Apokatastaza niszczy Zbawienie
| Autor |
Wiadomość |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19397 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
Tak sobie mysl 
_________________ PROSZĘ ZMNIEJSZYĆ SZEROKOŚĆ OBRAZKA DO 600 px w tej chwili ma 1733 px i psuje cały układ strony.
|
| Pt paź 02, 2026 10:35 am |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17679
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
Ludzie są mistrzami w samooszukiwaniu się. Im wyższy potencjał intelektualny tym bardzie wyrafinowane metody w sztuce oszukiwania siebie. Nie lubią być odkrywani. Wówczas zachowują się jak Adam i chowają się, uciekają. Inni włączają mechanizmy obronne i atakują tych, którzy im dobrze życzą. To są reakcje ludzi na wskazanie im ich grzechu. Uważają, że jak sobie coś wymyślą to tak będzie. Tymczasem człowiek otrzymał instrukcję obsługi i poinformowano go, że w przeciwieństwie do zwierząt nie jest zdeterminowany. Co uczynił? Uczłowieczył zwierzęta. Nadal ma więc dobre samopoczucie i nie widzi, że to się poniżył. Człowiek powinien odkryć sens życia a nie uczłowieczać psy i koty. Obecnie mamy postać grzechu strukturalnego, czyli przekonanie żyje się, robi się, jestem jak inni, takie jest życie... To, że zakryje oczy jak dziecko nie oznacza, że rzeczywistość się zmieni. Ja mam obraz nieba i piekła i stosunków międzyludzkich tam panujących. Wiedząc to mogę się ukierunkowywać. Apokastaza to zakłóca, bo pozwala żyć ludziom jak chcą. Niektóre nurty w Kościele też prezentują łatwe życie, ale ich cel jest prosty: kasa. Duchowni nie wierzą, ale wykonują zawód księdza. I prowadzi ślepy kulawego w dół. A św. Antoni dopytując Boga o te sprawy, które poruszasz odpowiedział mu: to są moje sprawy. Ty się zajmij sobą. To jest bowiem zwierzęca ciekawość, która niczego nie zmieni.
Anbo - ty masz talent ewangelizacyjny i odwrócone myślenie. Diabeł zwodzi ludzi kusząc ich od początków tak samo - swoim grzechem. Lucyfer był przekonany o tym, że zajęcie tronu Bożego nie sprawi mu kłopotu. Było do tego poparcie 1/3 aniołów. Pycha mu podpowiadała, że ma boski umysł, ale Bóg posiada jedno ograniczenie, które ocenił jako słabą stronę. Jest Miłością i nie może uczynić nic wbrew Sobie. Spryt więc wykorzysta jako broń. Bóg jako czysta Miłość i Pokora odsunie się w cień. Natura szatana się nie zmieniła, człowieka też nie, więc skoro sam przegrał to teraz wyrywa ludzi Bogu. On nadal jest zainteresowany walką z Bogiem, człowiek nie jest dla niego nikim ważnym. Satanista też nie, ale on o tym też nie wie.
Konstruktor decyduje o użykowaniu swego produktu. Nie dostosujesz się do instrukcji to możesz stracić nie tylko gwarancję, ale sporo kasy. Możesz to praktykować, by sprawdzić, czy konstruktor cię nie oszukał. Do człowieka jest też dołączona instrukcja obsługi. Nikt mu nie może wejść, by zarekwirować wolność. Może ją oddać sam, ale to odwrócone myślenie. Rodzaj myślenia obejmuje także instrukcja obsługi człowieka. Bóg załącza też ostrzeżenia. Nie ma rady na człowieka, który nie chce. To nie sprawa religii, ale ten problem dotyczy wszelakich terapii psychologicznych. Problem więc polega także na zmianie myślenia, bo bez tego nie będzie nawet kroku do przodu. A człowiek zmienia terapeutów oskarżając ich o niekomeptencje. Nie chce ruszyć tylko siebie, by spojrzeć inaczej. Metoda zdartej płyty jest metodą samooszukiwania się. Punktem odniesienia jest to, by zdać sobie sprawę czy czasem nie jestem w błędzie. To wymaga jednak dużej dojrzałości i stałych punktów odniesienia. Człowiek sam dla siebie nie jest, ale myśli po diabelsku, że jest jak Bóg.
Wszelkie herezje narodziły się w Kościele, maksizm też był głosem sprzeciwu chrześcijan. Są jak wirusy, więc ulegają jedynie modyfikacjom. Wolność ludzka jest nieusuwalną, więc ostatecznie człowiek sam stanie przed Trybunałem i odpowie co zrobił ze swoim życiem. Zobaczy wszystkie okoliczności, które pozwalały mu coś zmienić w sobie i usprawiedliwiający upór, że inni są głupi, ale on nie. To nie podział: wierzący vs niewierzący. To podział na mądrych i głupich, którym dobrze się żyło na cudzy rachunek. Terapia zakończona jest niepowdzeniem, gdy nie chce na siebie spojrzeć inaczej. Nadal cierpisz i coraz bardziej a jednak wciąż się oszukujesz. Doprowadzisz siebie do samobójstwa i myślenie będzie już kanałowe, ale nadal koślawe. Ten sam mechanizm mamy w sferze ducha. Przed śmiercią myślenie staje się kanałowe, więc prowadzi do życia lub śmierci. Nie o ludzkie słabości i idzie, ale o pychę. Celebryta religijny, który uwierzył we własną wielkość będzie kuszony właśnie tym, by nie zapomniał o swym wyjątkowym talencie i dobru, które czynił. U ciebie pokusa siądzie na zakwestionowaniu Bożej sprawiedliwości. Zobaczysz więc wspaniałe obrazy przedstawiające niesprawiedliwego Boga. Będziesz bezbronny, bo nie znasz metod walki wroga, jego podstępów. Uznasz, że z takim Bogiem nie chcesz mieć nic wspólnego. Wybierzesz więc towarzystwo tych, którzy myślą tak samo i uznasz, że to dobry wybór. Zawsze nam bliżej do tych co podzielają nasze poglądy. Wola potrafi wybierać tylko dobro. Tak nas Bóg zabezpieczył, ale człowiek może zniszczyć swe myślenie. Życie czemuś służy lub nie ma ani sensu ani kierunku. Najpierw na podstawowe pytanie należy sobie odpowiedzieć.
|
| Pt paź 02, 2026 11:00 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 411
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
Powoli wracam do życia, czyli do aktywności na forum. Dziękuję za polemikę. To pomaga z=w rozumieniu. Może i chciałbym zmodyfikować swoje zdanie, ale, jak na razie, nie padł żaden przekonywujący argument. Wszystkie nietrafione albo naciągane. Ale po kolei. Barney napisał(a): I gdzie tu apokastaza? To, że wszystko (cały Wszechświat) będzie odnowiony nijak nie oznacza, że wszyscy zostaną ciupasem zbawieni. pudło. Apokatastaza w tekście, który cytowałem. Albowiem apokatastaza to odrodzenie w stanie pierwotnym. To przywrócenie stanu sprzed pierwszego grzechu. Przywrócenie bezgrzeszności czyli świętości. Barney napisał(a): To prawda - Ofiara Chrystusa OFERUJE wszystkim zbawienie. Nie zbawia na siłę. pudło. Ano pudło. Albowiem apokatastaza nie kojarzy się, ani też nie ma związku, z zbawieniem na silę. Wielokroć to wyjaśniałem. Apokatastaza, to ostateczne zwycięstwo Boga nad wszelkim złem. Zapowiadane zwycięstwo. Nic na siłę. Chyba, że masz na myśli siłę Miłości Bożej, która przełamuje nawet największych grzeszników. Barney napisał(a): Zatem, skoro taka jest teza, to znaczy, ze wolą Bożą było by ludzie popełnili grzech pierworodny, by się zabijali, torturowali itd? Oryginalne... Możliwość odrzucenia Boga to cena za wolność człowieka. A wolność to warunek sine gua non by mógł wejść w relację miłości z Bogiem. Cena możliwości istnienia Nieba. Ano, znów pudło. Bóg szanuje wolną wolę. Jest w tym konsekwentny. Jest też konsekwentny o obdarzaniu wszystkich swoją miłością. Nigdy nie przestaje „bombardować” miłością. Aż do ostatecznego zwycięstwa stale zwraca się do każdego bez wyjątku z miłością. Ta miłość kiedyś musi dotrzeć do każdego. I dokonać przełomu. Odrzucanie miłości może trwać do samego końca. Do momentu, gdy jednak Bóg ze swoją miłością zwycięży każde zło. Bóg nie zgwałci woli człowieka, ale swoją nieustanną miłością przekona. Barney napisał(a): Kolejny raz - pomieszanie tego, czego Bóg by w swej miłości pragnął, z tym, co będzie. Jeszcze w tym samym rozdziale Piotr pisze o zgubie niektórych. To czego Bóg pragnie, to Bóg osiągnie. Dla Boga nie ma zadań niewykonalnych. A Piotr nie napisał o zgubie niektórych, ale o zagładzie wszelkiego zła. Piotr nie zabił niczyjej nadziei na zbawienie. Barney napisał(a): Tak, zło zostanie POKONANE. Bez związku z rzekomym zbawieniem wszystkich. Pokonanie wszelkiego zła jest synonimem uzasadnionej nadziei na ostateczne zbawienie. Barney napisał(a): Czyli dołożyłeś jeszcze herezję o zbawieniu szatanów? Coraz lepiej. Nie, tę „herezję” dołożył Paweł. Zacytowałem. Barney napisał(a): Owszem, będą wszyscy zmuszeni do uległości, ale to nie oznacza zbawienia. A czymże jest ulegnięcie Bożej miłości, jeśli nie drogą do zbawienia? Barney napisał(a): Jest oczywiste (i to podkreślają teolodzy właściwi wszystkich czasów) że owo "wszyscy" odnosi się do zbawionych. Przykładowo: zacytowałeś 1 Kor 15,28 - tymczasem kilka wierszy wcześniej czytamy "I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności: Chrystus jako pierwociny, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia."(1Kor 15,22-23 BT5) Dobry cytat. Rzeczywiście, wszyscy będą ożywieni. To też potwierdza sensowność nadziei na powszechne zbawienie. Barney napisał(a): Gdy czytamy "Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały."(Mt 25,31 BT5) to przecież nikt z tego nie wyciąga wniosku że przyjdą wszyscy aniołowie - w tym szatany. Co nie znaczy, że ci „wszyscy” mają rację co do stanu rzeczy jaki zapanuje po zwyciężeniu ostatniego zła. Barney napisał(a): Czy, jeśli czytamy "Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego."(J 1,7 BT5) to znaczy, że WSZYSCY uwierzyli? To znaczy, że po to, aby wszyscy uwierzyli. Barney napisał(a): Albo, po zdaniu "Przyszli więc do Jana i powiedzieli do niego: Nauczycielu, oto Ten, który był z tobą po drugiej stronie Jordanu i o którym ty wydałeś świadectwo, teraz udziela chrztu i wszyscy idą do Niego."(J 3,26 BT5) oznacza, że WSZYSCY ochrzcili się u Chrystusa? Nie, nie świadczy. Tematu też nie dotyczy. Kulą w płot. Barney napisał(a): Jaka jest różnica, pomiędzy wersetami, które przytoczyłeś, a tymi które podałem? Otóż moje mówią wprost o tych, którzy zostaną potępieni, a Twoje to daleko idąca interpretacja i - jak widać niezbyt trafne - wnioskowanie. Zupełnie, nie. Wierzę w Twoje dobre intencje, ale nie da się wyciągnąć takiego wniosku, jaki sugerujesz. Nie ma ku temu podstaw. Nie ma tez, że ktoś musi zostać potępiony. Są zapowiedzi tego, że grozi potępienie. Słuszne zapowiedzi. Słuszne ostrzeżenie. Sam napisałeś w czasie przyszłym „zostaną potępieni”. Ale też „zostaną zbawieni”. Koniec czasu i ostateczne zwycięstwo nad wszelkim złem. To już nie w czasie. Ale po czasie. Albo na granicy czasu i bezczasu. Po ostatecznym zwycięstwie Boga nie będzie miejsca na jakiekolwiek zło. Każde zło zostanie zwyciężone. Albo anihilacja albo zbawienie.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| Pt paź 02, 2026 4:44 pm |
|
 |
|
anbo
Gaduła
Dołączył(a): Pn gru 01, 2008 10:09 am Posty: 520
Płeć: mężczyzna
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
Andej napisał(a): Barney napisał(a): [...]"I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności: Chrystus jako pierwociny, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia."(1Kor 15,22-23 BT5) Dobry cytat. Rzeczywiście, wszyscy będą ożywieni. To też potwierdza sensowność nadziei na powszechne zbawienie. Wszyscy zmartwychwstaną na sąd, z czego nijak nie wynika powszechne zbawienie: Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia. (J 5,28-29) Andej napisał(a): Nie ma tez, że ktoś musi zostać potępiony. Są zapowiedzi tego, że grozi potępienie. Słuszne zapowiedzi. Słuszne ostrzeżenie. Jeżeli się zakłada powszechne zbawienie, to ostrzeżenie, ze ktoś może zostać potępiony jest puste. Ostrzeżenie przed karą ma sens jeśli stoi za nim realna możliwość kary. Mt 7, 13-14 mówi o tym, że na pewno będą jacyś potępieni. To nie jest tryb ostrzeżenia, warunkowości. To jest tryb stwierdzający. Andej napisał(a): Albo anihilacja albo zbawienie. Jeśli w grę wchodzi tez możliwość anihilacji to nie można mówić o powszechnym zbawieniu.
|
| So paź 03, 2026 9:29 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 411
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
anbo napisał(a): Jeżeli się zakłada powszechne zbawienie, to ostrzeżenie, ze ktoś może zostać potępiony jest puste. Ostrzeżenie przed karą ma sens jeśli stoi za nim realna możliwość kary. Mt 7, 13-14 mówi o tym, że na pewno będą jacyś potępieni. To nie jest tryb ostrzeżenia, warunkowości. To jest tryb stwierdzający. Zbawienie i potępienie - czy jest między nimi równowaga? Czy możliwe, że gdy wieczność się skończy, to skończy się też potępienie? A jeśli potępienie, to i zbawienie? I co po skończeniu wieczności? Jakiś inny, doskonalszy sposób zbawienia. Wszystko mi się rozsypało. Cały koncept przestał trzymać się kupy. Dziękuję za zwrócenie uwagi na symetrię. Musze to sobie poukładać. Ale to wymaga czasu. Na razie odkładam na bok. Z czasem coś przyjdzie do głowy. Jakieś zrozumienie. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi w dyskusji. Każda z nich, coś mi daje.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| So paź 03, 2026 9:42 am |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17679
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
Cytuj: To jest tryb stwierdzający. Sam sobie stwierdzasz czytając jedno zdanie a resztę ignorując. Mamy dwie grypy zwierząt rozdzielone. Mamy też orszak. Nie kończą go kozły. Nie ma też jednego pokolenia Iraelitów. Nie wymieniono pokolenia Dana. Czytać należy głębiej. To jest psychologii już znane. Ludzie o sprawach ważnych albo nie mówią, albo tak mówią, że trzeba dobrze się nagłówkować, by odnaleźć to co ukryte. Czasem wspominają mimochodem. Gadają o banałach. Ludzie zachodzą w głowę, że ktoś popełnił saobójstwo i nikt tego nie przewidział. Planując je zawsze o tym mówi, ale ludzie to ignorują, słuchają nie słuchając. Apokalipsa jest pisana tak, że jej odkodowanie wymaga interdyscyplinarnych umiejętności wraz ze znajomością ST. Tam są podane do tego liczby a one mają znaczenie w Biblii inne niż w matematyce. Apokalipsa to obrazy. Autor malujący obraz podpisuje się w miejscu czasem ukrytym. Podpis pozwala na odczytanie myśli tym, którzy go odnajdą. Obraz MB z Guadeluppe można oglądać i nic nie widzieć poza zieloną peleryną i jakąś kobietą przepasaną czarnym paskiem. Indianie od razu odczytali symbolikę im znaną. Niektórym ludziom przyszło do głowy, by obraz prześwietlić i wówczas doznali olśnienia, bo wiele obraz ukrywał. Na obrazie Sądu Ostatecznego widać rozdzielenie ludzi na zapisanych w księdze Życia i tych o których się nie wspomina. Człowiek został stworzony dla szczęścia w Bogu i tylko to się liczy. Na uczcie nie opowiada się o tych, którzy nie przyjęli zaproszenia. To co się będzie na tym Sądzie na nim działo jest ważne dla zrozumienia historii ludzkości. Przydatne tym, którzy chcą by kropki się im połączyły. Mają tak zaprogramowany rozum, by to uchwycił a nie wykrzywił. JPII powiedział pod koniec życia, że zrozumiał sens historii Polski. Dlaczego tak ukladały się jej losy. To nie sprawa polityki historycznej, ale mistycyzmu. Zobaczył więc historię, która jest prowadzona przez Boga. Tym drugim nigdy się kropki nie połączą, bo oni zaprogramowali sobie autorski program myślenia, który nie jest kompatybilny z tym, który wpisano w ludzkie sumienia moralne. Mamy też sumienia odwrócone.
|
| So paź 03, 2026 10:44 am |
|
 |
|
anbo
Gaduła
Dołączył(a): Pn gru 01, 2008 10:09 am Posty: 520
Płeć: mężczyzna
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
merss napisał(a): Cytuj: To jest tryb stwierdzający. Sam sobie stwierdzasz czytając jedno zdanie a resztę ignorując. Mamy dwie grypy zwierząt rozdzielone. Mamy też orszak. Nie kończą go kozły. Nie ma też jednego pokolenia Iraelitów. Nie wymieniono pokolenia Dana. Czytać należy głębiej. Nie wiem czy ty czytasz głębiej, ale na pewno niedokładnie. Wskazałem Mt 7, 13-14, a ten fragment nie jest o kozłach lecz o drogach i bramach.
|
| So paź 03, 2026 12:34 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17679
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
Rzeczywiście przeczytałam nieuważnie koncentrując się nie na tym co potrzeba. Teraz tobie odpowiem. To jest tryb stwierdzający i ostateczny, jeśli podchodzimy do tego od strony językowej. Problem z PŚ jest taki, że jest tam wiele paradoksów, języków i obrazów. Trzeba więc do odkodowania całości innych okularów. Apostołowie się przerazili w tym i innym momencie, ale za chwilę Jezus im odpowiedział, że Bóg inaczej myśli (Mt19, 26). Nigdzie nie ma myśli Jezusa o zbawieniu wszystkich, bo Bóg zaplanował sobie świat moralny i moralnego człowieka. Kiedyś badano różne ludy i na ich podstawie udało się wyodrębnić pewne moduły, które są wspólne dla wszystkich czasów i kultur. Dlatego tak ważna jest kultura, by nie tworzyła nowego człowieka, ale widziała zamysł Boży w człowieku. To oczywiście, zgodnie z zasadą, że od każdej mamy wyjątki. Moralny człowiek musi być wolny a z wolności wynika odpowiedzialność. Wolność to nie samowola.
Edit Dostrzegam ten sam problem u andeja i ciebie. To fałszywy obraz Boga. Dopóki się nie uprawdziwi to pozostaniecie na swoich miejscach. Andej też nie wie, że musiałby porzucić to co jest dla niego nadroższe na świecie. Dwie strony tego samego medalu. Nie da się czytać prawdy przez źle dobrane okulary. Zmienić obraz bardzo trudno, bo co chwilę widzicie rację swych argumentów. Andej dla mnie to jednak trudniejszy przypadek, bo iluzja religina to najcięższy grzech wierzącego. A tak piękny! Z fałszu łatwiej dojść do prawdy, bo można wybrać inną drogę. Wymaga jedynie pewnej wrażliwości kogoś kto jest zainteresowany poznaniem jak sprawy się mają. Ludzie wchodzą z różnych przyczyn na fora, potrzebują tego np do pracy zawodowej. W takim przypadku nie pokażą siebie. Wszystko pozostanie gdybologią stosowaną.
|
| So paź 03, 2026 2:01 pm |
|
 |
|
anbo
Gaduła
Dołączył(a): Pn gru 01, 2008 10:09 am Posty: 520
Płeć: mężczyzna
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
merss napisał(a): Rzeczywiście przeczytałam nieuważnie koncentrując się nie na tym co potrzeba. Teraz tobie odpowiem. To jest tryb stwierdzający i ostateczny, jeśli podchodzimy do tego od strony językowej. Problem z PŚ jest taki, że jest tam wiele paradoksów, języków i obrazów. Trzeba więc do odkodowania całości innych okularów. Apostołowie się przerazili w tym i innym momencie, ale za chwilę Jezus im odpowiedział, że Bóg inaczej myśli (Mt19, 26).
Jakie za chwilę??? Podałem cytat z Mt 7, a ty powołujesz się na Mt 19, gdzie na początku mamy: Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan.... To zdecydowanie nie jest "za chwilę", w dodatku Mt 19,26 odnosi się do zalecenia rozdania majątku, a nie tego, czy pewne jest, że na pewno jacyś ludzie nie zostaną zbawieni. merss napisał(a): Nigdzie nie ma myśli Jezusa o zbawieniu wszystkich, A czy ja twierdzę, że jest? Przecież twierdzę, ze u Mateusz jest myśl, że na pewno nie wszyscy.
|
| So paź 03, 2026 7:33 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17679
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
Podałam cytat z Mt, który był odpowiedzią na kolejne wątpliwości uczniów, a który kończył sprawę niepokoju uczniów o kryteria zbawienia. Ten nie, tamten nie a Prawa przestrzega, więc jak się uczepić pewności? W końcu to zrozumieli, ale dopiero po Zmartwychwstaniu, bo przed nim wszyscy pełnoletni uciekli planując wrócić do swych zajęć i uznając, że chyba postawili na niewłaściwego konia. Zmarnowali trzy lata nauki w seminarium Jezusa. Kropki się połączyły wszystkim razem i w tym samym czasie. Wszyscy, którzy uciekli ponieśli potem śmierć męczeńską i żaden się nie zaparł. Apokastaza nie moblizowałaby ich do pracy na rzecz zbawiania ludzi i jeszcze poświęcania swego życia. To byli ludzie stąpający twardo po ziemi, żadni marzyciele. Jezus, gdyby był osobą ludzką nie miałby żadnego interesu iść na krzyż wiedząc, że Żydzi mieli w Biblii wyjaśnione, że to śmierć będąca hańbą i Bóg nigdy nie zgodziłby się na taką śmierć dla Syna. Sam im to wszak powiedział. To widzieli pod krzyżem: ewidentną porażkę Jezusa i dlatego szydzili krzycząc: zejdź z krzyża! Pomysł Sanhendrynu z ukrzyżowaniem Jezusa to był majsterstick kończący problem Jezusa. Ten podstęp odczytał Piłat, ale i na niego znaleźli skutczny sposób, by go przymusić szantażem.
Z Biblii można wszystko wyprowadzić i dlatego mamy dziesiątki denominacji chrześcijańskich. Wystarczy położyć akcenty na wybrane sprawy, inaczej interpretować. Cały czas to pokazujesz. Ty widzisz Boga niesprawiedliwego, sataniści widzą Boga słabego. Inni mają ślepego i głuchego z kluczykiem, który nakręca ludzi na inny program myślenia i działania. Początek publicznej działalności Jezusa to dialog z najlepszym biblistą i manipulatorem.
|
| So paź 03, 2026 8:25 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 411
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
merss napisał(a): Podałam cytat z Mt, który był odpowiedzią na kolejne wątpliwości uczniów, a który kończył sprawę niepokoju uczniów o kryteria zbawienia. Czy zamiast swojej fantazji możesz zacząć opierać się na konkretach? Czy możesz starać się zrozumieć, co ktoś napisał i odnosić się do rzeczywistej treści, zamiast do własnych wyobrażeń. I to niemal zawsze ludowych. Martwi mnie takie na siłę wkładania własnych wyobrażeń w jakieś treści biblijne, zwykle traktujące o czymś innym. Żyjąc w świecie własnych wyobrażeń, trudno jest otworzyć się na świat. Dopóki nie zaczniesz pytać, dopóki nie zaczniesz drążyć pozostaniesz w świecie ludowej Biblii pauperum. Uważam, że jesteś osobą inteligentną. Ale niestety zaślepioną w swojej fantazji ludowej.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N paź 04, 2026 10:23 am |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17679
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
Wybacz, ale kula w płot. Odpowiedź wyjaśniała wszystkie wątpliwości na raz i to podkreśliłam. Szczegółowo co do wersu brzmiała: lingwistycznie zdanie tak należy odczytać, ale nie o język chodzi. Anbo odczytał prawdę o Bogu a ja zdanie oznajmujące. Należało to uzgodnić a to uzgodnienie brzmi: Bóg myśli inaczej, ponieważ widzi czlowieka też inaczej, każdego w jego ukrytym rdzeniu. Jezus jako człowiek nie był osobą ludzką, bo był osobą boską. Jego natura rozciągała się na wszystkich ludzi ogarniając boską osobą każdego człowieka w jego istocie. Tylko Bóg widzi człowieka jakim jest. Sam o sobie tego nie wie dopóki Bóg mu tego nie wskaże a on zechce to przyjąć. Poza tym śledzę tok myślenia ludzi, którzy piszą i szukam co w duszy gra. Mogę się mylić. Ten, kto życzliwie wskazuje drogę błądzącemu jest jak człowiek, który drugiemu pozwala zapalić pochodnię od swojej: wszak jego własna pochodnia nie będzie świecić przez to mniej jasno. Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn a nie rozbiór zdania. Fałsz na poziomie wiedzy prowadzi do nabycia złych umiejętności a następnie złych nawyków. Tych ostatnich trudno się pozbyć, bo przejęły je szerokie szlaki neuronalne.
|
| N paź 04, 2026 11:08 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 411
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
Wiedza połączona z wiarą prowadzą do Prawdy i prawdy.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N paź 04, 2026 11:30 am |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17679
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
To inne porządki poznania. Wiara, podobnie jak wiedza mogą być fałszywe i prowadzą do iluzji. Kiedy dostrzegam iluzję to reaguję, bo to ukryty i najcięższy grzech wierzącego. Ktoś skorzysta lub włączy wsteczny. Niekoniecznie wy. Jezus wołał z krzyża: przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. Oni wszak mieli napisane, że ukrzyżowanie to hańba, więc to dowód, że Jezus to fałszywy Mesjasz. W Piśmie tak stało od samego Boga słowa!
Abp F. Sheen opowiadał, że zgłosiła się do niego kobieta, której brat był najbardziej złym człowiekiem. To taki człowiek, który zaraża swoim złem innych. Umierał na raka skóry. Jego twarz wyglądała jak stan sumienia. Wspomniala, że pognał wielu księży i ewangelizatorów. F. Sheen zgodził się spróbować. Wizyty trwały kilka sekund, ale każdego dnia o sekundę dłużej i został wyrzucany. Modlił się wytrwale i nawet Bogu obiecał, że wybuduje kapliczkę za 3500 dolarów a było to dla niego dużo. Codziennie odwiedzał umierającego i schemat wciąż ten sam. Wiedział, że to już koniec i jednocześnie zbliżał się 40. dzień. Powiedział, że tym razem nie przyszedł sam. A z kim przyszedłeś? Z Jezusem. Jego też wyrzucisz? Nie odpowiedział. Pocałował go w tę zmasakrowaną nowotworem twarz i szepnął: gdy będziesz umierał to powtarzaj: Jezu zmiłuj się nade mną (sens zapamiętałam). Następnego dnia dowiedział się, że ów człowiek zmarł. Zapytał siostrę, która była obecna przy śmierci i ta mu powidziała, że agonia zaczęła się zaraz po wyjściu księdza. Cały czas powtarzał: Jezu zmiłuj się nade mną. Masz swoją apokastazę. Arcybiskup chodził do umierającego, by ludzie to widzieli/miał taki zwyczaj księżowski czy ratował tonącego, bo wiedział, że tonie? Ani ty ani anbo niczego z Pisma nie wyczytacie, bo nie doceniacie okulistów. Wiedzy nie potraficie odkodować. Chyba, że anbo potrzebuje wiedzy w celach komercyjnych.
|
| N paź 04, 2026 12:00 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 411
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Apokatastaza niszczy Zbawienie
Polemika z kimś tak bardzo zacietrzewionym i emocjonalnie podchodzącym do wiary jest pozbawiona sensu. Tym bardziej, że niby odpowiedzi są raczej niezależne od treści zawartych w postach, z którymi rzekomo polemizują. Zamiast tego są pełne złośliwości i uwag ad personam. Zapewne przejaw jakiejś frustracji. I chyba też tak bardzo kobiecego argumentu "tak, bo tak".
Głupio mi się teraz zrobiło, że zacząłem naśladować twój ton. Przepraszam, ale nie mam zwyczaju kasowania, tego com napisał. Życzę miłego poniedziałku i całego tygodnie. Już się nie frustruj, wypij kawusię i zrelaksuj się, zamiast kontynuować podobny ton, jak w ostatnich postach.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| Pn paź 05, 2026 7:29 am |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|