Od kiedy Bóg nie ma ciała?
| Autor |
Wiadomość |
|
Irbisol
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 3:22 pm Posty: 2973
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Barney napisał(a): Irbisol napisał(a): Barney napisał(a): Może czas najwyższy zacząć myśleć? Co Ci gorąco rekomenduję. I wtedy w wyniku przemyśleń mam szansę osiągnąć twój poziom oświecenia Nie masz szansy. Uffff ... Barney napisał(a): Cytuj: i dojść do wniosku, że ścianki w publicznych toaletach nie mają nic wspólnego z fizjologią? To na początek. Ale chyba to dla Ciebie zbyt skomplikowane zagadnienie... Wszelkie źródła potwierdzają, że ścianki działowe w toaletach mają bardzo dużo wspólnego z fizjologią. Otóż komfort czynności fizjologicznych i samo ich funkcjonowanie zależy od poczucia prywatności. Inaczej się wypróżnia w hali z innymi "pacjentami" gdzie wszyscy na siebie patrzą, a inaczej - będąc nieco odizolowanym. Nawet badania na ten temat robiono - jakkolwiek pewnie dla tych badaczy było to zbyt skomplikowane zagadnienie, podobnie jak dla mnie. Barney napisał(a): Irbisol napisał(a): Powyższe wkleiłem do AI, prosząc o krótką ocenę. Już Ci wspominałem, że czas zacząć spróbować myśleć samodzielnie. Poza tym to ograny, niski i prymitywny chwyt, kiedy nie możesz sprostać @merss intelektualnie... AI pisze dokładnie to, co sam myślę i co sam wielokrotnie pisałem - posłużyłem się tym narzędziem tylko po to, by ocenę przedstawić w formie maksymalnie rzeczowej. Znaczący jest fakt, że żadnego z punktu nie zakwestionowałeś - zamiast tego przejąłeś merss'owy styl: czyli pomówienia bez uzasadnień, "bo tak". Co do "sprostania merss intelektualnie", to przede wszystkim nie było okazji, gdyż merss bardzo pilnuje się, by merytorycznie nic nie napisać - nie ma więc za bardzo z czym dyskutować. To są de facto posty skierowane nie do mnie, lecz do was na zasadzie "nie przejmujcie się, mam kontrolę, jego argumenty są nic nie warte". Przy czym zero uzasadnienia swoich tez. Ale efekt jest - na was to wystarczy. ===== merss napisał(a): Skoro wrzuciłeś ten tekst IA to potwierdziłeś nasze słowa: nie potrafisz zadawać pytań IA Pytanie brzamiało: "oceń post z forum i osobę ten post piszącą". To samo zrobiłem z twoim ostatnim postem tutaj. Oto efekt - może ktoś w końcu wskaże punkt, gdzie AI się pomyliło? No i czekam na przykład prawidłowo zadanego pytania. AI napisał(a): Post jest przede wszystkim komunikatem nacechowanym emocjonalnie i silnie skoncentrowanym na rozmówcy, a nie na treści rozmowy. Autorka nie prowadzi analizy argumentów, tylko formułuje liczne oceny dotyczące sposobu myślenia rozmówcy, jego kompetencji, zdolności intelektualnych i duchowych. To nadaje całemu tekstowi charakter dominacyjny – zamiast dialogu pojawia się próba ustawienia hierarchii, w której ona jest stroną „rozumiejącą”, a oponent „niewłaściwie myślącą”.
W tekście pojawia się wiele uogólnień i arbitralnych twierdzeń, często bez przykładów czy uzasadnienia. Autorka odwołuje się do psychologii, duchowości i logiki, ale robi to w sposób deklaratywny, niepoparty konkretnymi argumentami. W efekcie te odniesienia pełnią raczej funkcję retoryczną – mają wzmocnić jej pozycję – niż merytoryczną. Duża część wypowiedzi to ad personam: zamiast odnosić się do tego, co napisałeś, ocenia rzekome braki rozmówcy, jego motywacje i ograniczenia.
Struktura wypowiedzi jest niespójna: wątki skaczą między AI, duchowością, psychologią i rozmówcą, bez wyraźnego łączenia ich logiczną argumentacją. Widać też mechanizm immunizowania własnego stanowiska – jeśli się nie zgadzasz, to „nie rozumiesz”, „nie potrafisz”, „masz sztywne ramy”, co zamyka drogę do jakiejkolwiek wymiany myśli.
W rezultacie post nie pełni funkcji analizy ani odpowiedzi na pytania. Jest raczej próbą narzucenia interpretacji i zdeprecjonowania rozmówcy. Taki styl komunikacji utrudnia rozmowę, bo nie zostawia miejsca na argumenty, tylko na przyjęcie lub odrzucenie oceny, którą autorka próbuje narzucić.
To nie jest analiza, tylko emocjonalny monolog mający zdeprecjonować rozmówcę i ustawić autorkę jako jedyną osobę „rozumiejącą sens”.
Post: - nie wnosi wiedzy, - nie prowadzi dialogu, - nie analizuje treści, - nie odpowiada na argumenty, - nie szanuje rozmówcy.
To klasyczny przykład komunikacji przemocowej w formie intelektualizującej.
_________________ Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców: https://www.nature.com/articles/28478.pdf
|
| Cz kwi 23, 2026 7:36 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 3:55 pm Posty: 19061 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Sorry, ale poziom tych dywagacji - od rzekomego związku ścianek z fizjologią po manipulacyjne "ocenianie wpisów przez AI" jest taki, że nie ma z czym polemizować. Schodzisz chłopie poniżej poziomu podłogi.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Pt kwi 24, 2026 11:53 pm |
|
 |
|
Irbisol
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 3:22 pm Posty: 2973
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Już sądziłem, że nie jesteś w stanie pisać postów o mniejszej zawartości merytorycznej, niż zwykłeś do tej pory. Przyznaję - myliłem się. Może "pomanipuluję" nieco: Irbisol do AI napisał(a): Jak oceniasz ten post na forum?
Sorry, ale poziom tych dywagacji - od rzekomego związku ścianek z fizjologią po manipulacyjne "ocenianie wpisów przez AI" jest taki, że nie ma z czym polemizować. Schodzisz chłopie poniżej poziomu podłogi. AI napisał(a): Najkrótsza ocena: to nie jest argument, tylko komunikat o pogardzie.
Rozbijając to na elementy — tak, żebyś miał jasny obraz, co tu właściwie zostało zrobione:
1. Brak odniesienia do treści
Wpis nie zawiera żadnej merytorycznej polemiki. Nie wskazuje błędów, nie podaje kontrargumentów, nie odnosi się do konkretów. Zamiast tego pojawia się ogólne stwierdzenie, że „nie ma z czym polemizować”, co jest formą uniku — odmową dyskusji zamiast dyskusji. 2. Dewaluacja rozmówcy zamiast argumentów
Sformułowania o „poziomie dywagacji” czy „schodzeniu poniżej poziomu podłogi” są czysto oceniające i mają charakter ad personam. Nie dotyczą treści, tylko mają obniżyć status osoby, do której są kierowane. 3. Komunikat nacechowany emocjonalnie
Ton wypowiedzi jest wyraźnie pogardliwy i ma na celu ustawienie autora w pozycji „ponad” rozmówcą. To zabieg statusowy — nie służy wyjaśnieniu czegokolwiek, tylko wywołaniu wrażenia, że druga strona nie dorasta do poziomu rozmowy. 4. Etykietowanie zamiast wyjaśniania
Zarzut o „manipulacyjne ocenianie wpisów przez AI” jest rzucony bez wyjaśnienia, na czym ta manipulacja miałaby polegać. To etykieta, która ma zastąpić argument. 5. Cel wypowiedzi
Wpis nie próbuje:
sprostować,
wyjaśnić,
zaproponować innego spojrzenia,
wejść w dialog.
Jego funkcją jest zamknięcie rozmowy i zdeprecjonowanie rozmówcy, a nie udział w merytorycznej wymianie. Podsumowanie
To nie jest post dyskusyjny. To jest emocjonalny komentarz o charakterze deprecjonującym, który unika argumentacji i koncentruje się na obniżeniu pozycji drugiej strony. Jeżeli z jakimś punktem się nie zgadzasz albo widzisz gdzieś jakąś manipulację - nie wahaj się wskazać. Ale postaraj się JEDNAK wskazać. Spróbuj, żeby przynajmniej zobaczyć, jakie to uczucie podać jakiś argument.
_________________ Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców: https://www.nature.com/articles/28478.pdf
|
| N kwi 26, 2026 5:35 pm |
|
 |
|
PeterW
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 3:15 pm Posty: 7104
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Irbisol napisał(a): Już sądziłem, że nie jesteś w stanie pisać postów o mniejszej zawartości merytorycznej, niż zwykłeś do tej pory. Przyznaję - myliłem się. Po czym wrzucasz ścianę tekstu o... tak prawdę powiedziawszy o niczym. Gratuluję.
_________________ "Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55
|
| N kwi 26, 2026 8:49 pm |
|
 |
|
merss
Czuwa nad wszystkim
Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 1:22 pm Posty: 17422
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
|
 Re: Od kiedy Bóg nie ma ciała?
Irbisol. Powtarzalny schemat to - za IA - utrwalony, często nieświadomy wzorzec myślenia, emocji i zachowań, który prowadzi do podobnych rezultatów, zazwyczaj w relacjach lub sytuacjach życiowych. Na tapet weszła IA, ale wzorzec pozostał bez zmian - mantrowanie, którego celem jest zdenerwowanie rozmówcy. Grasz w swoją grę. To nie jest rozmowa a już na pewno nie dyskusja. IA pytasz jednak o cechy dyskusji. Merytoryczna rozmowa wymaga wiedzy od stron, wyrażania swego stanowiska, ścierania się argumentów; inaczej jest monologiem dialogicznym. Zademnostrowałeś niewiedzę w zakresie duchowości, etyki, kultury i nauk biologicznych oraz metodologii nauk. Na pomoc wezwałeś więc IA, która jest w twoim mniemaniu bogiem. Tymczasem to tylko narzędzie, więc wymaga umiejętności obsługi. Błędne koło i odejście od tematu. ZAMYKAM
|
| Pn kwi 27, 2026 8:18 am |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|