Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 07, 2022 8:45 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 482 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 29, 30, 31, 32, 33
 Komu Chrystus złożył ofiarę na krzyżu? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt sie 21, 2018 1:33 pm
Posty: 287
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Komu Chrystus złożył ofiarę na krzyżu?
Barney.
Odnisnie zastępczej śmierci Jezusa.

Jak rozumiesz te słowa z KKK

615 "Jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi" (Rz 5, 19). Przez swoje posłuszeństwo aż do śmierci Jezus stał się cierpiącym Sługą, który W SPOSÓB ZASTĘPCZY "siebie na śmierć ofiarował", "poniósł grzechy wielu", aby "usprawiedliwić wielu i dźwigać ich nieprawości" (Iz 53, 10-12). Wynagrodził On za nasze winy i zadośćuczynił Ojcu za nasze grzechy .


N sie 14, 2022 11:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 17806
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Komu Chrystus złożył ofiarę na krzyżu?
Niestety, podobnie jak w kilku innych miejscach, polskie tłumaczenie w tym miejscu jest ułomne - spójrz choćby do francuskiej wersji Katechizmu ( https://livres-mystiques.com/partieTEXT ... olique.pdf ) który mówi o "spełnieniu zastępstwa cierpiącego sługi" co ma zupełnie inny wymiar.
Podobnie wersja włoska http://www.vatican.va/archive/ccc_it/do ... 17-308.PDF
Cytuj:
"Z Jego posłuszeństwem aż do śmierci, Jezusie ukończył zastępstwo cierpiącego Sługi, który się ofiaruje pokuta, niosąc wiele grzechów i usprawiedliwiając ich, kładąc ich nieprawość ".


Polski tekst źle oddaje treść: sugeruje, jakoby to śmierć była "zastępcza" - gdy tymczasem to Jezus był owym sługą, który umarł, bo zastępczo wypełnił posłuszeństwo.
Nie ma to absolutnie nic wspólnego z rzekomą "karą zastępczą".

Oczywiście, jak się zapewne domyślasz, tekst jest odniesieniem do Księgi Izajasza oraz do dzieła XI wiecznego teologa, św. Anzelma z Canterbury, który postanowił sporządzić taki model zbawienia, który byłby podstawą do rozmowy z niewierzącymi (a więc bez cudów, a nawet zmartwychwstania).

Żeby jakoś nawiązać do tego, co współcześni mu ludzie znali postanowił pokazać Boga jako suwerena, a ludzi jako wasali.
W Średniowieczu było tak, że jak wasal obraził suwerena, to suweren go karał (najczęściej zabijał) - chyba że wasalowi udało się jakoś załagodzić sprawę, zadośćuczyniając suwerenowi (a tak naprawdę go przekupując).
Jednak ludzie – rozumował słusznie św. Anzelm - nie mają nic, czym mogli by "zadośćuczynić" Bogu - bowiem wszystko co mają, jest własnością Boga. Dlatego więc Jezus musiał przyjść, bo On nic nie był "winien" Bogu i dlatego mógł Mu coś dać - swoje życie.
Tak powstał model soteriologiczny (model sposobu zbawienia) oparty na "zadośćuczynieniu Bogu przez Jezusa".
Dodam, że św.Anzelm nie twierdził wcale, jakoby „Jezus poniósł naszą karę” – przedstawiał misję Jezusa raczej jako wykonanie przez Niego pracy (obowiązków) wasali wobec suwerena.
Czego nie zrobili w sposób właściwy ludzie, zdradzając „suwerena”, to wykonał za nich Jezus Chrystus. Co więcej, wykonując tę pracę (i tym samym jakby „spłacając sług”) Syn Boży spowodował, że ludzie znów mogą być „dobrymi wasalami” i wypełniać swoje obowiązki wobec suwerena.
Święty Anzelm dla celów przedstawienia zbawienia osobom odrzucającym wszelkie „cudowności” dokonał bardzo subtelnej pracy, pełnej odcieni znaczeniowych i niuansów. Niestety, pobieżne czytanie dzieł tego świętego spowodowało zbyt dalekie uproszczenie i wręcz wulgaryzację Jego przekazu.

Minęło kilkaset lat i urodził się Luter. Ten dołożył tzw. pesymizm soteriologiczny - zdrową naukę o zranieniu natury ludzkiej przez grzech, która przez to utrudnia przyjęcie Łaski Boga zastąpił (wynikającą z jego osobistych zranień) doktryną całkowitego zniszczenia natury ludzkiej przez grzech (wskutek czego człowiek nie jest w ogóle zdolny w żadnej relacji z Bogiem).
I w ten sposób pojawiła się doktryna rzekomej "zastępczej kary" Jezusa.

Gorąco polecam wykład Jacka Świeckiego na ten temat:
https://youtu.be/AZeRhLBe1Us

Może jeszcze taki cytat, bo mam świadomość, że rzecz jest niełatwa: cytat z „Czy Bóg karze za grzechy” Bruna Costacurta (wykłada teologię i duchowość Starego Testamentu na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie):
Cytuj:
„Kiedy Jezus przychodzi, by przynieść swoje zbawienie, nie działa według schematu zastępstwa. Jezus nie przychodzi, aby cierpieć w nasze miejsce (byłoby to uproszczeniem koncepcji Boga, który chce ukarać kogoś, bo lubi karanie!). Zbawienie wchodzi do wewnątrz chorej rzeczywistości człowieka tęskniącego za dobrem, które uczyniłoby zdrową całą jego chorobę. Tak więc jest to dobro w centrum rzeczywistości. Problem bowiem zbawienia zasadza się na przekształceniu tego co złe w dobro. Dynamika zbawienia opiera się na wejściu w rzeczywistość zła, aby przerwać spiralę zła, odpowiadając dobrem na zło i wprowadzając siłę dobra, która ma moc wchłonięcia wszelkiego zła, uzdrawiając rzeczywistość człowieka. Temu właśnie służyło poszukiwanie niewinnych w Sodomie i temu służyło stanie się człowiekiem Słowa Bożego. Pragnieniem jest zbawienie, a zbawienie jest wyjściem od dobra, aby wymazać zło. Dlatego też dobro jest poszukiwane w Sodomie, w Jerozolimie, a gdy dobra nie ma, wówczas daje je Bóg darmowo, siejąc dobro pośród rzeczywistości ludzkiej. Taki jest właśnie Pan Nasz Jezus Chrystus, który stał się człowiekiem, dzieląc z nami całą rzeczywistość, w którą przyszedł przynieść ziarno zbawienia.”


I może jeszcze patrystyka: "Wykład nauki apostolskiej" świetego Ireneusza (ur.130):
Cytuj:
"Tak więc zjednoczył człowieka z Bogiem, zaprowadził wspólnotę Boga i człowieka, my bowiem nie bylibyśmy w stanie inaczej uczestniczyć
w niezniszczalności, gdyby ona sama nie przystąpiła do nas.
Niezniszczalność bowiem jak długo była niewidzialna nie była dla nas żadną korzyścią. Stała się więc widzialna, abyśmy mogli dostąpić niezniszczalności według wszelkiego w mej udziału.
A skoro jesteśmy wszyscy w pierwszym człowieku, Adamie, przez nieposłuszeństwo przywiązani do śmierci trzeba było, abyśmy przez posłuszeństwo tego, który dla nas stal się człowiekiem, zostali uwolnieni od śmierci, bowiem zapanowała w ciele, trzeba więc było przez ciało przyjmujące zniszczenie uwolnić człowieka od Jej władzy.
Tak więc „słowo stało słę ciałem”, aby grzech, który zapanował przez ciało, przez to właśnie ciało zniszczony,
oddalił się od nas To dlatego Pan nasz przyjął tę samą cielesność jak pierwszy człowiek, aby móc walczyć za ojców i aby zwyciężyć
w Adamie tego, który w Adamie nas pokonał."

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn sie 15, 2022 2:40 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 482 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 29, 30, 31, 32, 33


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL