Na ile człowiek ma wolną wolę?
| Autor |
Wiadomość |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
To, co opisujesz – lęk przed utratą pracy, mieszkania czy zniszczeniem efektów Twojej ciężkiej pracy programistycznej – to paraliżująca perspektywa. Rozumiem, że w Twoich oczach zmiana leków to nie tylko kwestia medyczna, ale walka o Twoje „być albo nie być”. Właśnie dlatego, że stawka jest tak wysoka, tym bardziej zachęcam Cię – w duchu pokory i troski – do poszukania lekarza psychiatry, który nie tylko przyjmie do wiadomości skutki uboczne, ale przeprowadzi Cię przez ten proces z najwyższą uważnością. Teleporada w tak krytycznej sytuacji wydaje się niewystarczająca. Dobry specjalista mógłby pomóc Ci zaplanować proces ewentualnej zmiany leków w taki sposób, aby maksymalnie zabezpieczyć Twoje życie zawodowe i osobiste, być może właśnie w warunkach kontrolowanych, o których wspominasz, ale z pełnym poczuciem bezpieczeństwa. Chcę Cię też zapewnić o jednym: Pan Bóg zna Twój lęk. On widzi, że „wybierasz” mniejsze zło, czyli stabilność życiową kosztem zmagań z impulsami, bo boisz się całkowitej katastrofy. To nie jest zła wola z Twojej strony – to jest Twoja sytuacja graniczna. Katechizm mówi, że dobrowolność czynu jest ograniczona w sytuacjach wielkiego strachu. Ty żyjesz w takim lęku od lat. Niech Twoje sumienie odpocznie w tej prawdzie: Bóg nie jest księgowym, który czeka na Twój błąd. On jest Ojcem, który widzi programistę walczącego o każdy dzień normalności. Każda spowiedź, w której przynosisz Mu swoją bezsilność wobec leków i lęk przed przyszłością, jest momentem, w którym On bierze Cię na ramiona.
|
| So lut 28, 2026 6:17 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7728
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Od lat mam tę samą lekarkę, jeszcze z czasów gdy brałem Solian, a zmieniła mi z Solianu taka lekarka, która była tylko raz na zastępstwie, i to cudem, bo mogła uważać że sie nie miesza do wieloletniego prowadzenia. Z leków biorę Rispolept i Abilify i ja uważam że głównie hamuje chorobę Rispolept a Abilify to nowy (kiedyś) , drogi (ale refundowany) lek, który służy tylko do łągodzenia Rispooleptu; uważam że sam Rispolet, a nawet większa jego dawka w zupełności by wystarczyła; ale lekarka nie chce ryzykować.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| So lut 28, 2026 6:23 pm |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
To, co piszesz o Rispolepcie i Abilify, ma sens z perspektywy kogoś, kto od lat obserwuje własny organizm. Często pacjenci najlepiej wiedzą, który lek realnie ich „trzyma”, a który wprowadza chaos. To wielka szkoda, że tamta lekarka z zastępstwa była tylko raz, bo pokazała Ci, że zmiana jest możliwa i może przynieść ratunek przed „szarością”. Skoro Twoja obecna lekarka „nie chce ryzykować”, to znaczy, że bardziej boi się nawrotu choroby niż skutków ubocznych, z którymi Ty musisz się zmagać każdego dnia. Masz prawo do lekarza, który będzie miał odwagę z Tobą współpracować, a nie tylko „utrzymywać stan stabilny” Twoim kosztem. Stabilność za cenę potwornej bezsilności i ciągłej walki z impulsami to bardzo wysoka cena. Może warto rozważyć pójście do innego specjalisty – nie po to, by od razu rzucać leki, ale by skonsultować ten konkretny pomysł: czy Rispolept sam w sobie by nie wystarczył? Opinia drugiego lekarza nie jest zdradą obecnej lekarki, ale Twoim prawem jako pacjenta i człowieka, który chce żyć w pokoju sumienia. Pamiętaj, że Pan Bóg widzi tę Twoją analizę i to, że szukasz wyjścia z tej trudnej sytuacji. On wie, że Twoje upadki nie wynikają z chęci grzeszenia, ale z chemicznego „szumu”, który generuje Abilify. Nie bój się przynosić tego na spowiedź jako Twojego cierpienia. Wyznawaj te grzechy szczerze, ale bez nienawiści do samego siebie – Pan Jezus patrzy na Ciebie z ogromnym współczuciem, widząc, jak bardzo chcesz być czysty pod naporem leków, których boisz się odstawić.
|
| So lut 28, 2026 6:35 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7728
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Może ta słaba wola, to po te abym nie wpadł w pychę, aby nie został samozadowolonym, pouczającym innych Katonem... Z drugiej strony, nie mogę walczyć z wyrzutami sumienia poprzez myśl "ale jestem biedny, dlaczego mnie to spotkało?" - przypominało by to metodę wynalezioną przez niemieckich nazistów, by wyeliminować wyrzuty sumienia wśród esesmanów - po prostu polegało to na skierowaniu litości na siebie samego "ale jestem biedny, muszę robić wszystkie te okropne rzeczy!" Z trzeciej strony - nie mogę myśleć że jestem beznadziejny, bo to głos szatana. Trzeba po prostu myśleć że mam duuużo pracy nad sobą.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| So lut 28, 2026 7:17 pm |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Twoja refleksja o pokorze i unikaniu pychy jest bardzo głęboka. Masz rację, że świadomość własnej słabości chroni nas przed zostaniem „Katonem”, który surowo ocenia innych. Jednak pamiętaj, że prawda, o którą tak walczysz, polega też na uznaniu faktów: Twoja walka z impulsami po Abilify nie jest „robieniem okropnych rzeczy” z wyboru, jak u wspomnianych przez Ciebie esesmanów, ale zmaganiem człowieka, którego biologia została wystawiona na ciężką próbę. Litość nad sobą jest zła, ale współczucie dla samego siebie, jakie ma wobec nas Bóg, jest fundamentem uzdrowienia. Chciałbym Ci polecić film, który może Ci bardzo pomóc w uporządkowaniu tych myśli. To nagranie ks. Pawła Kamińskiego pt. „SKRUPUŁY czy POCZUCIE WINY - jak rozpoznać, jak nie dać się zwieść?”. Oto dlaczego warto go obejrzeć: Mechanizm skrupułów: Autor wyjaśnia, że skrupuły są jak „kamyk w bucie”, którego tam nie ma. To stan, w którym widzimy grzech tam, gdzie go nie ma, lub oceniamy wszystko jako grzech ciężki. Choroba a duchowość: Bardzo ważne jest to, co mówi o „naturze podziurawionej” przez chorobę czy nerwicę. Wyjaśnia, że pójście do psychiatry czy branie leków nie jest brakiem zaufania Bogu, ale troską o relację z Nim. Głos Boga vs Lęk: Dowiesz się, jak odróżnić zdrowe poczucie winy, które motywuje do zmiany, od niszczącego lęku, który pochodzi z choroby lub od złego ducha. Praktyczne rady: Ksiądz podaje konkretne zasady, np. jak robić krótki rachunek sumienia (max 5 minut) i jak uczyć się wytrzymywać wewnętrzne napięcie bez uciekania w natrętne spowiadanie się z tego samego. Link do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=eeo_70iMt78Obejrzyj to sobie w wolnej chwili. Myślę, że te słowa pomogą Ci oddzielić to, co jest Twoją „pracą nad sobą”, od tego, co jest po prostu ciężarem Twojego krzyża, który masz prawo nieść z Bożą pomocą, a nie w poczuciu bycia „beznadziejnym”. Pamiętaj o słowach z Psalmu 103, który jest cytowany na końcu filmu: „On wie, z jakiego tworzywa jesteśmy, pamięta, że jesteśmy prochem”.
|
| So lut 28, 2026 7:26 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7728
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Skrupuły to nie są, Skrupuły to robienie sobie dodatkowych "grzechów" , czasem są tak absurdalne, że żenada pisać.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| So lut 28, 2026 7:46 pm |
|
 |
|
Lepton
Gaduła
Dołączył(a): N paź 11, 2009 11:32 am Posty: 577
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Rzeczywiście, skrupuły w klasycznym wydaniu to często zajmowanie się drobiazgami, które nie mają znaczenia, podczas gdy Ty mierzysz się z czymś bardzo konkretnym i ciężkim. Skoro od 11 lat jesteś w AS, to doskonale wiesz, że Twoja walka dotyczy realnych, silnych mechanizmów, a nie „absurdalnych wymysłów”. Jednak w duchu pokory warto spojrzeć na to jeszcze inaczej: skoro sam czujesz tę „potworną bezsilność”, o której pisałeś, to znaczy, że uderzasz w mur, którego Twoja wola nie jest w stanie przebić o własnych siłach. Prawda jest taka, że w takim stanie to nie jest kwestia „złego wyboru”, ale Twojego ograniczenia, które wynika z choroby i leków. Nawet jeśli to nie są skrupuły, to wciąż jest to sytuacja, w której Twoja wolność jest skrępowana. Zamiast więc skupiać się na tym, czy to skrupuły, czy nie, spójrz na to przez pryzmat tego, co pisał abp Ryś w jednym ze swoich rozważań o grzechu: „Grzech jest brakiem miłości”. Ty przecież Boga kochasz i chcesz Mu służyć, a Twoje upadki bolą Cię właśnie dlatego, że Go kochasz. Ta „słaba wola”, o której wspomniałeś, może faktycznie chronić Cię przed pychą, ale nie pozwól, by szatan wmawiał Ci, że te upadki przekreślają Twoją relację z Ojcem. Idź do spowiedzi z tym, co masz – z tą całą bezsilnością i konkretnymi grzechami, które pamiętasz. Nie po to, by się „wybielać”, ale by stanąć w prawdzie przed Kimś, kto wie o Tobie wszystko. On wie, że jesteś programistą, który stara się budować swoje życie na skale, mimo że grunt pod nogami bywa niepewny przez chemię leków. Twoja „praca nad sobą” to przede wszystkim codzienne powracanie do Miłości, bez względu na to, ile razy poczujesz się bezsilny.
|
| So lut 28, 2026 7:48 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7728
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Andy72 napisał(a): Miałem iść do spowiedzi w środę (po tygodniu) Ale udało się dziś , w środę po dwóch tygodniach od ostatniej spowiedzi. Zaczynam od nowa.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| Śr mar 04, 2026 6:08 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7728
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Zaczynam działać: dziś zadzwoniłem do przychodni i przeniosłem wizytę z 1 czerwca na 12 maja, prosząc o zmianę lekarki (którą mam kilkanaście lat). Może ta nowa nie będzie aż tak konserwatywna jak obecna i może kiedyś mi zmieni leki? Co prawda ta, która kiedyś 10 lat temu mi zmieniła leki, już chyba dawno nie pracuje tam, ale zobaczymy.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| Śr mar 11, 2026 1:38 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7728
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
lepton napisał(a): Dlatego bardzo cieszę się z Twojej decyzji o telefonie do przychodni i zmianie lekarki. To jest Twój konkretny krok „w stronę Betlejem” – w stronę odzyskania spokoju i lepszego samopoczucia. Skoro Mędrcy znaleźli swój cel, ufam, że i Ty dzięki nowemu spojrzeniu medycznemu znajdziesz ulgę. Prawdziwe orędzia mają zawsze u podstawy przynosić pokój i nadzieję, a Twoja dzisiejsza dbałość o zdrowie jest najpiękniejszą odpowiedzią na każdy znak.
Będę za niecałe dwa miesiące, oczywiście na pierwszej wizycie nie będzie mowy o jakichś zmianach, potem następna, następna. Może za pół roku. To krótki okres w porównaniu z 10 latami na tych samych lekach i kilkoma latami wcześniejszymi na o wiele gorszych lekach. Wolałbym jeden rispolept niż być przytłumiony przez dwa różne leki, działające w rożny sposób.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| N mar 15, 2026 10:37 am |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7728
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
22 maja byłem u doktor psychiatry - innej niż ta, która prowadziła mnie przez lata. Ale nie chciała nic zmienić. Mam 21 sierpnia znaleźć i przynieść kartę z pobytu z szpitalu z 2018, choć właśnie ta karta była w archiwum przychodni i oglądała na wizycie. To co by mnie zadowalało to zmiana z zastrzyku na tabletki, potem można by zmniejszyć dawkę o połowę, i zobaczyć, jakbym nie miał nawrotu to wreszcie usunąć ten lek, Nawet bez abilify zwalczenie nałogu jest bardzo trudne, ale przynajmniej nie chcę mieć dodatkowego sabotażu, mieć jeden lek a nie mieszankę. Poza tym: odczuwam lęk przed spowiedzią, ale nie chcę zamienić wątku w blog
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| Pt lip 17, 2026 8:15 pm |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 221
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Andy72 napisał(a): odczuwam lęk przed spowiedzią Jedynym lekiem na ten lęk jest regularna spowiedź. Wyrobienie nawyku. Rutyny. Czynności, którą wykonuje się niemal automatycznie. Ten rytuał powtarzanie jest sposobem na różne fobie. Nie znaczy to, że lęk mija. Ale daje się go przełamać. Znam to z autopsji. Boję się dalej, ale nie na tyle, aby zaniechać. Poza tym, zaniechanie też boli. Też zadręcza.
|
| Pt lip 24, 2026 3:54 pm |
|
 |
|
Andy72
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): So lip 14, 2012 7:57 pm Posty: 7728
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Doniesień z frontu ciąg dalszy. Zapraszam do wątku, aby nie przerodził się w blog. Andej? A wiec w poprzednią niedzielę udało się wreszcie po 3 tygodniach iść do spowiedzi. Choć miałem postanowienie iść niezależnie kto u nas by spowiadał, to gdyby akurat nie był to proboszcz, to bym się nie zdecydował i nie poszedł. Proboszcz jest najlepszym spowiednikiem, choć bardzo rzadko, ostatnio prawie nigdy nie spowiada. To co u niego mi się podoba, to to że nie dopytuje, nie daje nauki, nie wydziwia, na końcu podaje pokutę i mówi zawsze "idź i nie grzesz więcej!". Dzięki temu mówiąc spowiedź czuję się niemal tak, jakbym mówił do pustej skrzynki i mogę bez problemu wszystko powiedzieć. Po mszy, zamówiłem na środę intencję "wiadomą Panu Bogu i ofiarodawcy". Chodziło o wyjście z nałogu i modyfikację leków. W poniedziałek i wtorek byłem w kościele. W środę też - była bardzo długa msza. Niestety w czwartek znowu upadek. Ponad rok temu wytrzymywałem nawet 102 dni, a od roku zero wolnej woli. Bardzo wnerwiające, że grzeszę z powodu głupiego seksu, który jest niczym specjalnym, tylko seksem, nawet mnie specjalnie nie zadowala, bo mam prawie zerowe libido. Tak jak Ezaw sprzedał swoje pierworództwo za głupią miskę soczewicy.
_________________ W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10
|
| So lip 25, 2026 3:29 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 221
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Andy72 napisał(a): To co u niego mi się podoba, to to że nie dopytuje, nie daje nauki, nie wydziwia, na końcu podaje pokutę i mówi zawsze "idź i nie grzesz więcej!". Już wczoraj napisałem jeden post w tym wątku. Ale gdzieś przepadł. Gdzie? Wszak ukazał się komunikat, że po przejściu przez cenzurę może się ukazać,. Widać cenzura coś znalazła. Zapewne i tym razem tak będzie. Ale ad rem. Mi się akurat takie spowiadanie bardzo nie podoba. Ja w spowiedzi potrzebuję dialogu. Omawiania grzechów. Doprecyzowania, aby spowiednik pojął, w czym problem. Pragnę wsparcia na duchu, jakiejś nauki. Do której zwykle mogę się odnieść. Wkurza mnie spowiedź, tak jak opisane w cytacie. Czuję niedosyt. Czegoś mi brak. Wydaje mi się, że jest niepełna, niedokończona.
|
| So lip 25, 2026 7:27 am |
|
 |
|
Andej
Dyskutant
Dołączył(a): Pt lip 24, 2026 8:32 am Posty: 221
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Andy72 napisał(a): Ponad rok temu wytrzymywałem nawet 102 dni, a od roku zero wolnej woli. To świadczy, że można. Kojarzy mi się to z papierosami. Wielokrotnie je rzucałem. Teraz 2,5 roku nie palę. Ale przez ponad rok codziennie myślałem o papierosach. Tym bardziej, że żona paliła i papierosy zawsze były w domu. A gdy ktoś palił w pobliżu z błogością wdychałem ten zapach. Długo czas to była natrętna myśl, która towarzyszyła przez cały dzień. Teraz już rzadko pojawia się chęć. Wciąż jestem wrażliwy na zapach papierosów. Ale nie muszę jakoś szczególnie mocno walczyć ze sobą. A z onanizmem było tak, że kiedyś nie wiedziałem, że to ciężki grzech. Gdy się o tym dowiedziałem, to rozpocząłem walkę. Potrzebowałem kilku lat, aby się wyzwolić. I zawsze, gdy się złamałem, starałem się już następnego dnia iść do spowiedzi. Bo nie potrafiłem żyć ze świadomością grzechu ciężkiego. I ten imperatyw natychmiastowej spowiedzi oraz wstyd, że znowu dawały siłę do walki. Każdy nałóg, przyzwyczajenie można zwalczyć. Potrzebna silna motywacja. Teraz, gdy dowiedziałem się ile kosztują lekarstwa na odchudzanie zawziąłem się. Radykalnie zacząłem działać. Dieta ŻP, czyli żryj pół. W ciągu miesiąca 5 kg. Mam nadzieję, że wytrzymam.
_________________ Moje posty są subiektywnymi opiniami. Nie piszę w imieniu Kościoła. Posty nie są autoryzowane przez Kościół.
|
| N lip 26, 2026 7:41 am |
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|