzciciela, jego matki Elżbiety, Marii matki Jezusa, Ap. Pawła mnie czy Ciebie itd.

Oczywiscie. Nie widze zwiazku.
Cytuj:
O jaki więc wyjątek Ci chodzi?
I wyjątek od czego?

Ty to nazywasz niepowtazalnoscia. Napisalem ze kazdy jest wyjatkowy - czyzbys mial w tym problem.
Ale Twoje:
"Maria jak każda kobieta rodziła w bólach - Bóg nie uczynił wyjątku
Łaska okazana Marii nie zmieniła jej fizjologii w kwestii menstruacji, ciąży ,porodu, połogu czy menopauzy.
Poza tym Syn Boży był obecny w Izraelu od czasu jego wyjścia z Egiptu."
oczywiscie maja umocowanie w tym co nasi bracia okreslaja jako sola scriptura.
Ja myslalem ze nie od wyjscia z Egiptu tylko od >na poczatku bylo Slowo<


So cze 22, 2024 2:03 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
Wszystko pięknie, ładnie...Kiedy ktoś czyta wasze rozmowy to otrzymuje konkret gregora i ten konkret nie zostaje wypunktowany. Nie ma prośby o wskazanie miejsca w Biblii potwierdzającego to o czym gregor napisal. Taki ogólnik on zignoruje a czytelnik będzie przekonany, że to gregor zna Pismo a nie robaczek. On tam wyczytał, że Maryja to taka zwykła kobiecina była. Na jakiej podstawie? Ale to pytanie nie padło. Przy takich rozmowach to gregor może pisać bajki, ale nie ma dementi. Robaczek się uczy...Nieogarnięty czytelnik otrzymuje fałszywkę i jest przekonany, że to prawda. Kto ma odnieść się do fałszywek gregora i je wskazać jako niebibljne, bo...Barney?
Wiesz gregor ślepy jesteś, ale tak naprawdę to dobrze widzisz., czytam u robaczka.. A drugi adwersarz napisał: porozmawiajmy o twoich wyobrażeniach, gregor. Wyobrażeń nie obowiązuje żadna logika. Może paplać co mu wpadnie do głowy. Dlaczego nie przeszkadza paplanie, bo tu mamy z kolei monologi. Każdy pisze sobie.


So cze 22, 2024 5:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 18329
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
Cytuj:
Nieogarnięty czytelnik otrzymuje fałszywkę i jest przekonany, że to prawda. Kto ma odnieść się do fałszywek gregora i je wskazać jako niebibljne, bo...Barney?
@Merss, masz rację, to jest problem, ale ile razy można?
Zresztą dyskusja z Gregorem jest trudna, bowiem przebiega wg schematu:
1) Gregor pisze, co tam sobie wymyślił
2) Udowadniasz, że pisze głupstwa, wskazujesz cytaty z Biblii
3) Gregor wyciąga jakieś cytaty "dopasowując" (czyli po prostu naciągając) je do zagadnienia (mimo, że są całkowicie o czym innym).
4) Wróć do punktu 2


Nawet jeśli wyrwiesz się z tej pętli i dojdziesz do tego punktu:
5) Udowodniłeś Biblią tak, że Gregor już nie ma - nawet naciąganego - argumentu
...to Gregor albo zmienia temat (najchętniej na jakiś absurdalny zarzut wobec Kościoła), albo pisze coś w rodzaju "niech każdy zostanie przy swoim zdaniu, zobaczymy po Paruzji" i bezczelnie idzie w zaparte (tekst w rodzaju "ja jednak wierzę Biblii") choć przed chwilą otrzymał dowód, że jego pomysły są sprzeczne z Biblią.

Ja ze swej strony deklaruję, że bardzo chętnie - w miarę swoich umiejętności, oczywiście - spróbuję rozwiać wątpliwości osoby, która została zaniepokojona tym, co Gregor mówi (gdyby takie coś nastąpiło, proszę o sygnał na priv).
Ale bezowocnych, wypełnionych demagogią i przeinaczeniami "dyskusji" z Gregorem mam już dość.

Zresztą wielokrotnie postulowałem, żeby zająć się problemem osób, które są tutaj w celach "dywersyjnych" (względnie werbunkowych).

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So cze 22, 2024 8:23 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 6840
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
Gregor jest przedstawicielem tego świata, któremu się wydaje że teraz dopiero można mówić o prawdzie. Biblia została zapisana (jej ostatnie wersy) jakieś 2000 lat temu i teraz dopiero można odczytać z niej co i jak. Bo przedtem ludzie się nie znali, byli głąbami i ciemniakami, a sami ludzcy autorzy też nie wiedzieli co piszą i dla kogo piszą. Tradycja Kościoła to jakieś bzdury (tak oni uważają) bo przecież teraz wiadomo kto co napisał i jakie miał intencje (powtarzam - po 2000 lat). To że wraz z Pismem (jego zapisywaniem i porządkowaniem), równolegle propagowana była jego interpretacja (czyli szkolne "co autor miał na myśli") to nieważne, ta interpretacja jest zła, bo my teraz (znowu się powtórzę - po 2000 lat) wiemy lepiej niż autorzy, pierwotni słuchacze i czytelnicy. Do tego Gregor uważa że po przeczytaniu pobieżnym Biblii (jakoś nie wierzę że przeczytał Ją wnikliwie) Bóg nie ma żadnych tajemnic i nie ma w Nim żadnego mistycyzmu. Ot - brat-łata (aż się chce powiedzieć -kumpel), który na każde zawołanie ucztuje z Gregorem. Kumpel, który niczego nie wymaga. Pan Jezus niepotrzebnie sobie strzępił język (przepraszam za kolokwializm) aż zapisano 4 wersje Ewangelii, listy apostolskie, Dzieje apostolskie i Apokalipsę z licznymi napomnieniami, zaleceniami i przestrogami (to tylko NT). To że zapisano wręcz że Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać. to już Gregora i jemu podobnym jakoś nie przeszkadza.
On i jemu podobni współwyznawcy uprościli sobie całość by żyło się prosto i przyjemnie, głębia jest dla frajerów.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


So cze 22, 2024 11:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 4056
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
robaczek2 napisał(a):
Ty to nazywasz niepowtazalnoscia. Napisalem ze kazdy jest wyjatkowy - czyzbys mial w tym problem.

Napisałeś coś innego:
robaczek2 napisał(a):
Ja widze ze dla Boga kazdy jest wyjatkiem.

Dlatego pytam:
Wyjątkiem od czego?
Od czego Maria była wyjątkiem?


So cze 22, 2024 11:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 4056
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
robaczek2 napisał(a):
Ja myslalem ze nie od wyjscia z Egiptu tylko od >na poczatku bylo Slowo<

A ja pisałem o obecności w narodzie Izraela.


So cze 22, 2024 11:40 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 7304
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
Humor i ironia w Biblii : https://www.youtube.com/watch?v=mpCVD4MJhWM
zwłaszcza w Księdze Wyjścia, ale nie tylko. W tej Księdze nie zanotowano imienia faraona, który uważał się za bardzo ważnego; plagi itd

W całej Biblii:
Użyte środki:
1)ironia
2)sarkazm
3)satyra
4)parodia
5)groteska
6)hiperbola
7)paronomazja
8 )kalambur
9)zagadka
10)pytanie retoryczne
11)niedomówienie/niedopowiedzenie

_________________
W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10


N cze 23, 2024 2:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 2454
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
Gregor napisał(a):
Od czego Maria była wyjątkiem?

Jezeli kazdy trojkat prostokatny podlega twierdeniu Pitagorasa to nie widze sensu udawadniana ze trojkat prostokatny 3,4,5 temu twierdzeniu podlega.
Przed wyjsciem z Egiptu bylo inaczej.
Gregor to wszystko i sprzeczne z Biblia i sprzeczne z logika.
Zaszles za daleko ze swoimi wymyslami.
Koniec na ten temat.


N cze 23, 2024 4:02 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz sty 28, 2021 12:49 am
Posty: 682
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
Barney napisał(a):
ale ile razy można?
Zresztą dyskusja z Gregorem jest trudna, bowiem przebiega wg schematu:
1) Gregor pisze, co tam sobie wymyślił
2) Udowadniasz, że pisze głupstwa, wskazujesz cytaty z Biblii
3) Gregor wyciąga jakieś cytaty "dopasowując" (czyli po prostu naciągając) je do zagadnienia (mimo, że są całkowicie o czym innym).
4) Wróć do punktu 2

Nawet jeśli wyrwiesz się z tej pętli i dojdziesz do tego punktu:
5) Udowodniłeś Biblią tak, że Gregor już nie ma - nawet naciąganego - argumentu
...to Gregor albo zmienia temat (najchętniej na jakiś absurdalny zarzut wobec Kościoła), albo pisze coś w rodzaju "niech każdy zostanie przy swoim zdaniu, zobaczymy po Paruzji" i bezczelnie idzie w zaparte (tekst w rodzaju "ja jednak wierzę Biblii") choć przed chwilą otrzymał dowód, że jego pomysły są sprzeczne z Biblią.

Ja ze swej strony deklaruję, że bardzo chętnie - w miarę swoich umiejętności, oczywiście - spróbuję rozwiać wątpliwości osoby, która została zaniepokojona tym, co Gregor mówi (gdyby takie coś nastąpiło, proszę o sygnał na priv).
Ale bezowocnych, wypełnionych demagogią i przeinaczeniami "dyskusji" z Gregorem mam już dość.


Zgadzam się.
Dlatego taka forma rozmowy jaką jest "klasyczna dyskusja", nie ma za bardzo sensu z takim rozmówcą, gdyby celem głównym było doprowadzenie Gregora do otwartego przyznania się do błędu.
"Zatrudnić 12 osobową drużynę 'sztafety' i dyżury kto teraz 'dementuje'?".

Obrazek

"Dyskusje klasyczne" z różnymi Protestantami to trwają 500 lat, z Gregorem 9 lat z efektem "Ani jednego."

Może "rozmowa nie klasyczna" - na czym ona ma polegać i jaki mieć cel (nie licząc na przekonanie rozmówcy)? (skoro "mów że nie Twoja ręka")

===

Cytuj:
Wyobrażeń nie obowiązuje żadna logika.


Nie dla "dyskusji" wklejam:

Obrazek

"Cały Matrix jest logiczny."
"Wy-obraźnią postaci komputerowych kieruje kod 0 (logiczny Fałsz) i 1 (logiczna Prawda)."
"Wyobraźnia nie jest losowa."

TzA 6
Filozof pisze: „Bez wyobrażeń dusza o niczym nie myśli”.

To niemożliwe, żeby nasza myśl — w obecnym stanie życia, w którym jest złączona z cierpiętliwym ciałem — myślała o czymś aktualnie, nie zwracając się do wyobrażeń.

do tego, by myśl aktualnie myślała — nie tylko gwoli zdobywania nowej wiedzy, lecz również posługując się wiedzą już nabytą — jest wymagana czynność wyobraźni i innych władz. Otóż stwierdzamy, że człowiek doznaje niekiedy przeszkody w aktualnym myśleniu nawet o tym, czego wiedzę uprzednio zdobył. Zachodzi to w wypadku zakłóceń w czynności wyobraźni na skutek uszkodzenia narządu np. u obłąkanych, a także zakłóceń czynności pamięci, np. u nieprzytomnych (lethargicis).

Każdy może tego na samym sobie doświadczyć: Usiłując coś pojąć, tworzy sobie jakieś wyobrażenie tego, na sposób przykładów, w których by niejako dojrzał to, co stara się pojąć. Tu powód, czemu to my — chcąc doprowadzić kogoś do tego, żeby coś pojął — podsuwamy mu przykłady, z których by mógł sobie utworzyć wyobrażenia do myślenia.

przedmiotem właściwym ludzkiej myśli — która jest złączona z ciałem — jest sedno, czyli natura istniejąca w materii cielesnej. I poprzez takowe to natury widzialnych rzeczy wzbija się do jakiegoś poznania rzeczy niewidzialnych. Otóż taka natura ma to do siebie, że istnieje w 'jakiejś rzeczy jednostkowej, która nie może istnieć bez materii cielesnej.

Stąd też naturę kamienia — lub jakiejkolwiek bądź rzeczy materialnej — można w sposób zupełny i prawdziwy poznać li tylko o tyle, o ile się ją poznaje jako istniejącą w poszczególe. Zaś poszczegół jest chwytany przez zmysł i wyobraźnię. I dlatego myśl, żeby poznawać aktualnie swój właściwy przedmiot, musi zwracać się do wyobrażeń po to, aby widzieć naturę ogólną istniejącą w poszczególe. — Gdyby zaś właściwym przedmiotem naszej myśli była forma oddzielona, lub gdyby — jak chcą platończycy — natury rzeczy postrzegalnych bytowały samoistnie, a nie w poszczegółach, wówczas byłoby zbyteczne, żeby nasza myśl w myśleniu zwracała się zawsze do wyobrażeń.

Rzeczy nie cielesne, których wyobrażenia zgoła nie istnieją, poznajemy poprzez ich stosunek do ciał postrzegalnych, których wyobrażenia istnieją. I tak prawdę poznajemy z zastanawiania się nad rzeczą, o której prawdę nam chodzi. Boga — jak uczy Dionizy — poznajemy: 1. Jako przyczynę; 2. Metodą uznania Jego przodownictwa i nadwyższości; 3. Metodą rugowania. Takoż i inne substancje nie cielesne poznawać możemy — w stanie naszego obecnego życia — jedynie drogą rugowania lub przez jakoweś zestawienie ich z rzeczami cielesnymi. I dlatego, gdy usiłujemy myśleć nad wyżej wymienionymi, musimy uciec się do wyobrażeń ciał, skoro wyobrażenia istot nie cielesnych nie istnieją.

Żeby więc myśl poznawała rzeczy materialne, muszą one być oderwane od materii i od podobizn materialnych, jakimi są wyobrażenia.

Czynność myśli potrzebuje ciała nie jako narządu, poprzez który jej czynność by się dokonywała, ale z racji przedmiotu [dostarczanego przez ciało]; ono bowiem dostarcza
wyobrażeń, które tak się mają do myśli,
jak barwa do wzroku.

Myśleć za pomocą wyobrażeń
jest właściwą czynnością duszy jako złączonej z ciałem.

Władze poznajemy poprzez ich czynność.
Lecz czynność jednej władzy ma za przyczynę czynność innej władzy; np.
czynność wyobraźni ma za przyczynę czynność zmysłu.
A więc jedna władza duszy ma za przyczynę drugą.

Do zatrzymania czy zachowania tych form służy fantazja, czyli wyobraźnia, które znaczą to samo; bowiem fantazja, czyli wyobraźnia jest jakby
skarbcem form odebranych przez zmysł.

IV. Awicenna przyjmuje jeszcze piątą władzę, pośrednią między władzą osądu a wyobraźnią; ma ona łączyć i odłączać formy wyobrażone; działa ona np. wtedy, gdy z wyobrażonej formy złota i z wyobrażonej formy góry tworzymy sobie jedną formę złotej góry, której nie widzieliśmy nigdy. Tej jednak czynności nie stwierdzamy u innych zwierząt, a tylko w człowieku; ale u niego wystarcza na to władza wyobraźni. Również i Awerroes przypisuje wyobraźni tę czynność w swoim dziele O zmyśle i o rzeczach postrzegalnych.

Jak jedna władza - a była o tym mowa wyżej - wywodzi się z duszy za pośrednictwem drugiej, tak również dusza jest podmiotem jednej władzy za pośrednictwem drugiej. I w ten to sposób
wyobraźnia i pamięć uważane są za odbiorców od zmysłów: wspólnego i zewnętrznych razem wziętych.

Otóż zdaniem niektórych tą myślą co do sub- stancji oddzieloną, od duszy jest właśnie
myśl czynna, która jakby
oświetlając wyobrażenia,
czyni je poznawalnymi umysłowo
w rzeczywistości.


Gdyby myśl czynna występowała wobec myśli możnościowej jako przedmiot działający na nią - ot tak, jak przedmiot aktualnie widziany na wzrok wówczas z miejsca poznawalibyśmy wszystko, gdyż zadaniem myśli czynnej jest czynić wszystko poznawalnym. Jednakowoż teraz nie występuje jako przedmiot, ale jako to, co przedmioty czyni poznawalnymi w rzeczywistości; a do tego - poza obecnością myśli czynnej - potrzebna jest obecność wyobrażeń, dobre przystosowanie władz zmysłowych oraz wprawa w wykonywaniu tego pokroju pracy, jako że zrozumienie jednego prowadzi do zrozumienia drugiego, np. zrozumienie wyrazów prowadzi do rozumienia zdania, a zrozumienie pierwszych zasad prowadzi do rozumienia wniosków.

Nie w tym jednak sensie, żeby czynność myślenia była w nas spowodowana przez samo tylko wciśnienie jakowychś wyższych rzeczy ze strony idei, jak chciał Plato, a w tym, że ów wyższy i pocześniejszy czynny — którego nazywa: myśl czynna, a o którym wyżej była mowa — wyobrażenia pobrane od zmysłów czyni poznawalnymi umysłowo w rzeczywistości, na sposób jakiejś abstrakcji czy oderwania.

Stosownie do tego odpowiadamy: Czynność myślenia od strony wyobrażeń jest
spowodowaną przez zmysł. Jednakże wyobrażenia nie wystarczają do tego, żeby wywołać zmianę w możnościowej myśli, lecz muszą stać się poznawalne umysłowo w rzeczywistości — co sprawia myśl czynna. I dlatego nie można powiedzieć, że poznawanie zmysłowe jest całkowitą i doskonałą przyczyną poznania umysłowego, ale że ono jest raczej poniekąd materią przyczyny.

Można by i tak powiedzieć: aczkolwiek pierwszą zmianę w wyobraźni wywołuje ruch rzeczy postrzeganych, jako że zdaniem Filozofa: „Wyobraźnia — to ruch wywołany przez zmysł [zewnętrzny]” — to jednak w człowieku jest taka czynność duszy, która przez rozłączanie i kojarzenie tworzy rozmaite obrazy rzeczy, nawet i takie, których nie odbieramy od zmysłów. I w takim też sensie można rozumieć wypowiedzi Augustyna.
&

===

Gregor,

Wybrane:

Cytuj:
No więc....?
5 przykładów proszę...


Czyli serio nie zauważyłeś?

Cytuj:
Bo musiał się wypełnić czas obowiązywania Prawa.


"Bóg nic nie musi."

Cytuj:
Halo! jak tam więc Twoja wiara, czy postawiłeś na uczynki katolickiego Prawa?


"Wierzę w:
1) jeden, (nie-podzielny?)
2) święty,
3) powszechny i
4) apostolski Kościół."

Wiara wskazuje na Katolicyzm.
"Po co ma ktoś chodzić do zboru Gregolickiego jeżeli nie ma tam Jezusa Eucharystycznego? (czyli nie ma żadnego?)"

TzA 20 (Sprawiedliwość_2) - 104 (Posłuszeństwo) - 3
posłuszeństwo jest dlatego chwalebne, iż pochodzi z miłości, gdyż w myśl nauki św. Grzegorza nie należy być posłusznym ze strachu, ale z umiłowania sprawiedliwości. A więc miłość jest ważniejszą cnotą od posłuszeństwa.

Cytuj:
Nie dostrzegam tu żadnej interpretacji.


Jan 14
A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy

""Masz abonament to korzystaj.""

"Inna alternatywa":

Obrazek

===

Może ktoś inny zechce odpowiedzieć Ci na resztę.


N cze 23, 2024 6:37 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 16946
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
Cytuj:
gdyby celem głównym było doprowadzenie Gregora do otwartego przyznania się do błędu.

To zadanie własne dotyczące własnej sprawczości i rozeznanie z kim mamy do czynienia, czyli poznanie schematów myślowych. Prośba o potraktowanie kogoś jako trola (pojemne pojęcie) ze strony Barneya czy Jockeya to zawsze wynik dłuższej obserwacji i rozmów, podczas których na własnej skórze odbiera się prawdę o innej osobie i chce tę prawdę odkryć mając przekonanie o własnej dobrej wierze. Wiem, że nie jestem uprzedzony, bo na tyle znam siebie.
Można wówczas rozpoznać te schematy myślenia, kierowanie się logiką formalną, podbudową filozoficzną, nauką, sceptycyzmem i jego granicami, wyobrażeniami. Ks. prof. J.Tischner pisał nawet o wierze schorowanej wyobraźni. Myślenie jest spójne lub nie, mamy człowieka prawdy, poszukującego prawdę czy manipulanta, kłamcę. Czasem najważniejsze jest to czego ktoś nie powie.
Kończy się Apokalipsa i mamy po ostatnim błogosławieństwie Chrystusa, które jest adresowane do tych co dbają o swą kondycję duchową antytezę do tych siedmiu błogosławieństw apokaliptycznych. To jest lista tych, którzy są na zewnątrz. Na zewnątrz są psy, guślarze, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy kto kłamstwo kocha i nim żyje. (Ap 22, 15).
Dla Apokaliptyka najwięszym grzechem jest kłamstwo - nie powie prawdy, nie przyzna się, nie odpowie, skręci, zboczy, zamataczy. Czytam to lub nie. Do życia w kłamstwie należy mieć taką samą moc jak do życia w prawdzie. Inny jest jednak wspierający i dający ową moc. Ojcem kłamstwa jest szatan i on daje siłę kłamcom. Będą kłamali do upadłego. Taki scenariusz Barney podał. Kłamcy czasem przyznają się nawet do mniejszego błędu, by ukryć poważniejszy. Uważaj do kogo się modlisz ostrzegał ks. W. Zatorski, bo może nazywasz swoim bogiem tego kto jest jego małpą.
I znów Apokalipsa i ostrzegający Jan: Ja świadczę
każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi:
jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył,
Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze.
A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa,
to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia
i w Mieście Świętym -
które są opisane w tej księdze.
(Ap 22, 18-19)
To również opisał Barney.

A teraz konsekwencje...
Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi,
i plugawy niech się jeszcze splugawi,
a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość,
a święty niechaj się jeszcze uświęci!
(Ap 22, 11)
Kłamstwa, przeinaczenia, ucieczki od tematu to przykład krzywdzenia tych najsłabszych. Oni są najważniejsi. Pojawia się jako pogotowie ratunkowe - niezawodny Barney lub kilka innych osób. Barney pyta: jak długo można? Pytanie powtarza i powtarza...To jemu bowiem ktoś podrzuca odpowiedzialność dementowania.
Ten tekst biblijny jest o tym, że Bóg szanuje ludzką wolność, więc zło się dopełni. Bóg nikogo do niczego nie zmusza. Pomaga sprawiedliwym, pomaga tym, którzy wejdą na drogę błogosławieństw. A człowiek powinien wiedzieć z kim ma do czynienia i jak zachować się z osobą nieuczciwą intelektualnie. Ma tyle mocy, by wprowadzić kłamcę na drogę cnoty czy zostawić go samemu sobie? Kłamca to nie protestant, muzułmanin, ateista czy poganin. Kłamcą może być katolik. To człowiek kłamiący do upadłego, wykorzystujący każdy środek do walki o swoje. On widzi też cel, ale go nie zdradzi.
Mamy jeszcze ludzi z problemami zdrowotnymi. Tu włączamy inną perspektywę patrzenia. Jeśli ktoś się leczy to się dogadamy.


N cze 23, 2024 10:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 4056
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy o Biblii (wydzielony)
TS7 napisał(a):
Czyli serio nie zauważyłeś?

Tak, nie zauważyłem więc podaj proszę chociaż 5 przykładów z katalogu kar doczesnych jakie Pan Bóg przygotował dla katolików - sam o tym wspomniałeś.
TS7 napisał(a):
"Bóg nic nie musi."

To zależy:
[Łk.19.5]:
A gdy Jezus przybył na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź śpiesznie, gdyż dziś muszę się zatrzymać w twoim domu
[Jana.10.16]
Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te muszę przyprowadzić, i głosu mojego słuchać będą, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz.
I jeszcze kilka inny przykładów by się znalazło...
Może TS7 warto uściślać twierdzenia, że Bóg coś może, a czegoś nie może?
TS7 napisał(a):
"Wierzę w:
1) jeden, (nie-podzielny?)
2) święty,
3) powszechny i
4) apostolski Kościół."

Wskaż gdzie Jezus i apostołowie nauczali, że trzeba wierzyć w Kościół?
No chyba że Twój Kościół inaczej definiuje wiarę niż Biblia.
TS7 napisał(a):
Wiara wskazuje na Katolicyzm.
"Po co ma ktoś chodzić do zboru Gregolickiego jeżeli nie ma tam Jezusa Eucharystycznego? (czyli nie ma żadnego?)"

Z Twojego punktu widzenia faktycznie nie ma sensu.
Z mojego ma sens z powodu zapewnienia jakie złożył Jezus Chrystus [Mt.18.20]
Albowiem gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich.
To prosta prawda i fakt, który się dzieje m.in. w moim zborze gdzie w tej relacji jest obecny biblijny Jezus Chrystus i nie ma już miejsca na kolejnego Jezusa - eucharystycznego.


Pn cze 24, 2024 12:50 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 301 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL